Tak, bezpieczeństwo i Androida da się połączyć, ale nie chcesz wiedzieć, ile to kosztuje

News 28.09.2015
Tak, bezpieczeństwo i Androida da się połączyć, ale nie chcesz wiedzieć, ile to kosztuje

Bez fajerwerków i otoczki nowości, która towarzyszyła poprzedniej generacji super-bezpiecznego smartfonu, na rynek wkracza Blackphone 2, czyli kolejne wcielenie urządzenia zbudowanego dookoła bezpieczeństwa danych. Czy to, co nowy Blackphone ma do zaoferowania wystarczy, aby przekonać potencjalnych nabywców?

Ubiegłoroczny Blackphone był niejako ewenementem w świecie Androida, bowiem jako pierwszy oferował zielonego robota nie tylko w wariancie wolnym od potencjalnego malware’u, lecz przede wszystkim naprawdę zabezpieczonego przed wyciekiem lub kradzieżą danych. Połączenia głosowe i wiadomości były szyfrowane, pliki bądź SMS-y ulegały autodestrukcji po wysłaniu (po opłaceniu abonamentu stosownej usługi) a producent zapewniał, iż wraz z urządzeniem dostarczy bogate portfolio aplikacji zapewniających bezpieczeństwo.

Niestety, twierdzenia te zostały skutecznie zweryfikowane na niekorzyść producenta raptem pół roku później, kiedy to złamano go w niecałe 5 minut podczas konferencji Def Con w Las Vegas. Oczywiście luki bezpieczeństwa zostały załatane, ale niesmak pozostał.

Co ma do zaoferowania Blackphone 2?

Najbardziej istotny jest tu ponownie aspekt bezpieczeństwa, realizowany poprzez Silent OS, czyli pozbawioną bloatware’u nakładkę na Androida. Nie ma tu zbyt wielu nowości w stosunku do ubiegłorocznego OS-u, a jedynie usprawnienia jego działania i odświeżony wygląd. Najciekawszą nowością jest tryb „wirtualnego telefonu” czyli możliwości stworzenia do czterech osobnych przestrzeni, o różnym poziomie zabezpieczeń. Możemy więc ustawić osobny profil dla telefonu prywatnego, służbowego, czy nawet taki o podwyższonym standardzie bezpieczeństwa używany tylko w przypadku specyficznych projektów.

Z pozostałych nowości warto wyróżnić dwie – Silent Phone oraz Smarter WiFi. Ta pierwsza to możliwość dodatkowego szyfrowania połączeń i wiadomości między użytkownikami, a ta druga ostrzeże przed potencjalnie niebezpieczną siecią WiFi.

Co więcej, firma Silent Circle wyciągnęła wnioski z ubiegłorocznej wtopy i już nie obiecuje „wszystkoodporności”, lecz zapewnia swoich klientów, iż w razie wykrycia jakiejkolwiek potencjalnej luki bezpieczeństwa zostanie ona załatana w ciągu 72 godzin niezależnie od operatora, u którego nabyto telefon.

Ubiegłoroczny Blackphone pod kątem specyfikacji reprezentował raczej półkę wyższą-średnią, niż poziom flagowców, lecz w tym roku Silent Circle oferuje nieco mocniejszy sprzęt. Drugą generację ich smartfona napędzi „ośmiordzeniowy procesor Qualcomm” (prawdopodobnie 810), 3 GB RAM, 32 GB pamięci wewnętrznej (rozszerzalnej o kartę microSD do 128 GB) i akumulator o pojemności 3060 mAh z technologią QuickCharge. Do tego dochodzą 13 MP aparat z tyłu i 5 MP z przodu oraz obsługa „międzynarodowych standardów LTE”.

Nowy Blackphone będzie dość sporym urządzeniem, z 5,5” ekranem Full HD, a jego kanciasta stylistyka z pewnością nie pomoże w wygodnej obsłudze.

Nie pomoże w niej też cena, bo ta zapowiada się odstraszająco – 800 dol. to naprawdę sporo jak za taki telefon i jest to kwota, którą będą skłonne zapłacić raczej wyłącznie duże przedsiębiorstwa, stawiające bezpieczeństwo na bardzo wysokim miejscu w swojej hierarchii wartości.

Z drugiej strony konkurencyjny Turing Phone, który również nastawiony jest na pełne bezpieczeństwo wyceniony został bardzo podobnie za model z najmniejszą pojemnością. Ten smartfon oprócz bezpieczeństwa danych gwarantuje jednak dodatkowo zabezpieczenia przed fizycznym uszkodzeniem telefonu, więc na ten moment wydaje się być bardziej sensownym zakupem, jeśli mówimy o tak wysokich kwotach.

Przeciętni użytkownicy raczej nie znajdą w BlackPhonie 2 nic dla siebie. A użytkownicy systemu operacyjnego Android, którzy cenią sobie swoje bezpieczeństwo, zdecydowanie lepiej zrobią czekając na nadchodzącego BlackBerry Priv.

*Grafika główna pochodzi ze strony producenta

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement