Ten młody Polak ma talent! Jeszcze nie zdał matury, a już pomaga innym i ma firmę wartą milion złotych

Artykuł 05.02.2016
Ten młody Polak ma talent! Jeszcze nie zdał matury, a już pomaga innym i ma firmę wartą milion złotych

Chciał stworzyć komunikator dla hip-hopowców, ale wyszła z tego idealna aplikacja dla niesłyszących, którą zainteresowały się światowe media. Teraz pozyskał inwestora, buduje zespół wraz z doświadczonym partnerem i współpracuje z ONZ. Nazywa się Mateusz Mach i ma 18 lat.

Przygoda Mateusza z informatyką zaczęła się w szkole, gdzie na zajęciach wykładano podstawy HTML oraz CSS.

– Mam bardzo negatywne zdanie na temat polskiego systemu edukacji informatyki, dlatego większości rzeczy musiałem uczyć się sam. O ile dobrze pamiętam wszystko zaczęło się od GTA 3 lub GTA Vice City. Zawsze chciałem tworzyć podobne produkty – mówi Mach.

Twórca Five dorastał w kulturze Hip-hopu, którą bacznie obserwował.

– Zauważyłem pewien trend wśród moich znajomych – urozmaicanie konwersacji dodatkami takimi jak emoji, stickery czy zdjęcia. Postanowiłem stworzyć własne narzędzie do tworzenia spersonalizowanych dodatków do konwersacji oparte o model dłoni i gestów. Gestów, które w kulturze Hip-hop są nadzwyczaj popularne – opowiada Mach.

Jakie to gesty? Np. West Coast, East Coast, HiiiPoWeR (spopularyzowany przez Kendricka Lamaro) lub Diamonds (wypromowany przez Kanye Westa). Mach nie ukrywa, że chciał się wpisać w trend „głupkowatych produktów”, jak aplikacja Yo, służąca do przesyłania sobie jednego komunikatu… „yo”.

Nie chwyciło wśród Hip-hopowców, ale zadziałało dla niesłyszących.

– 80 proc. osób głuchych ma problemy z czytaniem oraz pisaniem nawet najprostszych wiadomości. Osoby te nie słyszą wewnętrznego głosu, który słyszymy my czytając fragment książki lub magazynu. Głusi nie potrafią wyobrazić sobie jak brzmi dany wyraz a tym samym przyporządkować jego brzmienia do pisowni. Finalnie, nauka np. języka polskiego, który dla nich jest językiem obcym to bardzo trudny i skomplikowany proces – zauważa Mach, dla którego decyzja o zmianie kierunku rozwoju aplikacji była bardzo trudna.

Ekranem powitalnym w aplikacji jest drzewko, z którego możemy wybrać 8 podstawowych gestów do szybkiego wysłania znajomym wewnątrz aplikacji, bądź jako naklejkę przez Messengera.

fiveapp

Dalej możemy tworzyć własne gesty przez zginanie palców i odpowiednie ustawianie ręki, aby później zapisać je w aplikacji.

Już teraz za pomocą aplikacji można odwzorować niemal cały alfabet amerykańskiego języka migowego, ale kolejna wersja aplikacji, nad którą pracuje teraz Mach, będzie wyposażona w ponad 800 animacji.

– Według językoznawcy z Cambridge, profesora Ogdena jest to liczba wystarczająca do codziennej komunikacji. Będziemy pierwszym komunikatorem umożliwiającym szybkie i proste wysyłanie wiadomości w natywnym dla osób głuchych języku – mówi Mach.

Aplikacja pomoże niesłyszącym komunikować się ze słyszącymi.

W przyszłości Five będzie także translatorem pomiędzy językiem mówionym a migowym, gdyż każdy ciąg znaków będzie można rozkodować.

– To świetna opcja dla rodzin osób głuchych lub osób uczących się języka migowego. Istnieje wiele rodzin, gdzie po wypadkach kontakt z osobą głuchą jest praktycznie niemożliwy przez brak umiejętności posługiwania się językiem migowym – zauważa Mach.

610 tysięcy złotych na aplikację

Po rozmowach z kilkoma funduszami, a także premierze pierwszej wersji aplikacji, Mach i jego zespół podpisali umowę inwestycyjną przy wycenie sięgającej miliona złotych – 400 tys. zł wyłożył European Venture Investment Group. Pieniądze, w tym również zdobyte oprócz tego 210 tys. zł, zostaną wykorzystane na rozwój zespołu tworzącego aplikację:

– Zatrudniam specjalistów, tłumaczy i profesorów języka migowego. Oprócz tego mam w planie zatrudnienie również dwóch programistów oraz grafików. Wierzę, że warto inwestować właśnie w kapitał ludzki, a biuro i samochód firmowy mogą poczekać – mówi Mach.

Skoro w produkt zaangażował się inwestor, to jasne jest, że będzie chciał zarobić. Dlatego też przynosić zyski ma sama aplikacja, do której wprowadzona zostanie monetyzacja – 100 animacji będzie darmowych, a 700 płatnych.

– Staramy się współpracować z międzynarodowymi firmami, tak by w zamian za reklamę natywną (np. logo na koszulce avatara migającego gesty) uczynić dodatkowe pakiety gestów darmowymi. Nie chcemy obciążać osób głuchych finansowo i zdajemy sobie sprawę z prospołecznego charakteru tego projektu – mówi Mach.

Młody przedsiębiorca podkreśla też, że wcześniej brakowało mu rozmowy z doświadczonymi w Polsce przedsiębiorcami, co zmienił sukces aplikacji. Teraz, dzięki nabytym kontaktom może skorzystać z rad praktycznie całego środowiska. W promocję Five zaangażować się ma nawet ONZ.

Pisząc ten post, naprawdę długo zastanawiałem się nad tym jak podsumować moją przygodę z Five App. Ograniczę się do zdję…

Posted by Mateusz Mach on Friday, January 29, 2016

Jak widać projekt biznesu stoi na solidnych fundamentach. Sam Mateusz, wciąż rozwija produkt, a pomagają mu w tym doświadczeni biznesowo partnerzy. Z punktu widzenia społeczeństwa ważniejsze jest jednak, że aplikacja rozwiązuje realne problemy, z którymi zmagać się musi wcale niemała część z nas.

O innym ciekawym, polskim projekcie skoncentrowanym na pomocy niesłyszącym możecie przeczytać tu:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement