Android w przebraniu, czyli od zera do bohatera – droga CyanogenModa na salony

Artykuł/Technologie 23.02.2016
Android w przebraniu, czyli od zera do bohatera – droga CyanogenModa na salony

Początki produktu znanego jako CyanogenMod były nad wyraz skromne. Początkowo działający na jednym telefonie (HTC Dream) firmware, swoją nazwę zawdzięczał pseudonimowi pierwszego z programistów, Steve’a Kondika.

Firmware od tamtego czasu zyskał ogromną popularność, oferując użytkownikom Androida to, czego nie dawali im producenci i dystrybutorzy telefonii komórkowej. Otwartość kodu, możliwość modyfikacji interfejsu, kontrolę nad zegarem procesora, udostępnianie internetu przez kabel, czy choćby redefiniowanie klawiszy – to wszystko zapewniały kolejne wersje CyanogenMod, idące łeb w łeb z nowymi wersjami Androida. Wkrótce były też dostępne na wszystkie liczące się modele urządzeń.

instagram2

W 2013 roku społeczność fanów CyanogenMod przeżyła lekki szok – Kondik poinformował, że chce skomercjalizować przedsięwzięcie i zaczął szukać inwestorów.

Decyzja okazała się jednak korzystna: dziś Cyanogen to platforma umożliwiająca producentom oprogramowania integrację swoich rozwiązań z systemem operacyjnym telefonu. Twórcom CG udało się skutecznie zerwać z opinią produktu dla hackerów i entuzjastów.

skype_hero

Aby udostępnić swoją funkcjonalność, programiści CyanogenMod przygotowali specjalne API (interfejs programistyczny) o nazwie Cyanogen MOD.

MOD reklamowany jest przewrotnym hasłem: „Welcome to the Post-app era”.

MOD umożliwia pisanie aplikacji integrujących się blisko z systemem operacyjnym np. z procesem wykonywania połączeń lub z ekranem blokady. Jako przykład twórcy MOD podają np. mod o nazwie Truecaller, szukający dzwoniącego numeru w bazie danych spamerów. Innym przykładem jest wyświetlanie zdjęć z mediów społecznościowych na ekranie blokady telefonu. Powstał on przy współpracy z firmą Microsoft, podobnie jak kolejny mod – umożliwiający integrację telefonu z komunikatorem Skype.

cortana_hero

Oglądając przykładowe modyfikacje, zaczynamy rozumieć, dlaczego Microsoftowi zależało na tej współpracy – jedna z prezentacji polega na wywołaniu Cortany i poproszeniu jej o wykonanie zdjęcia, jeszcze inna na zapisaniu notatki w OneNote – aplikacji należącej do Microsoft Office. Kolejny powstały dzięki Microsoftowi plugin umożliwia wyposażenie standardowej aplikacji aparatu w funkcję przypominającą Hyperlapse.

Cyanogen chce współpracować również z producentami sprzętu.

A raczej: kontynuować i ułatwić współpracę, bo pierwsze telefony z Cyanogen OS już powstały. Stworzony w tym celu program MOD Ready pomoże kolejnym producentom wyposażyć firmowe oprogramowanie w nowe funkcje za pomocą MOD API.

Platforma MOD będzie dostępna w marcu na urządzenia działające na Cyanogen OS 13.0 lub nowszym. Narzędzia dla programistów dostępne są już teraz. Choć sam zbyt dużo nie korzystałem z CyanogenMod, to wróżę temu systemowi świetlaną przyszłość, Jego twórcy potrafili najpierw zdobyć sobie szacunek i poważanie społeczności, a potem dopiero myśleli o komercjalizacji swojego przedsięwzięcia.

Wyszło im to tylko na zdrowie – teraz Cyanogen to profesjonalnie wyglądający, dopracowany system, a ja właśnie zastanawiam się na którym z telefonów go zainstalować, aby ponownie go wypróbować.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement