Piorunujące statystyki Snapchata – pod względem wideo przeskoczył już Facebooka i YouTube’a!

Artykuł/Social media 10.11.2015
Piorunujące statystyki Snapchata – pod względem wideo przeskoczył już Facebooka i YouTube’a!

Czy 6 miliardów odtworzeń filmów to dużo? Zdecydowanie. Teledysk Psy – Gangnam Style, czyli film o największej liczbie odsłon w historii YouTube, odtworzono niespełna 2,5 mld razy. Tymczasem wspomniane 6 miliardów odsłon stuknęło właśnie Snapchatowi. Nie, nie w całej historii serwisu, a w samych ostatnich… 24 godzinach.

Przyznaję, liczby stojące za wyświetleniami filmów w sieci powodują, że przecieram oczy z niedowierzania. Swoje najnowsze statystyki właśnie przedstawił Snapchat, który wyrasta na jedną z największych potęg wśród globalnych serwisów społecznościowych.

6 miliardów wyświetleń filmów dziennie

Tyle filmów oglądają na Snapchacie użytkownicy tego serwisu. Biorąc pod uwagę, że na całym świecie mamy obecnie 3,2 miliarda internautów, liczba wyświetleń snapchatowych nagrań jest piorunująca.

Sytuacja wygląda jeszcze ciekawiej na tle Facebooka i YouTube’a, czyli absolutnych gigantów świata wideo. Oficjalne statystyki YouTube’a podają, że internauci generują w tym serwisie „miliardy odsłon filmów dziennie”. Szacunkowo jest to niespełna 5 miliardów wyświetleń każdego dnia.

Tymczasem prawdziwym monstrum rynku wideo staje się Facebook, który notuje – uwaga – aż 8 miliardów wyświetleń filmów dziennie! Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że wideo na Facebooku odtwarza się automatycznie przy przewijaniu newsfeeda, więc siłą rzeczy wideo wyświetlone to nie to samo, co wideo obejrzane. Mimo wszystko statystyki robią wrażenie.

Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja kiedy przeliczymy liczbę wyświetleń na pojedynczego użytkownika

Facebook ma już 1,55 miliarda użytkowników, z czego aż 1 miliard korzysta z serwisu codziennie. 500 milionów osób ogląda na Facebooku wideo każdego dnia. Średnio wychodzi więc na to, że każdy stały bywalec serwisu przy przewijaniu swojego newsfeeda widzi 16 filmów dziennie.

YouTube nie zdradza ilu użytkowników odwiedza serwis każdego dnia, ale przy założeniu, że jest to 2/3 użytkowników (tak jak ma to miejsce na Facebooku), każdy z nich ogląda dziennie 5-6 filmów.

Teraz dochodzimy do sedna. Ze Snapchata korzysta codziennie 100 milionów osób, co oznacza, że każda z nich ogląda w tym serwisie… 60 filmów dziennie! Patrząc z tej perspektywy, potencjał Snapchata jest kilkukrotnie większy niż „starych” serwisów pod postacią Facebooka i YouTube’a.

Co więcej, Snapchat jest najszybciej rosnącym serwisem społecznościowym. W ubiegłym roku prześcignął on Twittera stając się trzecim co do wielkości serwisem społecznościowym w Internecie. Co więcej, Snapchat w ciągu pół roku potroił (!) liczbę wyświetleń filmów. W maju bieżącego roku było to „tylko” 2 miliardy odtworzeń dziennie.

Przy takim tempie wzrostu Snapchat niedługo może gromadzić najwięcej wyświetleń filmów w całym Internecie. Jeszcze bardziej uderza fakt, że za 100% statystyk Snapchata odpowiadają smartfony, w końcu istnieje on tylko w formie aplikacji mobilnej. I choć nie lubię określenia „post-PC”, to pasuje ono w tym przypadku jak ulał.

Nie rozumiesz Snapchata? Ja też. I właśnie dlatego odnosi on sukces

Facebook staje się coraz bardziej passé. Powiedzenie „jeśli nie ma cię na Fejsie to znaczy, że nie istniejesz” zaczyna być coraz większym ciężarem dla serwisu Marka Zuckerberga. Facebook przestaje być atrakcyjną propozycją dla młodych osób, kiedy są tam ich rodzice, wujkowie i ciocie. Starsze pokolenie nie rozumie Internetu tak dobrze, przez co powstaje wiele żenujących sytuacji.

Na Snapchacie tego nie ma. Już 1/3 osób z przedziału wiekowego 18-24 lat używa regularnie tego serwisu. Mimo że nie tak dawno temu sam należałem do tego przedziału, to prawdę mówiąc zupełnie nie rozumiem fenomenu Snapchata. Robiłem do niego kilka przymiarek i czuję się tak, jak mój dziadek kiedy opowiadam mu o zaletach Facebooka.

I w tym właśnie tkwi sukces i siła Snapchata. Nie ma szans, że młodzież spotka tam wapno, próchno… czy jakkolwiek się to teraz nazywa.

* Grafika: Shutterstock

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement