W ciągu kilku najbliższych lat operatorzy komórkowi zmienią się nie do poznania. Zobacz, na czym zbudują ofertę

Relacja/Technologie 05.10.2015
W ciągu kilku najbliższych lat operatorzy komórkowi zmienią się nie do poznania. Zobacz, na czym zbudują ofertę

To, że połączenia głosowe i wiadomości tekstowe będą tracić na znaczeniu względem transmisji danych wydaje się już oczywiste. Ale czy naprawdę operatorzy komórkowi będą niczym innym, jak dostawcami mobilnego internetu?

SAP to gigantyczna firma, współpracująca z wieloma branżami na całym świecie. Zaprosiła nas jednak do Wiednia, by z dziennikarzami i swoimi partnerami podyskutować na temat przyszłości telekomunikacji (i oczywiście jak ta przyszłość będzie jeszcze fajniejsza dzięki SAP-owskiemu oprogramowaniu). Tym akurat nie zamierzam was zanudzać. To, co jednak przykuło moją uwagę, to pomysły SAP-u na „ratowanie” telefonii komórkowej.

Nie to, że trzeba ją ratować. Radzi sobie doskonale i sama potrafi eksperymentować, oferując dodatkowe usługi, w tym multimedialne czy bankowe. Jednak sam fakt tego, że eksperymentuje, jest oznaką, że jest coś na rzeczy. Twory takie, jak Skype, Messenger, WhatsApp i podobne powodują, że połączenia głosowe i wiadomości tekstowe zaczną powoli przechodzić do lamusa. To ograniczy rolę operatora komórkowego do wydajnego dostawcy bezprzewodowego internetu. A wraz z postępującym pokryciem aglomeracji sieciami Wi-Fi i ten biznes wydaje się tracić na znaczeniu.

Wystarczy spojrzeć w innowatorów, takich jak Facebook czy Google

Zdaniem SAP-u, dni narzędzi CRM są policzone. Firma uważa, że twory pokroju Salesforce czy Dynamics nie mają większego sensu, bo nie pozwalają na nowoczesne angażowanie konsumenta. A ten kupuje za pośrednictwem ofert znalezionych w Google’u i na Facebooku. Kupuje, bo obie te firmy (i wiele innych) śledzą poczynania tego konsumenta, profilują je i potrafią dopasować oferty do jego osobowości i potrzeb. Nowoczesny mechanizm sprzedażowy powinien być, zdaniem SAP-u, bardziej społeczny i angażujący. Gdy kupujemy gitarę, wirtualny lub „realny” sprzedawca powinien to wykryć i zacząć doradzać zakup, bank zaproponować na nią kredyt, a firma ubezpieczeniowa ubezpieczenie.

Wszystkie zasoby, jakie gromadzą Facebook czy Google „wymiękają” jednak przy tym, co może zgromadzić operator komórkowy mając do tego odpowiednie narzędzia. Wie gdzie surfujemy, wie jak często dzwonimy, wie gdzie lubimy przebywać, wie o nas dużo więcej, niż jakikolwiek internetowy koncern. I z tą wiedzą nie robi nic. Na dodatek analiza tych danych nie dotyczy tylko „ludzkich” kart SIM.

Wkraczamy w erę Internetu rzeczy, w którym właściwie wszystko będzie spięte w sieć. Nawet nowoczesne pojazdy mają w sobie co najmniej dwie karty SIM. Urządzenia IoT będą wspomagały pracę przedsiębiorstw i administracji publicznej, pozwalając na optymalizację przeróżnych procesów. A te dane, jak i wspomniane wyżej konsumenckie, będą w rękach operatorów. Te nic z nimi nie robią. Po części dlatego, że nie rozważały takiej strategii, po części z powodów prawnych i po części dlatego, że nie mają jak tych danych przeanalizować.

Oczywiście te narzędzia do analizy big data i nie tylko miałby dostarczyć SAP. Nie zamierzam udawać, że mam o nich jakiekolwiek pojęcie (jak i o rozwiązaniach konkurencji), więc nie zamierzam nawet próbować wartościować SAP-owskiej oferty. Sama idea jest jednak wielce intrygująca. Okazuje się bowiem, że operatorzy komórkowi mogą mieć nad nami i nad innymi firmami sporą „władzę”, którą mogą wykorzystać, by nie odejść do lamusa.

Pozostają oczywiście problemy w postaci ochrony prywatności, ale w świecie, w którym Google, Facebook i inni nas i tak inwigilują, a sami też chętnie rezygnujemy ze swojej prywatności wrzucając w Sieć wszystko jak leci na nasz temat, anonimizowane dane statystyczne nie powinny być problemem prawnym.

SAP przewiduje, że era IoT w pełni rozkwitnie już za pięć, sześć lat. Jeżeli przepowiednie się sprawdzą, owa era będzie prawdziwie nową erą dla ludzkości. Świat, w którym informacja na dowolny temat będzie dostępna za pstryknięciem palca. I to nie tylko informacja katalogowa, ale również wynikająca z analizy trendów i dynamicznie napływających danych.

Witamy w cyberpunku.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement