Już na początku przyszłego roku czytanie artykułów na smartfonie będzie znacznie przyjemniejsze

Artykuł/Technologie 25.11.2015
Już na początku przyszłego roku czytanie artykułów na smartfonie będzie znacznie przyjemniejsze

Podczas gdy Facebook i Apple tworzą swoje platformy publikacji, które już działają, Google niespełna dwa miesiące temu przedstawił swoją propozycję, która może być cichą rewolucją w zakresie czytania artykułów w Sieci – projekt AMP. Okazuje się, że jego efekty zobaczymy znacznie szybciej, niż się spodziewaliśmy.

Projekt Accelerated Mobile Pages (AMP) jest projektem Open Source, który – w dużym uproszczeniu – ma sprawić, że strony na urządzeniach mobilnych będą się znacznie szybciej otwierać. O szczegółach projektu AMP pisałem przy okazji jego premiery, ale dość przypomnieć, iż jego implementacja bezpośrednio przełoży się na komfort użytkowania Internetu w naszych smartfonach i tabletach, gdzie robimy to najczęściej.

Gdy projekt startował, udostępniając kod źródłowy programistom na GitHubie, nie znaliśmy nawet orientacyjnej daty jego wdrożenia. Mogło to w końcu potrwać długie miesiące, nim wydawcy, reklamodawcy i ogólnie usługodawcy Sieciowi znajdą właściwe środki, aby AMP mógł pracować z korzyścią dla użytkowników, nie odbijając się negatywnie na wydawcach.

Google AMP ruszy pełną parą już na początku przyszłego roku.

Okazuje się, że mieliśmy stuprocentową rację mówiąc, że podejście Google’a do tematu konsumpcji treści w Internecie ma więcej sensu niż propozycje Facebooka i Apple’a razem wzięte. Nie minęły jeszcze dwa miesiące, a w rozwoju projektu biorą już udział tysiące wydawców i programistów. Tych ostatnich obserwuje projekt aż 4500, a od udostępnienia kodu poczynili oni swój wkład w projekt już 250 razy, dopisując kolejne linijki kodu czy tworząc dokumentację.

Projekt AMP przyciągnął uwagę wydawców z całego świata. We wstępnej fazie z Google’em współpracowało 30 dużych podmiotów, takich jak BBC, New York Times, czy grupa VOX. Teraz wydawców są już tysiące, a wśród nich NZN z Brazylii, CBS Interactive, AOL, International Business Times/Newsweek, Al Jazeera America i The Next Web w Stanach Zjednoczonych, a także podmioty np. z Kanady, Meksyku, oraz 1600 mniejszych wydawców z całego świata, działających w ramach The Local Media Consortium.

Duża niewiadomą była kwestia dostosowania wyświetlanych reklam do nowych fundamentów stron internetowych.

Dziś już wiemy, że do projektu AMP dołączył Outbrain, AOL, OpenX, DoubleClick oraz AdSense, upewniając się, iż technologia wyświetlania, na której swoje zarobki opiera zdecydowana większość sieciowych wydawców, będzie kompatybilna ze zoptymalizowanymi artykułami.

Wydawcy początkowo nie byli też pewni co do poprawności pomiaru statystyk ze swoich stron po dokonaniu optymalizacji. Okazuje się jednak, że tym również nie muszą się przejmować, gdyż przy projekcie AMP współpracują także twórcy narzędzi analitycznych – comScore, Adobe Analytics, parse.ly, Chartbeat, Nielsen, ClickTale, oraz Google Analytics.

Ich zadaniem jest tak dostosować swoje narzędzia, aby zoptymalizowane pod projekt AMP strony nadal miały dostęp do poprawnie naliczanych statystyk w czasie rzeczywistym.

Do projektu nadal można dołożyć swoją cegiełkę, odwiedzając stronę Accelerated Mobile Pages. A już na początku przyszłego roku przekonamy się, czy faktycznie mamy do czynienia z cichą rewolucją, czy… hałasem o nic.

Stawiam na to pierwsze, choć pewnie wielu użytkowników najzwyczajniej w świecie nie odczuje efektów całej tej pracy.

Czytaj również: Projekt AMP Google’a ma więcej sensu niż pomysły Facebooka i Apple’a razem wzięte

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement