Microsoft zrobi wszystko, by wypromować Windows 10. Nawet zrezygnuje z własnych usług

Microsoft zrobi wszystko, by wypromować Windows 10. Nawet zrezygnuje z własnych usług

Choć jeszcze kilka lat temu Chiny były ignorowane przez gigantów rynku technologii, obecnie to się zmienia. Przyczyn tego jest kilka. Jedna to fakt, że Chiny w końcu otwierają się na technologię i po wielu latach umożliwiają między innymi kupowanie konsol do gier. Inna to pojawienie się wielu chińskich przedsiębiorstw, które odbierają ten lukratywny rynek firmom takim jak Apple, Google oraz Microsoft.

Ostatnie wymienione przedsiębiorstwo zdecydowało się zrobić wszystko, co w jego mocy, by zainteresować Chińczyków swoim najnowszym systemem operacyjnym. Niestety wiele jego funkcji działa w oparciu o wyszukiwarkę Bing.

Ta z kolei, tak jak większość zachodnich usług, ze względu na panującą w Państwie Środka cenzurę, nie może tam wykorzystać swojego pełnego potencjału. Microsoft słusznie obawiał się, że z tego powodu wielu chińskich użytkowników może nie widzieć powodu do sięgnięcia po nowego Windowsa.

Z tego powodu firma Satyi Nadelli zdecydowała się na podpisanie partnerstwa z Baidu.

Firma ta stworzyła najpopularniejszą chińską wyszukiwarkę internetową, której aktywnie używa 600 mln osób. Na mocy umowy podpisanej między firmami powstanie specjalna dystrybucja Windows 10 Express. Od zwykłego systemu Windows 10 będzie się ona różnić kilkoma istotnymi szczegółami, takimi jak obecność Baidu jako strony domowej przeglądarki Microsoft Edge.

Oprócz tego Baidu ma stworzyć uniwersalne aplikacje, które umożliwią korzystanie z wyszukiwarki, map oraz innych internetowych usług chińskiej firmy. Do aktualizacji aktualnie posiadanego systemu do Windows 10 Express będzie namawiać samo Baidu. Jak widać, przedsiębiorstwo to pełną parą zaangażuje się w promowanie najnowszego systemu Microsoftu, co prawdopodobnie będzie mieć ogromny wpływ na wzrost jego popularności.

Co prawda firma Satyi Nadelli stara się tłumaczyć, że partnerstwo podpisane z Baidu ma umożliwić chińskim użytkownikom Windows 10 korzystanie ze sprawdzonych, lokalnych rozwiązań i uczynić używanie nowych okienek jeszcze przyjemniejszym. Tak naprawdę jednak Microsoft za wszelką cenę nie chce dopuścić do porażki swojego najnowszego  systemu operacyjnego. Po spektakularnej klapie, jaką był Windows 8, firma z Redmond potrzebuje równie dużego sukcesu.

Jednocześnie rozumie, że musi wypromować swój nowy produkt jak najszybciej.

Z każdym tygodniem zachwyt nowym oprogramowaniem maleje, przez co część użytkowników przyzwyczajonych do dotychczas używanego oprogramowania może nie zdecydować się na jego zmianę. Z tego powodu Microsoft zdecydował się na współpracę z wieloma innymi chińskimi firmami, takimi jak Lenovo, Qihoo 360 czy właśnie Baidoo.

Podejrzewam, że ta strategia sprawdzi się i pozwoli Microsoftowi znacznie zbliżyć się do zakładanego przez siebie celu, czyli obecności swojego najnowszego systemu na ponad miliardzie urządzeń na całym świecie. Co prawda obecnie dopiero zbliża się on do dziesiątej części tego wyniku, ale premiera mobilnej wersji tego systemu, aktualizacja oprogramowania Xboksa One oraz wyżej opisane działania mogą sprawić, że Microsoft odtrąbi swój wielki sukces o wiele szybciej, niż moglibyśmy podejrzewać.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement