Platige Image znów to zrobiło. Nowa reklama wbija w fotel nie tylko efektami, ale też przesłaniem

Artykuł 15.02.2016
Platige Image znów to zrobiło. Nowa reklama wbija w fotel nie tylko efektami, ale też przesłaniem

Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do imponujących efektów specjalnych w wykonaniu Platige Image. W ich najnowszym projekcie pierwsze skrzypce gra jednak nie warstwa wizualna, ale… emocjonalna. Najnowszy klip stworzony dla fundacji onkologicznej Alivia po prostu wgniata w fotel i kompletnie zaskakuje pomysłem.

O Platige Image pisałem na łamach Spider’s Web już wielokrotnie, za każdym razem przedstawiając ciekawe i innowacyjne projekty tworzone przez tę firmę. Projekt Ambition stworzony dla Europejskiej Agencji Kosmicznej, teatralna scenografia stereoskopowa do sztuki „Romeo i Julia”, czy w końcu ostatnia kampania reklamowa Legendy Polskie dla Allegro to nowatorskie przedsięwzięcia, które w jakimś stopniu przesuwają granicę tego, co jest możliwe w grafice, reklamie i sztuce.

Najnowszy projekt stworzony dla fundacji Alivia uderza jednak z niespodziewanego kierunku. Spot jest kampanią fundacji onkologicznej Alivia i zachęca do przekazania 1% podatku na fundację i generalnie walkę z rakiem.

Tematyka jest trudna, a dotychczas w przekazie medialnym była przekazywana raczej w sposób dosłowny, który miał szokować widza i pozostawiać go w nastroju zadumy, czy nawet smutku. Platige Image zaprezentowało jednak zupełnie inną koncepcję.

W efekcie dzięki Platige Image powstał najlepszy spot o tematyce onkologicznej, jaki widziałem

Reklama została stworzona przez Platige Image (a konkretnie dom produkcyjny Dobro) przy współpracy z agencją reklamową Saatchi&Saatchi/Interactive Solutions i przy osobistym nadzorze nad projektem przez Piotra Sikorę, założyciela Platige Image. O projekcie miałem okazję rozmawiać z producentką, Kariną Lempkowską, która zdradziła wiele ciekawych szczegółów z etapu produkcji.

Szkolenie komandosów, tony piachu w hali zdjęciowej i karabin z drukarki 3D

Projekt zaczął powstawać cztery miesiące temu. Największym wyzwaniem było znalezienie aktorki, która nie będzie się bała upadków i która będzie się świetnie czuła w roli walczącej i nie lękającej się niczego wojowniczki. Odbyło się kilka rund castingowych, w których aktorzy musieli zmierzyć się z kilkoma wyzwaniami. Jak mówi Karina Lempkowska:

„Ania Górska okazała się najbardziej trafionym strzałem. Aktorka przeszła szkolenie przeprowadzone przez komandosów. Spotkała się trzykrotnie z chłopakami na treningu, gdzie uczyła się strzelać, upadać, biegać, a także trzymać broń w określony sposób.”

Z punktu widzenia widza najciekawiej wygląda kwestia charakteryzacji aktorki, która na co dzień jest długowłosą kobietą. Co ciekawe, włosy nie zniknęły na etapie postprodukcji, a już na planie zdjęciowym. Wszystko dzięki specjalnej charakteryzacji, którą stworzyła Aga Hodowana.

Na Spider’s Web, premierowo, można obejrzeć klip making-of przedstawiający produkcję klipu.

Charakteryzacja składająca się z dużej silikonowej „maski” skrzętnie ukrywała włosy aktorki, a nałożenie jej było żmudną pracą trwającą 5-6 godzin. Podczas dwunastu godzin na planie zdjęciowym aktorka cały czas upadała, potykała się i biegała, a więc warunki nie były łatwe. Charakteryzacja zdała jednak egzamin.

Za zdjęcia odpowiadał fenomenalny Łukasz Żal.

Sceneria także miała „analogowy” charakter

Tor, po którym porusza się aktorka, a także górki i skałki, od których się odbija, były stworzone w rzeczywistości. Zdjęcia były robione w hali filmowej Apricor, w której zostało wysypane kilka ton piachu, a dekoracje były przewożone przez kilka dni. Budowa wszystkich elementów zajęła ponad dwa tygodnie. Za scenografię odpowiadał Jędrzej Iwanicki, który zaaranżował wszystko w pomysłowy sposób zaś za dopracowane w każdym detalu kostiumy – Maria Bulanda. Jak mówi Karina Lempkowska:

„Nie możemy zapominać, że była to kampania charytatywna, więc budżet którym dysponowaliśmy nie był przesadnie duży. Tak naprawdę nie jest wielką filozofią zbudowanie scenografii dysponując dużymi kwotami. W momencie, kiedy budżet jest symboliczny, liczy się głównie pomysł i chęci. Od wszystkich podwykonawców dostaliśmy to wszystko.”

Wszystkie ujęcia powstały w czasie jednego dnia zdjęciowego. Scenografia została udoskonalona na etapie postprodukcji, która trwała przez kilka miesięcy i brało w niej udział ok. 50 osób.

50 godzin druku

Broń wykorzystana w reklamie jest wydrukiem 3D wykonanym przez firmę UniForge. O projekcie opowiedział mi Grzegorz Szuszkiewicz, który był odpowiedzialny za produkcję broni.

Wszystko zaczęło się od wyboru zdjęć istniejących karabinów, na bazie których powstał konceptart. Grafik UniForge przygotował model 3D, a kolejnym krokiem był druk.

 

Stworzenie modelu 3D zajęło około 20 godzin, a druk ok. 50 godzin. Kolejne 50 godzin zajęła późniejsza obróbka wydruku, czyli wygładzanie krawędzi, sklejanie elementów w całość, następnie lakierowanie, malowanie i postarzanie, czyli dawanie efektów zużycia.

Warto zaznaczyć, że w nagraniach wziął udział prawdziwy wydruk. Zazwyczaj do takich celów tworzone są rekwizyty, które są drukowane, wykańczane i doprowadzane do perfekcji, ale bez malowania. Z takiego modelu jest ściągana silikonowa forma, którą odlewa się z żywicy, dzięki czemu model jest praktycznie niezniszczalny.

W projekcie dla Alivii brał udział wydruk prosto z drukarki 3D. Nie obyło się bez kilku pęknięć podczas kręcenia zdjęć, ale szybko zostały one naprawione, a karabin „dożył” do dziś.

Ciekawie wygląda też współpraca Uniforge i Platige Image. Jak mówi Grzegorz Szuszkiewicz:

„Trafiliśmy na siebie przez przypadek w Internecie. Była to nasza pierwsza współpraca z Platige Image, ale wcześniej wykonywaliśmy różne projekty do filmów, telewizji i reklam, a także dla deweloperów gier internetowych.

Mało osób zdaje sobie z tego sprawę, ale wiele elementów w reklamach telewizyjnych to wydruki 3D. Takim elementem jest np. logo producenta wynurzające się z czekolady w jednej z reklam.”

Projekt był także sporym wyzwaniem dla zespołu grafików

Jak mówi Mateusz Tokarz, CG Supervisor:

„Od strony technicznej projekt był wymagający dla działu reklamowego. W polskich realiach rzadko kiedy pracuje się nad 29 ujęciami z żywą aktorką i częściowo przygotowaną scenografią. Każde ujęcie trzeba było wykluczować, odmalować brakujące fragmenty, wytrackować, ułożyć elementy scenografii CG, wysymulować, oświetlić, wyrenderować, połączyć z materiałem z kamery i wzbogacić podmalówkami. Do tego doszło pięć ujęć w pełnym CG w fabryce”

Stopień zaawansowania tych operacji najlepiej obrazują filmy pokazujące w jaki sposób kolejne warstwy były nakładane na obraz.

Platige Image dwa lata temu zrobiło już jeden klip reklamowy dla fundacji Alivia. Klip opierał się na podobnej koncepcji, natomiast z postacią złowrogiego raka walczyła wówczas… świnka skarbonka. Całość była oczywiście odpowiednio podrasowana i podana w konwencji science fiction. Najnowszy klip jest znacznie bardziej ludzki, przez co jest łatwiejszy do przyswojenia. Postać raka także doczekała się antropomorfizacji. Jak mówi Mateusz Tokarz:

„Duży nacisk położyliśmy na zdewelopowanie i przygotowanie postaci raka tak, żeby przemawiał do wyobraźni każdego odbiorcy. Myślę, że to się w pełni udało.”

„Często żartujemy, że nasza pracą nie ratujemy nikomu życia. Mam nadzieję, że tym razem było inaczej.” – dodaje Mateusz Tokarz.

Spot na razie można obejrzeć w Internecie, ale będzie emitowany także w telewizji polskiej, m.im. w TVN i Discovery. Jak udało mi się dowiedzieć, Platige Image wiąże ze swoją produkcją duże nadzieje.

Całe trio, tj. fundacja, agencja i dział produkcji, jest bardzo zadowolone z efektów współpracy. Środowisko twórców także bardzo optymistycznie zareagowało na spot. Są już pierwsze sukcesy, bowiem klip trafił na stronę główną branżowej wyroczni – serwisu Shots – na dodatek jako najważniejszy news. Platige Image zamierza też promować spot na festiwalach i konkursach.

Spot to kawał kapitalnej roboty i przede wszystkim nietuzinkowego podejścia do trudnego tematu. Zastanawiam się jedynie, czy stylistyka science-fiction jest najlepszym wyborem. Wydaje mi się, że tego typu aranżacja przemówi raczej do młodszego pokolenia widzów i – przede wszystkim – graczy. Być może jest to zbyt młoda grupa docelowa, by mogła przekazać 1% podatku na cel fundacji. Z drugiej strony, średnia wieku gracza na świecie to 35 lat, a więc pozostaje mieć nadzieję, że kampania okaże się sukcesem.

Platige Image oficjalnie przyznało, że spot powstał pro publico bono. Fundacja Alivia nie zapłaciła za produkcję, a Platige Image wykonało pracę bez zapłaty.

Dołącz do dyskusji

  • ministerstwo

    Fundacje.

    By prezesom żyło się lepiej.

  • Jurek Pazurek

    Ten spot reklamowy spowodował jedno. Nigdy więcej nie wspierać żadnych fundacji, które wydają pieniądze na takie bzdety zamiast na statutową działalność. Dopóki nie widziałem całej otoczki tworzenia spotu to w swej naiwności sądziłem, że popełnił go jakiś domorosły grafik, syn prezesa bo ma smykałkę i kosztowało to niewiele. Pomysł głupi w założeniu bo idę o zakład z każdym, że żadna osoba, której spot się spodobał nie zapamiętała nawet nazwy fundacji a co dopiero miałaby dokonać wpłaty. A osoby, które pod wpływem wzruszenia dokonują wpłat na rzecz fundacji zdrowotnych na pewno nie wzruszyły się na widok tej reklamy. Myślę, że nawet nie dotrwały do jej końca aby dowiedzieć się, że nie jest to reklama gry komputerowej a reklama fundacji charytatywnej. A tu widzę Platige Image i jeszcze do tego sami mówią, że jest to mega produkcja jak na polskie warunki. Co rozumiemy po przetłumaczeniu na ludzki język w taki sposób – fundacja wydała taką kupę pieniędzy na spot, że na leczenie chorych to pieniędzy nie będzie miała na pewno. Wracając do meritum. Głupia fundacja marnotrawi pieniądze – wuj z nimi – ale oni powodują, że jakaś część ludzi nie będzie wspierać fundacji w ogóle bo będą pamiętać, że fundacje wydają kasę na bzdety zamiast na pomoc innym.

  • http://graodron.pl/ Marcin Połowianiuk

    Ale kto mówi o kupie pieniedzy? Twórcy przeciez podkreślają, że budżet na tę produkcję był bardzo mały. Rozmach jest efektem zaangażowania wykonawców w słuszna sprawę, a nie efektem wydania kupy kasy. :)

  • HUGIO007

    1) Oglądałem, spodobał mi się i pamiętam nazwę fundacji.
    2) Każda fundacja, która pomaga potrzebującym nie jest głupia.
    3) Każda fundacja, pomoc charytatywna ma przeznaczoną jakąś część pieniędzy na promocje i marketing to chyba oczywiste.
    4) Jeśli znasz jakiegoś syna prezesa, który jest w stanie w pojedynkę zrobić coś takiego to podeślij namiary, chętnie poznam ;]

  • NorBat

    Akurat z tego co mi wiadomo, to Fundacja nie wydała na tą kampanię grosza. A „wszystkie zaangażowane osoby i firmy działały pro-bono na rzecz kampanii”.
    Serio są jeszcze ludzie, którzy chcą i potrafią pomagać nie oczekując w zamian zapłaty ;)

  • Łukasz

    Raczej oprócz efektów specjalnych nic ta reklama nie zadziała. Nie ma klue przekazu: „po co mam dać 1% na te a nie inną fundacje? „

  • http://graodron.pl/ Marcin Połowianiuk

    Daj na jakąkolwiek. :)

  • Feniks06

    Kurde… tyle tekstu nie pocisnąłeś jeszcze Owsiakowi. Przystanek woodstock hurr durr

  • Jurek Pazurek

    Pro bono na sprzęcie i oprogramowaniu komercyjnej firmy!? :-) Bo Platige Image to ma takie przestoje, że i tak się sprzęt marnuje a ludzie bez sensu siedzą przy biurkach to se chociaż na boku jakiś spocik trzasną dla maleńkiej fundacji ;-) Chłopie, ta fundacja przyznaje się oficjalnie do zebrania 15 tysięcy złotych ;-) Chociaż podobno wydała na chorych 2 300 000 pln. Nie wiem ile chłopaki z Platige Image skasowali za tę produkcję ale zbyt długo żyję aby uwierzyć w bajki, że akurat to zrobili w ramach dobrego uczynku i przyszłych dziewic w niebie ;-)

  • http://www.bezwypadku.neostrada.pl/ dziegdzion

    nie ważne jaki budrzet… ważne żeby dać 1% i pomóc… a takie projekty rozwijają umiejętności polskich twórców

  • lejzab

    a dużo do tej pory dawałeś pieniędzy na różne fundacje? obstawiam że 50 zł miesięcznie na dobroczynność to dla ciebie jakieś himalaje.

  • Jurek Pazurek

    W spocie o produkcji gość w 2:13 twierdzi, że jest to dość duża skala jak na polskie produkcje. Więc nie próbuj wmawiać, że komercyjna firma zrobiła to za puszkę coca coli. Firmy lubią grzać swój wizerunek w chwale dobroczynności ale nie za koszt dużego zlecenia. Już nawet nie chcę wchodzić w kwestie prawno – skarbowe, które zakazują wykonania danego zlecenia taniej niż wskazują koszty bo jest to przestępstwo polegające na unikaniu opodatkowania. Znajomy ostatnio miał kontrolę skarbową i pani kontrolerka zakwestionowała ilość ulotek reklamowych jakie wyprodukował do swojej działalności. Mądralińska pani ze skarbowego stwierdziła, że powinien wydrukować mniej bo ona uważa, że mniej też by wystarczyło do działania ;-) A tak to wydrukował więcej aby mieć wyższe koszty i uciec od właściwego opodatkowania. Wiesz co by się działo gdyby Platige Image zrobiło spot za milion i powiedziało na kontroli, że fakturę wystawiło na kwotę dwieście złotych!? ;-)

  • Jurek Pazurek

    Owsiak dostał za swoje w styczniu ;-)

  • Jurek Pazurek

    W jakim ty kraju żyjesz!? ;-) Przecież to PRL ;-) Tutaj chcesz czy nie chcesz to co miesiąc przymusowo płacisz grube tysiące na dobroczynność. W końcu sprawiedliwość społeczną mamy wpisaną do konstytucji ;-)

  • Łukasz Kurdyk

    a pomyślałeś może że platige image mogło sobie to odpisać od podatku jako działanie charytatywne?

  • Jurek Pazurek

    Działanie charytatywne jest ograniczone ustawowo bo inaczej mielibyśmy jakieś pięć miliardów fundacji żon prezesów wspieranych co miesiąc przez pieniądze mężów prezesów i firmy prezesów nie musiałyby się martwić podatkiem dochodowym wcale ;-) A jaka jest korzyść wizerunkowa naszej jedynej poważnej firmy od efektów specjalnych z okazji wyprodukowania tego spotu!? Platige Image ma światową renomę i od produkcji spotu dla fundacji wcale nie zyska. Za to straci pieniądze. Więc z punktu widzenia zarządu firmy jest to działanie na szkodę spółki.

  • mój nick

    Wiesz też tak myślałem, koleżanka zbierała przez fundację na chore dziecko. Od fundacji dostała cały guzik (3 tys.), choć sporo ludzi pomagało (dziecko z porażeniem).

    Ze sprawozdania fundacji: prezio 7 tysi miesięcznie, „zarząd 4 os.x po 4 tysie mies. – w sumie za nicnierobienie, bo oprócz tego, że zbierana kasa była pod fundacją to większość rzeczy musiała zrobić sama lub po prośbie. Od tamtej pory mocno sprawdzam zanim coś gdzieś wpłacę.

  • souacz

    zwłaszcza na taką, która generuje 95% kosztów.

  • NorBat

    Przecież za sprzęt i oprogramowanie nie płacą od projektu, tylko raz przy zakupie. Chcesz hejtować, to hejtuj. Masz prawo do tego. I wierzyć też nie musisz ;) Akurat myślę, że w zamian za promocję i pokazania się z tej strony gra była warta świeczki i zrobienia tego za darmo. Może ze mną jest coś nie tak, ale jakbym mógł uczestniczyć w takim projekcie za darmo, to też byłbym chętny :D

  • NorBat

    Nikt nie mówi, że każda fundacja jest czysta jak łza i na każdą trzeba dawać. Ale jeżeli fundacja wychodzi z taką reklamą i zwraca na siebie uwagę to musi się liczyć z tym, że się znajdzie ktoś, kto będzie chciał znaleźć na nich przysłowiowego haka. I nie mogą sobie pozwolić na wypłacanie grubego hajsu zarządowi. Tak to widzę.

  • ssss

    W USA podobnie. Trochę to chore.

  • tr5yr6

    tyle przygotowan dla kilku sekund filmiku?

    aviva chyba kiedys tlumaczyla open source na jezyk polski, chyba openoffice itd. czy to podobna nazwa?

  • Łukasz Kurdyk

    oni się nie martwią podatkami wcale, płacą je w irlandii albo jeszcze dziwniejszym raju podatkowym.
    co do działania na szkodę spółki, wszystkie zagraniczne sieci handlowe wykazują straty poza biedronką zresztą ta jako jedyna płaci jakiekolwiek podatki w polsce

  • kommy

    Prawda jest taka, że najwięcej oszustów i kombinatorów widzą Ci, którzy sami się tym trudnią. Tyle na temat.

  • Szymon

    Polecam posłuchać tego tedex’a i zastanowić się jeszcze raz ;)
    https://www.youtube.com/watch?v=bfAzi6D5FpM

  • fakt

    coś w podobnym stylu – pomagamy potrzebującym (i wierzącym) :D

    https://www.youtube.com/watch?v=35K6vQRt67g

  • Jurek Pazurek

    Tak, tak, oczywiście ;-) Płacą w Irlandii ale firma działa w Polsce. Pewnie jeszcze ZUS-u nie płacą ;-) Za dużo czytasz „Faktu” a za mało wiesz o realiach ;-)

  • Jurek Pazurek

    Bardzo lubię wykłady z TED-a ale w tym wypadku kiedy na samym początku gość zaczyna bredzić o społecznej przedsiębiorczości to wiem, że skończy się jakąś lewacką teorią społecznej odpowiedzialności biznesu albo czymś równie idiotycznym. Nie ma sensu wysłuchiwanie takich bredni więc nie męczyłem oczu. Ale jak podeślesz jakiś ciekawy wykład Miltona Friedmana albo kogoś z jego bajki to chętnie obejrzę.

  • yv

    Lepiej zebrać milion za sto tysięcy niż sto tysięcy za tysiąc. Naprawdę.

  • yv
  • SeverianPL

    Zawsze jest alternatywa: strzelić focha na wszystkie fundacje i nikomu nie dać 1% (czyt.: dać go państwu, które efektywnie wykorzysta każdą złotówkę – dżołk taki).

  • Jurek Pazurek

    Od razu widać, że nie masz pojęcia o biznesie ;-) W komercyjnej działalności jedynym celem inwestycji w sprzęt i oprogramowanie jest zarabianie na nim. Nic innego. Tylko janusz biznesu może rozumować w kategoriach – „sprzęt i tak kupiłem to jak zrobię coś za darmo to nie stracę”. Klasyczny przykład mitu zbitej szyby. https://youtu.be/OdJNH917Adg?t=1m37s I na pewno jest z tobą coś nie tak skoro chcesz pracować za darmo ;-) To pewnie dlatego, że nie utrzymujesz się sam więc możesz sobie pozwolić na takie fanaberie ;-)

  • Johny

    tak patrze na te twoje komentarze i dochodze do wniosku ze typowy hejter z ciebie smierdzisz pisuarem z daleka czuc z ciebie won trola
    ty zyjesz w PRL czyli kradnij co ci pasuje i ublizaj drugiemu jak nie mysli jak ty
    Chrzescijanin z ciebie jak z dupy koziej trabka

    a plakac bedizesz jak ciebie trafi taka przykrosc jak rak i nikt ci nie bedzie chcial pomoc przypomna ci twoje trolowanie w sieci

    mowisz ze znasz ludzi synkow prezesow to pewnie za ich kase chlejesz isie bawisz i udajesz czlowieka co zjadl wszystkie rozumy moze jestes synkiem jakiegos PISiora ? bo w sumie twoje wypowiedzi nic sie od takowych poslow „oslow” nie roznia lub masz korzenie z PO tamci tez lubia cwaniakowac a za plecami okradac drugiego.

  • Jurek Pazurek

    Niestety efekt ten nie dotyczy to lewackiego bredzenia ;-) A ten cudak na wykładzie tylko to dobitnie potwierdza. Obejrzałem w końcu ten wykład lewicowego amwayowca bo zaciekawiło mnie jak bardzo gość odjedzie w kosmos. I nie zawiodłem się ;-) Chociaż doceniam jego umiejętność robienia z idiotów jeszcze większych idiotów ;-) Jak pięknie potrafił zagonić stado baranów do stodoły gdzie będą golone ;-) Wiesz dlaczego nigdy nie powstanie lek na raka? Bo nie może powstać. Komórki stale mutują i nowotwory stale się wytwarzają. Niektóre zanikają a niektóre zabijają. Dlatego wydawanie pieniędzy na szukanie leku na raka to dawanie pieniędzy na to aby jakaś część naukowców i medyków mogła komfortowo żyć z badań a fundacje ze zbiórek pieniędzy. Ale chyba najzabawniejsze było naganianie klientów firmom, które oferują największy zysk z uzyskanych pożyczek ;-) Największe zyski dają najbardziej agresywne i bezwzględne firmy. Nie martwią się o społeczny biznes tylko o maksymalne przychody. I tak to głupi lewicowiec przekonuje głupich lewicowców aby wspierali tę gałąź przemysłu, z którą zwykle walczą swym dobrym aczkolwiek bardzo głupim serduszkiem ;-)

  • Jurek Pazurek

    Dżony, otrzeźwiej chłopie ;-) Po tym w jaki sposób piszesz widać, że intelekt nigdy nie był twoją mocną stroną ale jednak powinieneś się orientować, że PIS to partia socjalistyczna a ja prezentuję poglądy w stu procentach odmienne od socjalistycznych. Nienawidzę socjalizmu i staram się go zwalczać jak tylko mogę. W Polsce jest tylko jedna partia antysocjalistyczna i ja jestem jej zwolennikiem. Domyślisz się jaka to partia skoro PIS/PO/SLD/PSL/KUKIZ?RAZEM to partie socjalistyczne ;-)

  • kommy

    Prawda jest taka, że najwięcej oszustów i kombinatorów widzą Ci, którzy sami się tym trudnią. Tyle na temat.

  • http://neuroskoki.pl/ Maja Kochanowska

    Platige Image oraz pozostałe zaangażowane firmy pracowały pro-bono i nie wystawiły żadnej faktury. Jest to też zaznaczone w opisie filmu na youtube https://www.youtube.com/watch?v=pKnoavK9ctc

  • ssss

    Uwielbiam ta piosenkę :)

  • Jurek Pazurek

    Jak ja bym wierzył w to co fundacje piszą to bym chodził w styczniu w klapkach ;-) Alivia na stornie www podaje, że uzyskała ze zbiórek około 15 tysięcy a wydała na chorych ponad dwa miliony ;-) Jak to mawia Max Kolonko – to się nie dodaje ;-)

  • http://przemekzawadzki.tumblr.com/ Przemek Zawadzki

    Może Pazurek lepiej czyta po polsku? http://www.wikiwand.com/pl/Efekt_potwierdzenia ;P

  • http://przemekzawadzki.tumblr.com/ Przemek Zawadzki

    O, sam miałem to wkleić… :D

  • http://przemekzawadzki.tumblr.com/ Przemek Zawadzki

    Ilość „;-)” w komentarzu wskazuje na to, że jesteś mocno i jednokierunkowo nastawiony. Spróbuj pomyśleć inaczej. Pozdrawiam. (-;

  • Saw

    guzik prawda – oczywiście, że można wykonać pracę za 0 zł – wystarczy np. umowa darowizny.
    I polecam czytać ze zrozumieniem skąd 15k i 2mln.

  • Pop 84

    Sorry ale pieprzysz głupoty ponieważ nie potrafisz odrzucić czysto biznesowego punktu widzenia:
    1. Sprzęt i soft mają zakupiony więc głównym kosztem jest czas pracowników
    2. W takim razie sporo tych Januszów biznesu, bo ja prowadząc firmę i także w mniejszej skali inwestując w sprzęt filmowy i IT, nie miałem problemu by pro bono zrobić komuś promocyjny klip o wydźwięku charytatywnym – niby czemu duża firma jak Platige miałaby mieć z tym problem?
    3. Jest różnica między pracą za darmo, a pracą gdzie zyskiem jest wartość dodana dla potrzebujących lub w słusznej sprawie (nie każdy przelicza wszystko na kase jak Ty)
    4. Pop twoich wpisach wnioskuje, że Twoim zdaniem jedynie wolnorynkowe, kapitalistyczne podejście ma rację bytu, i nie przyjmujesz do wiadomości, że nawet duzi i nastawieni na zysk, mogą czasem odpuścić i zrobić coś za free lub po kosztach. Przecież marża Platige to w 80% nie ceny sprzętu i softu, tylko ich know-how i kreatywność…a tym podzielić się łatwiej niż paletą leków od koncerny farmaceutycznego…

  • Alek Morawski

    Szkolisz wszystkich o tym jak działają biznesy, korporacje, jakbyś był alfą i omegą branży reklamowej i miał za sobą podobne doświadczenia. Oczywiście, że tak jak wiele osób pisało w komentarzach NIE MA ŻADNEGO problemu dla takiego studia jak Platige zrobić projekt za darmochę. Szczególnie ze wsparciem od Saatchi.

    Pomijając już działania charytatywne, takie firmy tworzą duże darmowe projekty na potęgę i model biznesowy zakłada projekty, które nie przyniosą czystego dochodu- czyli udziały w przetargach, konkursach branżowych, materiałach promocyjnych. Nawet głupie spoty świąteczne wysyłane klientom newsletterem są często robione z dużą pompą. Każdy kto miał nawet miesięczny staż w jakimkolwiek większym studiu reklamowym ma o tym pojęcie. Tutaj masz jak wół napisane, że w projekt dobrowolnie zaangażowała się wiele osób z różnych miejsc pracy.

    Szukasz sensacji tam gdzie jest nie ma- robisz czarny PR ludziom, którzy bezinteresownie starają się dać coś od siebie. Zamknij się w pokoju i przemyśl swoje zachowanie:)

  • http://neuroskoki.pl/ Maja Kochanowska

    15 tysięcy to wynik zbiórki publicznej prowadzonej od lutego 2011 do lutego 2012. Natomiast 2 mln to środki przekazane Podopiecznym fundacji w ramach Programu Skarbonka, który działa od 2010 roku.

  • Jurek Pazurek

    Może i oni zebrali pieniądze od ciotek i babć. Wuj mnie to obchodzi. Na stronie mają ostatni bilans za 2012 rok i wynika z niego, że wyciągnęli 15 koła. A podobno fundacje mają obowiązek publicznego okazywania wyników finansowych.

  • Jurek Pazurek

    Pracę to może wykonać pan Zdzisiu kiedy ci będzie reperował rurę własnym młotkiem. A kiedy grafik robi 3D to wykorzystuje kosztowny sprzęt i oprogramowanie, które jest jego własnością firmy, w której pracuje. A firma już nie ma tak wesoło z darowiznami jak pan Zdzisio. Odnośnie kasy – wyjaśniałem to już drogiej Mai wyżej więc przeczytaj sobie.

  • NorBat

    Źle mnie zrozumiałeś. Nie mówię o pracy za darmo cały czas. Mówię o wzięciu udziału w ciekawym i dużym projekcie podczas którego mogę się wiele nauczyć i wyciągnąć coś dla siebie. Takie doświadczenie można później spieniężyć ;) Platige na swoim sofcie zarabia cały czas przecież. Przez zrobienie jednego projektu za darmo nie pójdą z torbami przecież. I proszę, nie zniżajmy się do poziomu kto jest na czyim utrzymaniu, to nie gimnazjum ;)

  • Sebastian Ostrycharczyk

    Pazurku, oczywiście, że firma może dokonać darowizny. Po spełnieniu konkretnych warunków można uzyskać ulgę do 6% rocznego dochodu. Troszkę pomerdałeś kilka rzeczy.

    „A kiedy grafik robi 3D to wykorzystuje kosztowny sprzęt i oprogramowanie, które jest jego własnością firmy, w której pracuje.”

    Teoretycznie, tej pracy, którą wykonał owy grafik, nie mogę wliczyć w koszty (np 30 roboczogodzin). Jeżeli chodzi o sprzęt, to mówimy tu o amortyzacji i dotyczy tego samego. Natomiast mogę uzyskać ulgę z tego tytułu.

    Ogólnie temat jest przyjebany. Jeżeli mam przestój w zamówieniach, teoretycznie mogę zrobić coś dla jakiejś fundacji. I teraz w tym wypadku, nie mogę wrzucić kosztów pracy. Jak będą siedzieć i pierdzieć w stołek, to spokojnie odliczę. Fuck logic.

    Z drugiej strony, są to działania PR, które powinny się kwalifikować do kosztów.

  • Jurek Pazurek

    Widzisz Popie, kiedy zainwestowałeś w sprzęt i on stoi i nie zarabia to tracisz na takiej inwestycji. Tak samo jest kiedy zainwestowałeś w sprzęt a on pracuje na rzecz zlecenia za zero złotych. Też nie zarabia. A skoro poniosłeś koszty inwestycji to sprzęt wykorzystywany za darmo przynosi stratę bo nie zarabia w tym czasie. Może i to jest trudne do zrozumienia ale wierzę w ciebie ;-) Popie gdyby ci pracownicy nie twierdzili, że to jakaś większa produkcja to ja bym to olał ale oni sami twierdzą, że to duże wyzwanie po czym próbują wmówić, że a co tam, zrobimy se duże zlecenie za darmo. Stracimy tyle czasu bo nas stać. Tak ty chcesz to widzieć. A ja po prostu za długo żyję i zbyt dużo widziałem aby uwierzyć, że spółka traci kasę na dużym zleceniu bo ją stać i ma taką fanaberię. Za darmo to można zrobić jakąś drobnicę kiedy cię to niewiele kosztuje a będziesz się mógł jarać świadomością jakim to wybitnie dobrym człowiekiem jesteś. Nie wiem skąd masz informację o tym, że 80% marży firmy stanowi ich know-how i kreatywność ale z dużą dozą prawdopodobieństwa twierdzę, że wyssałeś to z palucha i nie ma to nic wspólnego z realiami. A na koniec w jednym się z tobą zgadzam w stu procentach ;-) W Polsce jest naprawdę sporo Januszy biznesu ;-)

  • Jurek Pazurek

    No faktycznie nie pomyślałem, że jesteś rentierem żyjącym z miliardów na koncie ;-)

  • Jurek Pazurek

    Drogi Przemku, gdybym za każdym razem kiedy ktoś mi wmawia, że jestem idiotą dostawał dolara to byłbym bardzo zamożnym człowiekiem. Najzabawniejsze jest kiedy ludzie sami popełniający błędy w rozumowaniu próbują uczyć mnie jak poprawnie powinienem myśleć ;-) Jakbyś się zastanowił co za bzdury wypisujesz to byś sobie domalował na awatarze zarumienione ze wstydu policzki. Co to znaczy, że ktoś jest „mocno nastawiony”!? ;-) Nastawiony pozytywnie!? Może negatywnie!? Może miałeś na myśli „mocno nawalony” ;-) Jednokierunkowo rozumują moi oponenci, którzy myślą jak poprawne politycznie stado. Ja idę całkiem pod prąd i stąd wynika atakowanie tego co piszę. Ludziom nigdy się nie podoba kiedy ktoś głośno stwierdzi, że „król jest nagi”. A stosowane przeze mnie w hurtowych ilościach buźki wyrażają emocjonalne rozbawienie gdyż śmieszą mnie niektóre teksty. Twój na pewno zasługuje na ;-)

  • http://przemekzawadzki.tumblr.com/ Przemek Zawadzki

    Serio? Zupełnie nie interesuje mnie ile osób Ci wmawia, że jesteś idiotą i czy mają rację, czy nie. Dobrze wiesz, że ja miałem na myśli twoje mocne, jednostronne wypowiedzi i negowanie wszelkich innych opinii. Ja wypisuję bzdury? Ja się praktycznie nie wypowiedziałem w powyższej dyskusji! Ty natomiast szastasz swoimi opiniami jak z rękawa. Nie masz zupełnie żadnych argumentów na potwierdzenie ich słuszności i zupełnie nie zwracasz uwagi na opinie innych. Jak dla mnie to sam „jesteś nagi”. Przynajmniej jeśli chodzi umiejętność prowadzenia dyskusji i język: „lewackie bredzenie”?, „lewicowego amwayowca „, „janusze biznesu” itd. Wystarczy mi tego w dzisiejszej prasie i telewizji. Nawiązując do wspomnianego przez Ciebie Maxa Kolonko powinieneś przygotować sobie takie motto: „Mnie nie interesuje jak jest, bo wiem lepiej!”. W takim razie dyskutuj sam ze sobą…

  • Jurek Pazurek

    Sebastian, przecież na tym portalu osoba, która użyje słowa amortyzacja będzie wzięta za speca od samochodów ;-) Tu nie chodzi o szczegóły rachunkowe tylko o to, że to przecież takie oczywiste, że firma X zrobiła duże zlecenie za darmo ;-) Cały problem nie miałby najmniejszego powodu do dyskusji gdyby fundacja przedstawiła dokument potwierdzający, że firma Platige Image wykonała ten spot bezpłatnie. Niby proste ale naród mamy głęboko wierzący więc firmy opierają się na oświadczeniu, któremu należy zaufać choćby brzmiało najbardziej naiwnie. Tak na koniec – działania PR w ogóle nie powinny kwalifikować się do kosztów – po prostu podatku dochodowego powinno nie być. Wtedy nie istniałby problem wirtualnych kosztów, które służą jedynie temu aby obniżyć podstawę opodatkowania. Byłyby jedynie racjonalne koszty niezbędne do prowadzenia działalności. No ale fajnie pomarzyć a socjalizm dużo kosztuje więc za naszego życia się to na pewno nie zmieni ;-)

  • Jurek Pazurek

    Mylisz się matołku – ja nie neguję wszelkich innych opinii. Ja neguję opinie, z którymi się nie zgadzam. Z tymi, z którymi się zgadzam w ogóle nie polemizuję. Kolejny raz wykazałem jak słabo radzisz sobie z wyrażaniem myśli więc już więcej nie musisz się kompromitować. No chyba, że chcesz wyjść na większego matoła niż do tej pory ;-)

  • http://przemekzawadzki.tumblr.com/ Przemek Zawadzki

    Rozbawiłeś mnie. W swoich komentarzach zanegowałeś np. wypowiedź z TED, której nawet nie wysłuchałeś. Co więcej, sam to przyznałeś. I najwyraźniej jeszcze myślisz, że można obrażać ludzi, a potem wklepywać na końcu „;-)” aby rozgrzeszać własne chamstwo? Fantastycznie, że nie muszę używać absolutnie żadnych epitetów w odpowiedzi. Opisałeś się doskonale. Gratuluję! I z tym cię zostawiam…

  • http://neuroskoki.pl/ Maja Kochanowska

    Tutaj znajdziesz sprawozdania z każdego roku: http://www.alivia.org.pl/o-fundacji/kalendarium/

  • Jurek Pazurek

    Droga Maju, to miło, że podesłałaś link do kalendarium ale ja mogłem te sprawozdania znaleźć także w Ministerstwie Finansów ;-) Tu nie chodzi o to, że one nie istnieją. Tu chodzi o to, że ich trzeba szukać w miejscu, w którym nikt ich się nie spodziewa. A transparentna instytucja powinna mieć je na wierzchu dla każdego sceptycznie nastawionego darczyńcy.

  • Jurek Pazurek

    Znowu się matołku wykładasz jak na tacy ;-) Nie negowałem wypowiedzi z TED-a tylko stwierdziłem, że nie będę oglądał bredzenia lewaka. A to, że prowadzący jest lewakiem okazało się zaraz na początku wykładu kiedy mówił o społecznym biznesie. Więc całkiem rozsądnie po sprawdzeniu, że wykład prowadzi lewak stwierdziłem, że nie będę oglądał bredzenia lewaka. Powiem ci Przemek, że jak na informatyka jesteś bardzo głupi ;-)

  • Jezu

    Ja, ja! Partia Kucy :)

  • http://przemekzawadzki.tumblr.com/ Przemek Zawadzki

    „Nie negowałem wypowiedzi z TED-a tylko stwierdziłem, że nie będę oglądał bredzenia lewaka.”. Prześliczne. Fenomen internetowych trolli jest niepojęty. Mam nadzieję, że wszystkie kończą tak samo: wspinają się na swoje ego i skaczą w przepaść… 3:)

  • Jurek Pazurek

    A czasami starych koni ;-)

  • Jurek Pazurek

    Przemuś, idź potańczyć salsę bo logika to dla ciebie sztuka zbyt trudna ;-)

  • http://przemekzawadzki.tumblr.com/ Przemek Zawadzki

    O! Troll używa też słów których znaczenia nie rozumie, jak np. „logika”. I karmi się cudzymi profilami w sieci, bo sam własnego życia najwyraźniej nie ma. Żałosne… Już nawet dla zabawy nie chce mi się czytać co tam wypisujesz.

  • Jurek Pazurek

    Widzisz Przemuś, mi się chce pisać na forum bo mnie to bawi. Ty natomiast upierasz się jak dziwka po pięciu latach pracy w burdelu, że jest dziewicą. Piszesz, że nie chcesz czytać ale jednak to robisz i odpisujesz. To jest właśnie brak logiki w twoim zachowaniu. To jest to coś co wskazuje, że masz wszelkie cechy trolla sieciowego. Nie chcesz pisać ale to robisz. Troll kompulsywny z ciebie ;-) Jesteś jak Syren Ariel, któremu się wydaje, że jest zajebisty ale reszta Polski ma z niego tylko bekę. Tak jak ja z ciebie salsowy Przemusiu ;-)

  • http://przemekzawadzki.tumblr.com/ Przemek Zawadzki

    Wiecie co… To jest zabawne. Wychodzę sobie z koszykówki, zaglądam do poczty a tam „bum”. Kolejny mail z Disqus’a o aktywności Pazurka. I tak sobie myślę, że znów nakarmiłem trolla. Ale spójrzmy na to z innej strony. Dzięki mailom z Disqus’a mogę hodować własnego, internetowego tamagotchi! Jeden wpis i czekamy aż Disqus napisze, że jeszcze oddycha. No, Pazurek! Dawaj!

  • Sk Kret

    Zero prawdy, pracowałem w fundacji im. św. Brata Alberta w Lublinie, moim przyjacielem jest syn prezesa którego znam ponad 20 lat, i denerwuje mnie takie podejście jak Twoje.

    Pomagają bezdomnym, prowadzą noclegownie, kuchnię, wszyscy pracują tam za grosze na umowach o pracę, a prezes zarabia najniższą krajową, jeździ starą A3 w dieslu i dom grzeje pociętymi paletami z zaprzyjaźnionej firmy.

    Mam nadzieje, że powstrzymasz swój język przed podobnymi ocenami. Szczególnie, że podpisujesz się pod reklamą pomocy osobom chorym na raka, takim jak moja Matka.

    Pozdrawiam.

  • Jurek Pazurek

    Tak jak pisałem – mnie to bawi. Więc ma racjonalne wytłumaczenie. Natomiast twoje zachowanie dobitnie wskazuje na twój problem psychiczny. Jesteś uzależniony od trolowania zgodnie z teorią cienia Junga. Ale nie jesteś dość otwarty aby to dostrzec. Nie musisz tego leczyć bo krzywdy nikomu nie robisz. Jesteś tylko podstawą polewki dla mnie. Bo chyba aż tak durny nie jesteś aby wmawiać sobie, że ktokolwiek oprócz nas dwóch czyta nasze teksty ;-) Jesteś taką typową zniewieściałą osobowością, która nie zdaje sobie sprawy z tego jak słaba jest. Rzucasz się jak alkoholik w padaczce ale od tego jedynie jesteś jeszcze bardziej roztrzęsiony i popełniasz jeszcze więcej błędów. Śmieszysz mnie jak większość chłopców, którzy publicznie oświadczają, że lubią tańczyć salsę w gejowskich klubach ;-) Albo coś podobnego bo nie wiem czy dokładnie zapamiętałem ;-)

  • http://przemekzawadzki.tumblr.com/ Przemek Zawadzki

  • http://graodron.pl/ Marcin Połowianiuk

    Aby rozwiać wątpliwości pojawiające się w komentarzach: Platige Image oficjalnie przyznało, że spot powstał pro publico bono. Fundacja Alivia nie zapłaciła za spot, a Platige Image nie zarobiło na produkcji.

  • badteddybear

    Nie dyskutuj z idiotą

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement