Nie tylko G5, czyli sprawdziliśmy nowe okulary VR, kamerę i… robota od LG

Artykuł/Sprzęt 22.02.2016
Nie tylko G5, czyli sprawdziliśmy nowe okulary VR, kamerę i… robota od LG

Poza Smartfonem LG G5 zadebiutował wczoraj cały szereg akcesoriów skupionych pod szyldem LG Friends. Najważniejsze urządzenia to okulary wirtualnej rzeczywistości LG 360 VR, kamera sferyczna LG 360 Cam, a także robocik w kształcie kuli, który potrafi monitorować mieszkanie. Miałem już okazję przyjrzeć się tym gadżetom.

Podczas wczorajszej konferencji LG pierwsze skrzypce grał flagowiec LG G5 oraz jego opcjonalne moduły, natomiast LG zrobiło też bardzo odważny ruch w kierunku wirtualnej rzeczywistości oraz nagrywania w 360 stopniach. Producent pokazał swoją odpowiedź na istniejące urządzenia Samsunga, czyli Gear VR oraz nową kamerę Gear 360.

Okulary LG 360 VR wyróżniają się wbudowanym ekranem

LG 360 VR to gogle wirtualnej rzeczywistości, jednak zasada ich działania zdecydowanie różni się od Samsunga Gear VR. Przede wszystkim okulary LG mają własne ekrany, po jednym na każde oko. Zagęszczenie pikseli „na papierze” wygląda imponująco, bo wynosi 639 PPI. W praktyce jednak nie jest tak różowo. Wyświetlacze IPS mają przekątną 1,8 cala i rozdzielczość 960 x 720 pikseli, co jest niestety niewystarczającą wartością. Efekt jest bardzo zbliżony do gogli Gear VR z założonym Samsungiem Galaxy S6. Okulary LG dobrze rozpoznają ruchy głowy (mają wbudowany akcelerometr i żyroskop).

Gogle łączą się ze smartfonem LG G5 przy użyciu specjalnego kabla i póki co współpracują wyłącznie z tym jednym modelem.

Urządzenie jest bardzo lekkie i waży tylko 118 gramów, co przekłada się na wysoki komfort noszenia ich na głowie. W praktyce składana konstrukcja bardzo przypomina zwykłe okulary i faktycznie jest wygodna.

Niestety mniejsze wymiary przekładają się na mniejszy stopień immersji, bowiem okulary nie są w stanie całkowicie odizolować widza od otoczenia. Mamy tu co prawda nakładkę, która ma ograniczać widoczność, ale jest ona zbyt wąska. Podczas oglądania materiałów w LG 360 VR cały czas widziałem swoje stopy. Poza tym stopień spasowania nakładki z okularami pozostawia dużo do życzenia. Na domiar złego nakładka blokuje dostęp do pokręteł regulujących ostrość, co jest po prostu niewygodne.

lg-360-cam-vr-2746

Jeśli chodzi o treści, możemy oglądać wszystkie materiały przeznaczone na Google Cardboard, a także własne materiały nagrane np. LG 360 Cam. Czy to wystarczy? Póki co okulary LG mnie nie zachwyciły. Jakość wykonania jest słaba, a rozdzielczość niewystarczająca. Jedynym argumentem przemawiającym za LG 360 VR może być cena, która ma być rzekomo znacznie niższa niż u konkurencji.

Kamera LG 360 CAM pozwoli nagrywać filmy sferyczne

LG 360 CAM to kolejna nowość, czyli kompaktowa kamera 360 st. wyposażona w dwa obiektywy. Kamera wygląda jak mniejsza wersja Ricoh Theta S. Obiektywy mają kąt widzenia po 200 st. i razem pokrywają pełen obszar 360 st. Obie matryce mają po 13 milionów pikseli. Kamera pozwala nagrywać filmy sferyczne, jak i wykonywać zdjęcia. Mamy tu także wbudowaną baterię o pojemności 1200 mAh, 4 GB wbudowanej pamięci oraz slot kart micro SD.

lg-360-cam-vr-2737

Kamera ma też trzy mikrofony, które mają rejestrować dźwięk przestrzenny. Filmy i zdjęcia można przesyłać m.in. do Google Street View, YouTube’a, czy Facebooka.

Jakość nagrań jest dość przeciętna, co na tę chwilę jest bolączką wszystkich kamer sferycznych. Filmy nie sprawdzą się w zastosowaniach profesjonalnych, czyli np. do prezentacji lokali w biznesie. Tutaj nadal trzeba korzystać z rigów i zestawów połączonych kamer. Jakość powinna być jednak wystarczająca do codziennych zastosowań, czy np. do nagrywania sportów ekstremalnych. To właśnie w „ekstremalnych” nagraniach widzę przyszłość tego typu kamer.

lg-360-cam-vr-2739

Lepiej od filmów prezentują się zdjęcia. Oglądałem je tylko na ekranie okularów LG 360 VR, który narzucał spore ograniczenia pod względem rozdzielczości, natomiast jakość zdjęć stała na dobrym poziomie.

Kolejną nowością jest LG Rolling Bot, czyli robot-kulka do monitorowania domu

lg-360-cam-vr-2771 lg-360-cam-vr-2773

LG Rolling Bot przypomina nieco robocika Sphero, natomiast jest od niego znacznie większy. Rolling Bot potrafi nagrywać zdjęcia i filmy, a także strumieniować je poprzez sieć Wi-Fi. Pomysł na to urządzenie jest taki, że ma ono służyć do monitorowania domu, czyli np. do podglądania, co robi niania, która została z dzieckiem.

Kamerą steruje się poprzez aplikację mobilną. W praktyce jest ona jednak praktycznie nieużywalna. Rolling Bot bardzo topornie reaguje na komendy i ma dużą bezwładność. Trudno jest podjechać nim precyzyjnie w wybrane miejsce. Jeśli czas reakcji nie zostanie poprawiony, nie wróżę temu rozwiązaniu większego sukcesu.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement