Ważne, że tytuł chwyta. A co dalej, to mało ważne…

Blog Forum 25.08.2015
Ważne, że tytuł chwyta.  A co dalej, to mało ważne…

Nie przeglądam głównych portali internetowych od dłuższego czasu, bo nie interesują mnie nowe piersi amerykańskiej celebrytki, czy zdjęcia powiększonego tyłka polskiej aktorki. Dla mnie kiedyś portale były synonimem ciekawych artykułów, rzetelnych informacji i co ważne tytułów, które nie oszukują. Jak jest teraz? To już sami oceńcie, bo ja zdążyłem wyrobić sobie zdanie na ten temat. Powiem, wam, że dałem się miesiąc temu raz nabrać. Na Facebooku w okienku pojawił się link do artykułu o psie, który uratował ludzi w górach podczas burzy. Kliknąłem i dałem zarobić jednemu ze znanych portali, niestety. Kiedy przeczytałem tekst, doszedłem do wniosku, że ci którzy wymyślają takie tytuły są mistrzami w swoim fachu. Tak pokrótce powiem o czym artykuł rzeczywiście był. Rodzina wybrała się w góry, napotkali burzę, piorun trafił w psa, ten zginął. 1:0 dla dziennikarza, złapałem się za głowę, ponieważ żebym ja taki tytuł wymyślił , musiałbym wypić kilka puszek piwa, bo na trzeźwo nie potrafiłbym tego zrobić. Ale ja to ja, a profesjonaliści to profesjonaliści.

Cytaty, wszędzie cytaty…

Dziennikarze lubią je nadużywać. Wykorzystany w tytule zazwyczaj ma za zadanie wywoływać w nas określone emocje i wymusić kliknięcie. A to, jak każdy wie oznacza zarobek. Przykład: Polscy turyści utknęli na lotnisku. „Skandaliczne sceny”, albo „Otworzyłam ten załącznik i wtedy się zaczęło. Dramat”. Najlepsze moim zdaniem są „upiększacze”. „Szokujące”, „Nieprawdopodobne, Jak ona to zrobiła?”, „miliony Polaków oburzonych”, „najbardziej spektakularne”, „Skandaliczny!” „Totalny niesmak”. I tak każdego dnia, codziennie. Jesteśmy zasypywani szokującymi, najbardziej wyjątkowymi informacjami. Z drugiej strony to również ma swoje korzyści. Zacząłem szukać lepszych, nie lecących na masy stron internetowych i udało się takie znaleźć.
Od razu mówię, że ten felieton nie jest spisem żali, ale zwróceniem uwagi na pewien problem w polskich mediach. Jak to jest u was? Korzystacie z portali internetowych jako źródeł informacji, czy może omijacie je szerokim łukiem? Czekam na komentarze i pozdrawiam czytelników 😉

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement