Nowe Lumie to również mimowolne rozliczenie się z wielkimi porażkami

Felieton/Sprzęt 08.10.2015
Nowe Lumie to również mimowolne rozliczenie się z wielkimi porażkami

Świetne są te nowe Lumie. Faktycznie, uderzają w nieco inne emocje niż, na przykład, nowe iPhone’y, ale to właściwie najlepsze telefony, jakie Microsoft mógł z siebie wypluć. I są zarazem bardzo dla rynku nieistotne.

Jak Microsoft wyróżnia swoje nowe telefony? Patrząc na szybko i mając w pamięci „mniej więcej” sztandarowe urządzenia reprezentujące konkurencyjne względem Windows platformy: „nic szczególnego”. Oprócz obsługi Windows Hello za pośrednictwem skanera biometrycznego, to takie tam kolejne telefony. Prywatnie mnie bardzo interesujące, bo to definitywnie najlepsze na rynku telefony z Windows 10. Należy jednak założyć, że skończą podobnie, jak Lumia 920 czy jej podobne. Jako rynkowa ciekawostka. Dlaczego tak się dzieje? Zanim się nad tym zastanowimy, spójrzcie na poniższe zestawienie, stworzone przez Engadget:

Lumia 950XL iPhone 6s Plus Nexus 6P
Pricing $649 $749, $849, $949 $499, $549, $649
Known Dimensions 151.9 x 78.4 x 8.1mm (5.98 x 3.09 x 0.32 inches) 158.2 x 77.9 x 7.3mm (6.23 x 3.07 x 0.29 inches) 159.3 x 77.8 x 7.3mm (6.27 x 3.06 x 0.29 inches)
Weight 165g (5.82 ounces) 192g (6.77 ounces) 178g (6.28 ounces)
Screen size 5.7 inches (144.78mm) 5.5 inches (139.7mm) 5.7 inches (144.78mm)
Screen resolution 2,560 x 1,440 (518 ppi) 1,920 x 1,080 (401 ppi) 2,560 x 1,440 (520 ppi)
Screen type AMOLED Quad HD, Gorilla Glass 4 IPS LCD, Retina HD WQHD AMOLED, Gorilla Glass 4
Battery 3,340mAh (removable) 2,750mAh 3,450mAh
Internal storage 32GB 16 / 64 / 128GB 32 / 64 / 128GB
External storage microSD (up to 200GB) None None
Rear camera 20MP Pureview, OIS, triple LED flash 12MP iSight, f/2.2, 1.22µm pixel size 12.3MP, f/2.0, 1.55µm pixel size
Front-facing cam 5MP 5MP FaceTime HD, f/2.2 8MP, f/2.4, 1.4µm pixel size
Video capture 4K at 30fps 4K at 30fps 4K
NFC Yes Yes Yes
Bluetooth v4.1 v4.2 v4.2
SoC Qualcomm Snapdragon 810 Apple A9 Qualcomm Snapdragon 810 v2.1
CPU 64-bit octa-core 1.8GHz dual-core 2GHz octa-core
GPU NA NA Adreno 430
RAM 3GB 2GB 3GB
WiFi Dual-band, MIMO, 802.11a/b/g/n/ac Dual band, 802.11a/b/g/n/ac Dual-band, 802.11a/b/g/n/ac
Operating system Windows 10 iOS 9 Android 6.0
Standout features 20MP Pureview camera with Carl Zeiss optics, removeable battery, wireless charging, USB-C fast charging 3D Touch, 2nd-gen Touch ID, Retina flash Nexus Imprint, USB Type-C

Telefon stworzony przez jedną z największych korporacji informatycznych na świecie ma wielki, AMOLED-owy ekran 2K a zarazem jest bardziej kompaktowy i lżejszy. Ma prawie że najwyższą pojemność akumulatora, a przy tym jest on wymienny. Jako jedyny umożliwia tanią rozbudowę pamięci masowej za pomocą karty microSD. Ma aparat o najlepszych parametrach i nie mówimy tu wyłącznie o megapikselach.

Posiadając system starannie zoptymalizowany pod tanie telefony chwali się potężnym procesorem i dużą ilością pamięci operacyjnej. Obsługuje wszystkie nowoczesne standardy komunikacji, a dzięki dodatkowemu, relatywnie niedrogiemu akcesorium, prezentuje swoją unikalną funkcję zamieniając się w prowizorycznego peceta. A przy okazji jest jednym z najtańszych w zestawieniu.

W normalnej sytuacji, zarządy konkurencji w wielkim stresie by się zebrały, a mową otwierającą każde z tych spotkań byłaby jakaś stylu „panie i panowie, cholera jasna, i co teraz?!” Wszyscy wiemy, że to się nie wydarzy i nie wynikać to będzie z pychy czy krótkowzroczności Apple’a czy Google’a.

Mobilny Windows to być może przyszłość, ale odległa

Na chwilę obecną nowe sztandarowe Lumie będziemy na ulicach widywać równie często, co BlackBerry 10. Wyłącznie w rękach świadomych, przedsiębiorczych entuzjastów. Nie będą to tanie telefony, więc nie mają szans na popularność urządzeń takich, jak Lumia 640. A czemu świadomych entuzjastów? Bo ci ludzie będą doskonale rozumieli co oferuje Windows 10 w połączeniu z tym sprzętem, że z ich punktu widzenia Android i iOS są niesatysfakcjonujące, i będzie to ich świadomy wybór. Ci ludzie to mniejszość. Będzie ich na tyle wielu, by o Windows i Lumiach dalej pisać i/lub się nim uprzejmie interesować, ale większość z nas kupi iPhone’y i Samsungi Galaxy. Ślepe owce?

Nie. Pomijam fakt, że oczywistym jest to, że dla niektórych Nexus i iPhone są lepsze, i z ich punktu widzenia Windows 10 i Lumia są niewystarczające. Microsoft pracował sobie na swoją sytuację już od dawna. Przez dekady był firmą dostarczającą frustrująco niedoskonałe oprogramowanie i odnosiła sukces tylko dlatego, że inni byli od niej jeszcze gorsi. Potem wszedł na rynek telefonów, ale wyłącznie tych dla biznesmenów. Potem wyśmiał iPhone’a, a potem było już za późno na wejście na rynek z impetem.

Windows Phone 7

Stworzono więc system operacyjny, który cierpiał na swego rodzaju schizofrenię, po kuriozalnym eksperymencie w formie Kina. Z jednej strony Windows Phone imitował najpopularniejsze systemy operacyjne, często wbrew zdrowemu rozsądkowi (nie było powodów do ograniczania przewodowej komunikacji z telefonem do aplikacji Zune), z drugiej strony wymyślając interfejs i obcowanie z telefonem zupełnie na nowo.

Pomysł na Windows Phone był genialny. Zamknięty, zoptymalizowany pod sprzęt system, który z czasem i rozwojem miał być coraz bardziej otwierany. Aktywne kafelki, prezentujące skutecznie na ekranie więcej użytecznych informacji, niż iOS i Android są w stanie po dziś dzień. Nawigacja zorientowana nie na obsługę konkretnych aplikacji, a na treści i tematyczne huby. Zresztą, nie ma sensu, bym wymieniał, bo na pewno to pamiętacie. Problem w tym, że było to tak bardzo inne od tego, do czego ludzie są przyzwyczajeni, że większość od razu odrzucała te pomysły.

Fani Nokii byli zirytowani, że w ogóle przy włączeniu telefonu muszą gdzieś się rejestrować i podawać swoje dane. Użytkownicy innych systemów, przyzwyczajeni do ich różnych mniej lub bardziej gustownych ozdobników i kolorków, nie akceptowali „przemysłowego” wręcz stylu wizualnego Windows Phone. A ci, co postanowili spróbować, zostali ukarani przez problemy wieku dziecięcego tego systemu.

Windows Phone’owi nie pomogła nawet Nokia (ani jej Windows Phone). Windows 10 to zupełnie inna szansa i, mimo wizualnych podobieństw do poprzednika, zupełnie nowe otwarcie. Nie ma jednak szans na popularność. Przynajmniej na razie.

Lumia 950 i 950 XL to para respiratorów dla mobilnego Windows

Czy zalewając rynek tanimi smartfonami, czy też wojując z iPhonem, Windows Phone odniósł porażkę. Zapisał się w kartach historii: idea aktywnych kafelków i prostych wizualnych komunikatów oraz płaskiego interfejsu i kolorzowych telefonów została podchwycona przez wielu producentów. Jednak Apple i Google w żadnym momencie nie poczuli się ze strony Microsoftu zagrożeni. Wojujący fanboje Windows Phone: przegraliście. Rynek wybrał inne rozwiązania, a projekt Windows Phone jest już wygaszany na rzecz uniwersalnego Windows 10.

Tyle że ten Windows 10 będzie miał również wiele trudności. Microsoft nie jest postrzegany przez użytkowników telefonu jako dobra marka, a jako bliżej nieznana lub kiepska. A Windows 10 nadal będzie musiał się tłumaczyć z braku niektórych popularnych i użytecznych aplikacji. Jego siłą ma być jednak jego niepodważalna popularność na komputerach osobistych i dotychczasowe zalety. Owa popularność ma się rzekomo przełożyć na popularność wśród twórców aplikacji, którzy nie będą musieli już inwestować dużych środków w stworzenie aplikacji na Windows Phone: wystarczy przenieść aplikację z dużego Windows 10. Lub, ewentualnie, z Androida lub iOS-a.

Deweloperzy nie będą jednak inwestować, jeżeli nikt Windows 10 na komórkach nie będzie wykorzystywał. Trudno bowiem uznać firmy takie, jak Yezz, Billy, BLU, HTC czy Acer jako firmy, które zbiorą audiencję większą niż na poziomie błędu statystycznego. Znakomite Lumie 950 i 950 XL działają więc jak respiratory.

Lumia 950, 3

Entuzjastów Windows Phone na świecie są miliony. W ujęciu globalno-statycznym to kropla w morzu, ale to ci ludzie są zaangażowani w używanie swojego telefonu, rozumieją jak on funkcjonuje i chcą używać aplikacji i nie mają problemu z płaceniem za nie. To atrakcyjna grupa docelowa dla deweloperów, bo wygłodniała i podatna na tak zwany efekt niszy. Co oczywiste, nie należy się spodziewać w Sklepie Windows bogactwa oferty Sklepu Play czy App Store czy podobnych przychodów z oferowania nań aplikacji. Będzie to jednak platforma, na której będzie bardzo łatwo zarobić. Niewiele, ale skutecznie.

Co oczywiste, ta sytuacja jest znacznie poniżej oczekiwań i ambicji Microsoftu i jego akcjonariuszy. Nowe, wspaniałe Lumie nie wyślą mobilnych kafelków na szczyt, a raczej powinny skutecznie powstrzymać je przed odejściem w niebyt, bo poniżej pewnej granicy jest za późno na ratowanie danej platformy.

Kolejny krok należy do twórców aplikacji dla Windows 10

Logicznym i słusznym jest założenie, że większość aplikacji napisanych dla Windows 10 pojawi się również w wersji telefonicznej, jeżeli oczywiście to będzie miało sens w przypadku danego programu. Czasami trzeba będzie deweloperów „przekonywać”, jak to niedawno Microsoft zrobił z Facebookiem: dedykowany Messenger, Instagram czy Facebook app nie jest konieczny dla PC z Windows, tylko dla telefonów, więc Microsoft „przekonał” Facebooka do inwestycji). W większości przypadków nie będzie to konieczne.

sklep-windows-10

Wtedy telefonom z Windows 10 nie będzie brakować już nic, a będą też oferować wiele przewag nad konkurencją. Wtedy i tylko wtedy Microsoft zacznie się liczyć na tym rynku. Na razie, prezentując znakomity sprzęt dla znakomitego systemu, Microsoft rozliczył się z dotychczasowymi porażkami i stworzył urządzenie, które nie ma szans podbić rynku masowego, a trafi do rąk Strażników, którzy w przyszłości będą reszcie nieśli Dobrą Nowinę. Dopóki jednak Sklep Windows na „dużym” PC nie wykaże się, że jest czymś więcej niż gwiazdką sezonową”, dopóty Windows 10 na telefonach, niezależnie od swojej unikatowości i siły, pozostanie wyłącznie w niewielkim kręgu Wtajemniczonych.

Dołącz do dyskusji

Advertisement