Steve Jobs|

Czy chcesz spędzić resztę życia na sprzedawaniu słodzonej wody, czy chcesz mieć szansę zmienić świat?

Steve Jobs (2015)

Już 13 listopada w kinach w Polsce pojawi nowy film Danny’ego Boyle’a opowiadający historię Steve’a Jobsa. W główną rolę wcielił się Michael Fassbender, którego widzowie mogą kojarzyć z takich filmów jak X‐Men: Przeszłość, która nadejdzie, Prometeusz i Bękarty Wojny.


Dramat w trzech aktach.

“Steve Jobs” to film biograficzny bazujący na historii Jobsa, ale jego twórcy nie przedstawiają historii tej postaci od narodzin aż do śmierci. Zamiast tego zdecydowali się pokazać Steve’a w trzech ważnych momentach w jego życiu z perspektywy kulis ważnych prezentacji produktowych w karierze biznesmena.

Film kończyć będzie się jeszcze wcześniej, niż wydany w 2013 roku “Jobs” z Ashtonem Kutcherem w głównej roli. Ostatnim z trzech aktów będzie prezentacja komputera iMac w 1998 roku, czyli produktu, dzięki któremu firma Apple rozpoczęła swój mozolny i zakończony bezapelacyjnym sukcesem powrót na szczyt.

Nie obyło się bez kontrowersji jeszcze przed premierą.

Historia powstania tego filmu jest strasznie burzliwa, a na przestrzeni kilku lat proponowano tytułową rolę wielu hollywoodzkim aktorom. Zmieniło się nawet studio filmowe odpowiedzialne za jego wydanie ‐ pierwotnie film miało wydać Sony, ale prawa trafiły do Universal Pictures.

Scenariusz do filmu na podstawie oficjalnej biografii pióra Waltera Isaacsona napisał Aaron Sorkin odpowiedzialny za The Social Network ‐ film opowiadający historię znacznie młodszego geniusza z Doliny Krzemowej, czyli Marka Zuckerberga ‐ założyciela Facebooka.

Prawda miesza się z fikcją.

Sorkin napisał scenariusz koncentrując się na trzech wydarzeniach z życia Jobsa i kilku bliskich mu osobach. Z każdą z nich udało mu się porozmawiać ‐ nawet z pierwszą córką Steve’a, Lisą. Przyznaje jednak, że dialogi w scenariuszu są fikcyjne, a jego opowieść to fabularyzowana biografia.

Do roli Steve’a Jobsa rozważano podobno takich aktorów jak George Clooney i Noah Wyle, ale nic z tego nie wyszło. O filmie “Steve Jobs” zrobiło się głośno po tym, gdy reżyserią obrazu zainteresował się David Fincher mający w planach zaangażować do odegrania tytułowego bohatera Christiana Bale’a.

Fincher musiał zrezygnować z reżyserskiego stołka.

Reżyserem filmu został Danny Boyle, który w roli Jobsa widział Leonarda Di Caprio, ale nie wykluczał też Bale’a. Okazało się, że jednak musiał poszukać innego odtwórcy głównej roli. Rozważano angaż Matta Damona, Bena Afflecka i Bradley’a Coopera.

Aktorów miała zniechęcać do zagrania jej zmarłego męża wdowa po Stevie, Laurene Powell. Nie przeszkodziło to przyjąć roli robiącemu obecnie oszałamiającą karierę niemiecko‐irlandzkiemu aktorowi Michaelowi Fassbenderowi.

Who is who najważniejsze postaci z filmu

Oprócz Steve’a Jobsa w najnowszym filmie zobaczymy na ekranie wiele innych postaci. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej temu, którzy aktorzy będą wspierać Michaela Fassbendera na ekranie i jakie role przypadły im w udziale.





Steve Wozniak ‐ Seth Rogen

Przyjaciel Jobsa z dzieciństwa i współzałożyciel firmy Apple. To też inżynier będący twórcą komputerów Apple I i Apple II, które przyniosły firmie rozgłos i pieniądze.

Joanna Hoffman ‐ Kate Winslet

“Prawa ręka” Jobsa, która pracowała z nim przy pierwszym Macintoshu. Razem ze Steve’m opuśiła Apple by pracować w NeXT.

John Sculley ‐ Jeff Daniels

To właśnie jego młody Jobs namówił do objęcia stanowiska CEO w Apple słynnymi słowami o słodzonej wodzie. To również osoba odpowiedzialna za wyrzucenie Steve’a z jego firmy.

Andy Hertzfeld ‐ Michael Stuhlbarg

Naukowiec, wynalazca i programista, który podobnie jak Joanna Hoffman pracował w pierwszym zespole zajmującym się Macintoshem.

Chrisann Brennan ‐ Katherine Waterston

Malarka, była partnerka Jobsa i matka jego pierwszego dziecka. Para nigdy nie wzięła ślubu, a ich relacja zmieniła się diametralnie po tym, jak Steve wyparł się ojcostwa.

Lisa Brennan‐Jobs (5, 9, 19) ‐ Makenzie Moss, Ripley Sobo, Perla Haney‐Jardine

Pierwsza córka Jobsa, której wypierał się przez długi czas. W filmie, którego akcja dzieje się na przestrzeni kilkunastu lat, grają ją trzy różne aktorki.



Steve Jobs i Steve Wozniak założyli firmę Apple blisko 40 lat temu, czyli 1 kwietnia 1976 roku.


Dwóm ambitnym młodym chłopakom udało się zrealizować “amerykański sen”. Ledwo co zaczęli składać pierwsze maszyny w garażu, a w chwilę potem stali na czele ogromnej korporacji zarabiającej miliony dolarów.

Sukces przerósł założyciela Apple, a do tego trudny charakter Jobsa i problemy natury osobistej nie pomagały mu w pracy. Wizjoner i ekscentryk po serii porażek zraził do siebie cały tabun ludzi i został wreszcie wyrzucony z własnej firmy.

Dopiero po latach powrócił do Apple w glorii i chwale, a pobierając pensję w wysokości zaledwie dolara przywrócił założoną przez siebie firmę na szczyt. Dzisiaj Apple jest najbogatszą firmą świata, a jej wartość jest wyceniana 145,3 mld dol. ‐ czyli więcej niż zajmujące w rankingu Forbes’a Microsoft i Google... razem wzięte. To też więcej niż Coca‐Cola, IBM, McDonlad’s, Samsung, Toyota, General Electric i Facebook.

Przed zbliżającą się premierą filmu o Stevie Jobsie, w którym główną rolę zagra Michael Fassbender, warto prześledzić historię legendarnego założyciela i CEO firmy Apple. To człowiek, który do samej śmierci pracował nad nowymi i “magicznymi” produktami. Do samego końca nie wyzbył się swoich ideałów.

Steve Jobssylwetka

Steve Jobs - wizjoner czy ekscentryk? Geniusz wyprzedzający swój czas, czy też próżny człowiek bez szacunku dla innych mający problemy z higieną osobistą? Na te pytania nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Nie ulega wątpliwości, że to persona wzbudzająca olbrzymie emocje i kontrowersje. Dyskusje na temat spuścizny Jobsa rozgorzały teraz na nowo przed premierą filmu ukazującego historię nietuzinkowego twórcy ikonicznego iPhone’a.

Ze względu na zbliżającą się premierę filmu Steve Jobs postanowiliśmy przybliżyć sylwetkę założyciela i wieloletniego CEO firmy Apple, który jeszcze za życia stał się legendą jedną z najważniejszych osób dla świata nowych technologii. To dzięki wytrwałości Steve’a Jobsa i jego ikonicznym białym słuchawkom od iPoda elektroniczne gadżety i pierwsze prawdziwe osobiste komputery ‐ czyli noszone w kieszeni spodni smartfony ‐ na dobre weszły do mainstreamu i stały się częścią popkultury.

Niecałą dekadę temu ze smartfonów korzystali tylko biznesmeni i entuzjaści nowinek, a urządzenia te były toporne, nieintuicyjne i trudne w obsłudze.


Pierwszy iPhone zmienił świat nowych technologii. Dzisiaj już praktycznie nie sposób kupić telefonu bez dostępu do internetu, na którym nie da się korzystać z aplikacji. Tablety dzięki iPadowi trafiły pod strzechy, a cyfrowa dystrybucja dóbr kultury kwitnie dzięki szlakom przetartym przez iTunes.

To wszystko było możliwe dzięki pedantycznemu wręcz podejściu Steve’a Jobsa do projektowania. Dla niego na równi z parametrami technicznymi urządzeń elektronicznych liczył się od zawsze też design i prostota obsługi. Jego podejście okazało się słuszne, ale też nie od razu osiągnął sukces.

Biografia




Steve Paul Jobs (ur. 24.02.1955) dorastał w Stanach Zjednoczonych. Ojciec Jobsa był Muzułmaninem z Syrii, a matka była z pochodzenia katolicką Niemką z Wisconsin. Zdecydowali się oddać dziecko do adopcji i na długie lata zniknęli z jego życia.

Przybrani rodzice Jobsa, czyli Clara i Paul, obiecali biologicznej matce Steve’a, że zapewnią dziecku możliwość pójścia do college’u. Niestety, niepokorny młodzieniec nie do końca to docenił.

Świadomość bycia adoptowanym będzie miała ogromny wpływ na Steve’a.


Clara Jobs przyznała po latach, że Jobs był trudnym dzieckiem ‐ w początkowych latach chciała go nawet… oddać. Szybko jednak razem z mężem pokochali młodego Steve’a i zapewnili mu dom pełen ciepła.

Jobs szybko odkrył narkotyki, zainteresował się filozofią Wschodu i rzucił szkołę.

Steve dorastał w Mountain View, a ojciec Paul zaszczepił w nim pasję do elektroniki. Jako dziecko sprawiał sporo problemów w szkole ‐ od samego początku miał problem z respektowaniem osób, których nie uważał za autorytet.

Z początku młody Jobs w szkole się nudził, a potem trafił na dobrą nauczycielkę. Niestety po przeskoczeniu jednej klasy stał się do tego ofiarą starszych dzieci. Wymusił na rodzicach zmianę szkoły, co wiązało się z kosztowną zmianą miejsca zamieszkania.

W wieku 13 lat Steve po raz pierwszy poszedł do pracy w oddziale firmy Hewlett Packard, gdzie jego zadaniem było operowanie śrubokrętem.

W pięć lat później poznał mieszkającego w okolicy Steve’a Wozniaka, z którym to później założyli wspólnie w garażu Paula Jobsa firmę Apple. Przed końcem szkoły Steve Jobs zapuścił długie włosy, zaczął zasłuchiwać się w muzyce, dużo czytał i palił jointy.

Edukacja ponownie zniknęła z jego centrum zainteresowań, a pasję w postaci technologii i przyjaźń z Wozniakiem łączył z zainteresowaniem sztuką i związkiem z Chrisann Brennan. Potem przyszedł czas na krótki epizod w Reed College, ale Jobs dość szybko postanowił opuścić uczelnię.

Steve nie chciał przepalać na edukację oszczędności życia swoich przybranych rodziców.

Jobs rzucił szkołę, ale uczestniczył w wybranych przez siebie kursach jako wolny słuchacz ‐ to właśnie wtedy poznał podstawy kaligrafii, a zdobytą wiedzę wykorzystał lata później projektując fonty w komputerach Mac. Początki jego kariery nie były jednak zbyt udane.

Jobs nie umiał zbudować solidnej relacji z Chrisann, a technikiem w Atari został tylko dlatego, że zaprezentował firmie wariację na temat gry Pong stworzoną przez Wozniaka. Określany był wtedy jako “najmądrzejszy człowiek w pomieszczeniu, który stale przypomina o tym innym”.

Jobs pracując w Atari oszczędzał pieniądze i planował wycieczkę do Indii.

Steve’owi nie udało się jednak spotkać ze swoim guru, który zmarł kilka miesięcy przed jego wyjazdem. Po siedmiu miesiącach tułaczki w poszukiwaniu duchowego oświecenia Jobs powrócił do Stanów. Nosił wtedy tradycyjne indyjskie szaty, fascynował go Buddyzm, strzygł się na łyso i eksperymentował z LSD.

Jobs wrócił do pracy w Atari i wtedy po raz pierwszy dał się poznać jako człowiek ze skrzywionym kręgosłupem moralnym. Nie tylko wykorzystał talent Steve’a Wozniaka do zdobycia przychylności przełożonych, ale też oszukał go na sumę 2150 dol. ‐ co dla młodych chłopaków było wtedy małym majątkiem.

Wozniak dowiedział się o tym zdarzeniu dopiero 10 lat później, już po założeniu Apple.

Dzięki zatajeniu prawdy Jobsowi udało się przekonać kolegę do rozkręceniu pierwszego wspólnego biznesu, którym było… sprzedawanie Blue Boksów, nielegalnych urządzeń pozwalających telefonować za darmo.

Wozniak był zdolnym inżynierem, a Jobs miał smykałkę do interesów. Osobliwe duo fascynowało się komputerami i postanowiło wreszcie stworzyć komercyjny produkt. Apple I okazał się sukcesem, a Apple II wyniósł obu chłopaków na szczyt.



1983 ‐ Czy George Orwell miał rację co do 1984 roku?


Was George Orwell right about 1984?


Steve Jobs twierdził oczywiście, że Orwell się mylił. To nawiązanie do słynnej reklamy Macintosha “1984”, w której komputer Apple był przedstawiany jako lepsza alternatywa dla sprzętów IBM-u.

Jobs nosił się wtedy jak prawdziwy hipis, ale i tak zdobył biznesowych partnerów, którzy pomogli mu rozkręcić interes.

Po godzinach spędzonych na słuchawce udało się Jobsowi znaleźć inwestora. Był nim Mike Markkula z Intela. Komputery Apple zaczęły podbijać świat, a model Apple II okazał się istnym hitem. Już wtedy Jobs miał wiele nietypowych pomysłów i często wymagał niemożliwego.

W tym czasie Jobs ponownie związał się z Brennan, a owocem tego było pierwsze dziecko Jobsa, Lisa. Przerosło to młodego człowieka u progu kariery. Steve latami wypierał się ojcostwa, chociaż nazwał na cześć córki jeden z komputerów.


1989 ‐ Nie możesz pytać klientów, czego chcą, a potem starać się im to zaoferować. Jak już to zbudujesz, to będą chcieli czegoś nowego.


You can’t just ask customers what they want and then try to give that to them. By the time you get itbuilt, they’ll want something new.


Steve nie wierzył też w grupy fokusowe. W 1998 roku w wywiadzie dla BusinessWeeka Jobs mówił, że “ludzie zwykle nie wiedzą, czego chcą, póki im tego nie pokażesz”.


Motyw tego odrzuconego dziecka jest bardzo istotny w nadchodzącym filmie.

Steve Jobs zakładając Apple “przebił się przez szklany sufit Doliny Krzemowej”, ale bardzo szybko wytracił impet. Nie chciał poświęcać czasu osobom, które nie zasłużyły na szacunek. Był brutalnie szczery i nie liczył się z uczuciami innych.

Chciał pracować wyłącznie z najlepszymi. W Apple dorobił się opinii człowieka opryskliwego, wybuchowego i nieprzewidywalnego. W wieku 25 lat dysponował 100 mln dol. majątku i został najmłodszą osobą na liście najbogatszych Amerykanów wg Forbes’a.

Po tym jak do sprzedaży trafił pierwszy Macintosh i pojawiła się kultowa reklama “1984” Steve kupił kilka mieszkań i domów, ale nigdy nie znalazł czasu na ich pełne wykończenie.

Jobs Ściągnął do pracy w Apple takie persony jak Mike Scott z National Semiconductor i John Sculley z Pepsi, kiedy to użył słynnych słów: “Czy chcesz do końca życia sprzedawać słodzoną wodę, czy chcesz mieć szansę zmienić świat?”.

Ta decyzja okazała się brzemienna w skutki. W Apple zaczęły się problemy. Wozniak opuścił firmę, Bill Gates rozwinął Microsoft, a Macintosh przegrał z IBM‐em. Steve z kolei przegrał wewnętrzną walkę o władzę ze Sculley’em i został wyrzucony z własnej firmy.

1994 ‐ Picasso miał powiedzenie ‐ “dobry artysta kopiuje; świetny artysta kradnie” ‐ a my nigdy nie wstydziliśmy się kradzieży świetnych pomysłów


Picasso had a saying - ‘good artists copy; great artists steal’ - and we have always been shameless about stealing great ideas.


Te słowa na pierwszy rzut oka wydają się dziwne, jeśli ma się w pamięci ostre słowa Steve’a Jobsa na temat Androida ‐ mówił on, że wytoczy Google “wojnę termojądrową” bo ich system operacyjny to “ukradziony produkt”.

17 września 1985 roku drugi z założycieli Apple odszedł i razem z kilkoma innymi pracownikami założył NeXT.

Komputery NeXT były projektowane z myślą o sektorze edukacyjnym i użytkownikach biznesowych i miały być w założeniu kosztowne, ale dopracowane i najlepsze w swojej klasie. Jobsowi nie udało się niestety osiągnąć oszałamiającego sukcesu sprzedażowego, a z produkcji komputerów przerzucił się na tworzenie oprogramowania.

W celu stworzenia rynku zbytu dla produktów swojej firmy Steve postanowił rozruszać branżę animacji cyfrowej. Stał się właścicielem studia Pixar wydzielonego z Lucasfilmu. Odpowiedzialne jest ono za takie hity jak chociażby Toy Story z 1995 roku, którego Steve Jobs był producentem wykonawczym.

Steve Jobs wylądował też w końcu w zarządzie Disneya stając się jego największym udziałowcem sprzedając Pixar.

Stało się to po tym, jak szefem korporacji został Bob Iger. W przeciwieństwie do jego poprzednika Michaela Eisnera, którego Jobs szczerze nie znosił, Iger potrafił doprowadzić negocjacje do końca.

Steve z perspektywy lat ocenił wyrzucenie go z firmy jako najlepsze, co go spotkało. Młody biznesmen do końca życia był blisko związany z komputerami, ale po opuszczeniu Apple zajął się innymi branżami.

Na zawsze odmienił świat animacji komputerowej oraz cyfrowej dystrybucji treści, w tym muzyki.





Steve Jobs
geniusz czy dupek?

Na Steve’a Jobsa można patrzeć przez pryzmat produktów, które stworzył oraz branż, które przedefiniował. Nie można odmówić mu tego, że był prawdziwym wizjonerem i odcisnął swoje piętno na całym rynku komputerów i elektroniki użytkowej. Tak jak jednak potrafił tworzyć i inspirować, tak też niszczył i krzywdził.



Ojciec

Steve Jobs w młodości wdał się w długi i bardzo burzliwy związek z Chrisann Brennan, którego owocem było jego pierwsze dziecko. Lisa przyszła na świat w 1978 roku, gdy Steve miał 23 lata. Młody przedsiębiorca na progu kariery próbował udawać, że to się nie wydarzyło.

Jobs pracował w tym czasie nad komputerem, który nazywał się LISA: Local Integrated Software Architecture, czyli Lokalnie Zintegrowana Architektura Oprogramowania. Po latach przyznał, że “oczywiście nazwał ten komputer na cześć swojej córki”, ale publicznie się tego wypierał.

Będąc milionerem Steve Jobs wysyłał matce swojego dziecka zaledwie 500 dol. miesięcznie, niewiele więcej, niż 385 dol. przyznane jej przez sąd. Steve twierdził przy tym, że pomimo pozytywnego wyniku testu na ojcostwo, jej ojcem może być “28 proc. męskiej populacji USA”.

Po odjeściu z Apple Jobs przepraszał wielokrotnie za swoje zachowanie i udało mu się odbudować relacje ze swoim pierwszym dzieckiem, a z pomocą przyszła mu biologiczna siostra, Mona Simpson. Córka Steve’a postanowiła zmienić nazwisko na Lisa Brennan‐Jobs.

Jobs związał się w późniejszym okresie życia z Laurene Powell, z którą się ożenił. Para doczekała się trójki dzieci ‐ Reeda, Erin i Eve.



Ojciec






Szef i ekscentryk

Szef i ekscentryk

Jobs nie tylko nie sprawdził się jako ojciec, ale dał się też poznać jako despotyczny szef. Chociaż wiele osób inspirował do wielkich rzeczy i wyzwalał w pracownikach pokłady kreatywności, to zraził do siebie mnóstwo osób, zwłaszcza w początkowym okresie swojej kariery oraz po powrocie do Apple w 1997 roku.

Jobs był w swojej karierze jednocześnie ambitny, jak i dumny. Nie znosił, gdy ktoś mówił, że czegoś nie da się zrobić i krytykował jego pomysły. Nie przyjmował wymówek i często wymagał niemożliwego. Dobre pomysły pracowników potrafił torpedować, a niedługo później przedstawiać jako własne.

Jobs w młodości zafascynował się buddyzmem i odbył wycieczkę do Indii w poszukiwaniu duchowego odrodzenia. Zdefiniowało to jego podejście do świata przez długie lata. W wielu osobach, zwłaszcza w ludziach żyjących wedle reguł korporacji, jego styl życia wzbudzał politowanie, a fanaberie i ekscentryzm irytację.

Steve Jobs znany był z tego, że nigdy nie miał czasu spuszczać wody w toalecie, chodził po firmie boso i odżywiał się przez tygodnie wyłącznie warzywami. Uważał przy tym, że jego dieta jest na tyle zbilansowana, a jego organizm tak wszystko reguluje, że... nie musi się myć. Jego współpracownicy byli innego zdania.




Zakrzywiacz rzeczywistości

Pisząc o Stevie Jobsie nie sposób nie wspomnieć o polu zakrzywiania rzeczywistości (ang. reality distortion field). W 1981 roku pracownik Apple nazwiskiem Bud Tribble tym pojęciem określił to, jak charyzma Jobsa wpływała na pracowników.

Andy Hertzfeld twierdził, że Jobs zamiast przyjmować suche fakty widział świat takim, jakim chciał go widzieć. Potrafił też taką projekcję swojej własnej rzeczywistości przenieść na innych i zmotywować ich do jeszcze wydajniejszej pracy.

Steve Jobs potrafił zwolnić inżynierów ‐ twierdził, że to on jest szefem, i nie potrzebuje pracowników mówiących, że czegoś nie da się zrobić. Z jego winy opóźniane były wielokrotnie premiery, bo nie godził się na żadne kompromisy.

Dla Steve’a liczyła się oszczędność designu i przesadna wręcz dbałość o szczegóły. Nawet płytka drukowana w środku komputera musiała wyglądać atrakcyjnie, a to samo tyczyło się zresztą oprogramowania i interfejsu użytkownika.

Zakrzywiacz
rzeczywistości

Jobs znalazł w Apple bratnią duszę.

Po powrocie Jobsa do Apple znalazł on w laboratorium projektowym młodego Jonathana Ive’a. Szybko okazało się, że mają oni bardzo podobne podejście do projektowania sprzętu i zaczęli razem pracować nad kolejnymi produktami.

Jony Ive pracował wspólnie ze Steve’m Jobsem nad wieloma ikonicznymi komputerami i gadżetami Apple’a. Oprócz iMaka przyłożył on swoją rękę do iPoda, iPhone’a i iPada, a później zaprojektował interfejs systemu iOS 7.

Apple wyznacza trendy

Jeśli spojrzeć na ułożone chronologicznie zdjęcia telefonów komórkowych, to bardzo łatwo narysować pomiędzy nimi linię wyznaczającą koniec pewnej epoki. Będzie ona przebiegać przy dacie premiery pierwszego iPhone’a.


2003 ‐ Design to nie tylko to, jak coś wygląda i jakie ma się odczucia obcując z tym czymś. Design to także to, jak coś działa.


Design is not just what it looks like and feels like. Design is how it works.


W ten sposób Steve Jobs przekonywał na łamach New York Timesa, że design to coś więcej, niż ładne pudełko.

Zanim Apple pokazało światu swój pierwszy telefon, to telefony komórkowe miały najróżniejsze kształty i wzory. Teraz praktycznie każdy smartfon to prostokąt z ogromnym dotykowym ekranem, często z jednym przyciskiem u dołu obudowy.



Steve i Pixar

Wiele osób kojarzy Steve’a Jobsa jako biznesmena zajmującego się komputerami, ale Apple to nie jedyna firma, która zawdzięcza mu swoje istnienie. Jobs po opuszczeniu Apple i założeniu firmy NeXT zainteresował się Pixar Animation Studios.

Pixar pierwotnie był częścią Lucasfilmu, ale Jobs wykupił studio w 1986 roku i przez wiele lat pompował w nie masę pieniędzy. Efektem był film pierwszy pełnometrażowy film wykonany przy pomocy komputerów z 1995 roku. Jego tytuł to... Toy Story.

Dla Jobsa Pixar był oczkiem w głowie, a Steve przez długi czas nie chciał się zgodzić na sprzedaż firmy. Przekonał go do tego dopiero Bob Iger, a transakcja doszła do skutku w 2006 roku. Pixar stał się bardzo ważną częścią korporacji Disney.

Steve i muzyka

Po osiągnięciu sukcesu w biznesie Steve poznał wielu artystów, a z kilkoma nawiązał wieloletnie przyjaźnie. Już w młodości w życiu Jobsa muzyka była ważna. Jednym z jego ulubionych wykonawców był Bob Dylan. Fascynacja graniczyła tu z obsesją. Steve poznał muzyka dopiero w 2004 roku i spotkanie zrobiło na nim olbrzymie wrażenie. Wśród artystów mających wpływ na charakter Jobsa i jego podejście do projektowania sam Steve wymieniał Beatlesów.

Jednym z przyjaciół Steve’a był z kolei Bono z U2, ale relacje obu panów nie zawsze były wzorowe. Przy negocjowaniu umów tak się skłócili, że zaczęli się wyzywać używając niecenzuralnych słów zanim doszli do kompromisu.


Wielki powrót

Do swojej firmy Jobs powrócił pod 12‐tu latach, a stało się to możliwe dzięki... zakupieniu NeXT przez Apple’a będącego w paskudnej kondycji finansowej. Jobs dostał tytuł CEO, a 1997 rok przyniósł światu nową kampanię reklamową Think Different, a użyte w niej hasło pozostało żywe aż do dziś.



Steve Jobs miał klarowną wizję tego, jak Apple powinno się zmienić, aby znów zaistnieć na rynku. Po powrocie do firmy poznał Jony’ego Ive’a, który zaprojektował większość ikonicznych produktów Apple. Portfolio firmy zostało znacznie odchudzone, a pod nóż poszedł między innymi cały projekt Newton.

Cztery linie produktowe to wszystko, czego potrzeba.

Steve Jobs mówił, że Apple nie potrzebuje więcej, niż czterech produktów w swojej ofercie. Firma miała zająć się dwoma produktami dla profesjonalistów i dwoma dla użytkowników domowych. Na jednych i drugich przypadał jeden komputer stacjonarny, a jeden przenośny.

Uproszczenie portfolio miało pozwolić odzyskać firmie wigor i wrócić na szczyt. Z perspektywy czasu możemy ocenić ten krok jako świetny, bo podejście się sprawdziło. Steve Jobs nie tylko uratował swoją firmę przed bankructwem, ale też zrobił z niej najbogatszą korporację świata.


2004 ‐ Generalnie to oglądając telewizję wyłączasz mózg, a gdy chcesz go włączyć, to pracujesz na swoim komputerze


We think basically you watch television to turn your brain off, and you work on your computer when you want to turn your brain on


Steve Jobs mówił tak o komputerach w 2004 roku w wywiadzie dla magazynu Macworld.

Kolorowy iMac i iPod, czyli tysiąc piosenek w kieszeni

Jeszcze przed premierą iPhone’a, który na zawsze odmienił obraz branży telekomunikacyjnej, Steve Jobs ponownie zrewolucjonizował rynek komputerów. Jego pasja związana z wzornictwem dała światu nie tylko dobre, ale też oszałamiająco wyglądające komputery. iMac wyróżniał się na tle wszystkich szaro‐burych desktopów.

Steve nie bał się używać żywych kolorów i dbał o wzornictwo. Jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych produktów jest odtwarzacz muzyczny iPod. Dołączane do niego białe słuchawki stały się nie tylko akcesorium, ale też elementem mody i sposobem na wyrażenie siebie.

Kolorowy iMak

Po powrocie do firmy Steve Jobs wprowadził wiele zmian w Apple i znacznie uszczuplił liczbę produkowanych urządzeń. Postanowił też zmienić ich design na bardziej przyjazny ‐ chciał, by Maki odróżniały się od szaro‐burych pudeł konkurencji, nawet jeśli miałyby przez to być droższe.

Jednym z odważnych projektów zatwierdzonych przez Jobsa był kolorowy iMak, czyli komputer typu all‐in‐one. Urządzenie nie tylko było wykonane z zabarwionego tworzywa, ale miało też rączkę do przenoszenia o kształcie sugerującym, że... komputer się uśmiecha.

Nie ma rzeczy niemożliwych

Jobs odniósł wiele sukcesów, a na początku XX wieku Apple znów było na topie. Już wtedy Steve marzył o stworzeniu iPada, czyli nowoczesnego komputera w formie płytki z dotykowym ekranem. Nie mając możliwości technicznych postanowił wejść na rynek telefonów komórkowych.

Do dziś nie wiemy, czy był to przebłysk geniuszu, czy po prostu ślepy traf, ale iPhone stał się kultowym produktem. Telefony są teraz najważniejszym filarem przychodów największej korporacji świata. Telefon powstał w bólach, ale to od jego premiery mamy do czynienia z nowym Apple.


2010 ‐ Jest na to aplikacja!


There’s an app for that!


Wielokrotnie powtarzany przez Steve’a Jobsa podczas prezentacji produktów slogan “there’s an app for that!” został użyty w reklamie iPhone’a. W 2010 roku stał się znakiem towarowym firmy Apple i dał początek serii wielu śmiesznych obrazków i memów.

Steve Jobs ‐ książki

Powstało już całe mnóstwo publikacji na bazie historii legendarnego już założyciela firmy Apple. Postanowiliśmy przypomnieć najważniejsze z nich, które wydane zostały w przeciągu ostatnich kilku lat.



Walter Isaacson ‐ Steve Jobs

Materiały do oficjalnej biografii założyciela firmy Apple amerykański pisarz, który w dorobku miał już biografie Benjamina Franklina i Alberta Einsteina, zaczął zbierać jeszcze przed śmiercią Jobsa. Walter Isaacson odbył wiele rozmów z głównym zainteresowanym, który dał mu bardzo wiele swobody.

Pozycja z 2011 roku o tytule “Steve Jobs” to prawdziwa kopalnia wiedzy na temat tytułowego biznesmena. Jobs przy tym nie jest on na jej kartach wybielony. Isaacson w wielu miejscach przedstawia mało sympatyczny obraz opisywanej przez siebie postaci, ale stara się nie wartościować i ocenę pozostawia czytelnikowi.




Brent Schendler i Rick Tetzeli ‐ Droga Steve’a Jobsa (org. Becoming Steve Jobs)

Drugą pozycją wartą uwagi jest książka wydana w Polsce w 2015 roku pod tytułem “Droga Steve’a Jobsa”. Pisarz i edytor zbierali przez lata materiały na temat opisywanej postaci, a ich dzieło skupia się na dojściu Jobsa do władzy i przedstawia go w nieco innym świetle, niż dotychczasowe publikacje.

Brent Schlender będąc dziennikarzem przez 25 lat przyjaźnił się z Jobsem i opisywał jego dokonia. Przeprowadził też mnóstwo wywiadów z osobami, które znały Steve’a, ale nie chciały o nim mówić przed jego śmiercią. Na kartach swojej książki zamieścił wiele historii, które nie pojawiły się w biografii Isaacsona.

Pamiętajmy też, że znawcy rynku wieszczyli Apple sromotną klęskę, a ówczesny szef Microsoftu, Steve Ballmer, otwarcie wyśmiał iPhone’a.

Jobsowi udało się wreszcie wprowadzić do sprzedaży iPada, a za jego życia na rynek trafiło kilka kolejnych generacji najpopularniejszego telefonu świata. Niestety nie doczekaliśmy się już więcej produktów zmieniających rynek w takim stopniu jak iPhone.

Legendarny szef Apple w 2003 roku zachorował na raka trzustki, ale próbując zakrzywiać w swoim stylu rzeczywistość starał się nie dopuszczać do siebie myśli o chorobie. Zamiast poddać się od razu leczeniu próbował uzdrowić się samodzielnie za pomocą wyłącznie odpowiedniej diety.

Lekarze nie są zgodni, ale pojawiły się głosy, że 9 miesięczny okres wzbraniania się przed wykonaniem niezbędnych zabiegów i wiara w alternatywną medycynę były przyczyną niemożliwych do naprawienia zniszczeń w jego organizmie.

Steve Jobs poddał się serii licznych zabiegów, ale finalnie zmuszony był opuścić firmę, którą zostawił pod sterami Tima Cooka. 5 października 2011 roku Steve Jobs przegrał długoletnią walkę z chorobą i zmarł w wieku 56 lat.

Twórca Apple odszedł w otoczeniu najbliższej rodziny, w tym żony i dzieci, a jego ostatnimi słowami było powtarzane kilkukrotnie “oh wow”. Został pochowany w nieoznaczonym grobie na cmenatarzu Alta Mesa Memorial Park w Palo Alto.

Dziedzictwo Jobsa

iPhone stał się najpopularniejszym telefonem na świecie, a powstał dzięki pokładom siły woli jednego człowieka. W pierwszy weekend po wprowadzeniu nowego modelu do sprzedaży rozchodzi się dziś więcej egzemplarzy iPhone’a, niż wielu innych produktów z tej kategorii przez cały ich okres życia.

Tak jak iPod stał się dla wielu osób synonimem odtwarzacza muzyki, tak iPhone jest przykładem tego, jak powinien wyglądać nowoczesny smartfon. Tablety innych firm często nazywane są przez ludzi potocznie iPadami, a iTunes to protoplasta wszystkich dzisiejszych systemów dystrybucji dóbr wirtualnych.

Pozostań nienasycony, pozostań nierozsądny

Steve Jobs inspirował i nadal inspiruje wielu ludzi. Jednym z jego najsłynniejszych publicznych wystąpień obok prezentacji produktów marki Apple było wystąpienie na rozdaniu dyplomów na Uniwersytecie Stanford w 2005 roku. Steve co prawda nie skończył żadnej uczelni, ale zaproszono go, by przemawiał do absolwentów.

Dla wielu osób ten wykład mógłby być częścią cyklu TED Talk. Po latach wiemy, że był to też bardzo ważny dzień dla Jobsa. Jak wspomina jego żona w książce “Droga Steve’a Jobsa”, obudził się on z “motylami w brzuchu” ‐ ale niewiele brakowało, aby... spóźnił się na swoje wystąpienie ze względu na korki.

Steve dotarł jednak na miejsce i wygłosił jeden z lepszych wykładów w swoim życiu. Mantra pochodząca z Whole Earth Catalog, czyli “stay hungry, stay foolish”, powtarzana jest do dziś. Można ją interpretować na wiele sposobów, a najciekawsze jest to, że negatywne przymiotniki wypowiadane są jak... zalety.

Przemówienie możecie obejrzeć w serwisie YouTube z polskimi napisami, a jego pełną treść przetłumaczoną na język polski możecie znaleźć na stronie przemowienia.com.

Nie da się przecenić wpływu Steve’a Jobsa na współczesny rynek elektroniki użytkowej.

Steve zakładając Apple dał podwaliny rynku komputerów osobistych, ale jak zauważył to Walter Isaccson ‐ Jobs za swojego życia wywrócił do góry nogami także branżę muzyczną i tchnął życie w animację komputerową, telefonię komórkową, komputery w formie tabletów oraz zmienił cyfrową dystrybucję.

Steve Jobs był bardzo trudnym do jednoznacznej oceny człowiekiem, który patrzył na świat przez pryzmat dwóch ekstermów. Jednocześnie wyciągał z osób które spotykał to co najlepsze i motywował ich do działania, jak i miażdżył ich ‐ jeśli tylko nie pasowali do jego wizji świata.

Jakkolwiek by jednak nie oceniać tej postaci nie ma żadnych wątpliwości, że jak mało kto wpłynął na urządzenia komputerowe, z których cały świat dzisiaj korzysta i nie wyobraża sobie bez nich życia.

I jeszcze jedna rzecz...

Jobs dał się poznać jako świetny mówca, a mimo nadużywania przymiotników takich jak “wspaniały” lub “magiczny” jego występy są do dziś niedoścignionym wzorem dla wielu prezenterów. Keynote’y w jego wykonaniu otrzymały nazwę... stevenotes.

Często powtarzaną przez Steve’a Jobsa frazą było “and one more thing...” ‐ to tymi słowami podczas konferencji zapowiadał prezentację prawdziwej marketingowej bomby, w tym kolorowych iMaków, iPoda Mini i usługi FaceTime.

Teraz “One more thing” zapowiada nowy CEO firmy, Tim Cook. Ostatnie dwie “jeszcze jedne rzeczy” to zegarek Apple Watch oraz usługa Apple Music. Listę wszystkich niespodzianek tego typu można znaleźć w Wikipedii, a kompilacja trafiła na YouTube’a.