Nie ma teraz lepszego narzędzia, jeśli chcesz więcej czytać w Internecie. Nowy Pocket jest rewelacyjny

Artykuł/Technologie 27.08.2015
Nie ma teraz lepszego narzędzia, jeśli chcesz więcej czytać w Internecie. Nowy Pocket jest rewelacyjny

Moja ulubiona aplikacja i serwis, z którego korzystam najczęściej spośród wszystkich Internetowych narzędzi właśnie stał się jeszcze lepszym, i jeszcze większym pożeraczem czasu. Ale dzięki nowościom w aplikacji Pocket 6.0 na pewno nie będzie to czas stracony.

Jeśli jeszcze nie korzystasz z serwisu typu „read it later”, zdecydowanie polecam zacząć. Dla mnie jest to idealne narzędzie pozwalające mi w spokoju przeczytać treści, które w innym wypadku zginęłyby przysłonięte wszechobecnym szumem informacyjnym.

Z Pocketa korzystam od ponad roku i dziś jest to dla mnie nie tylko proste narzędzie do odkładania artykułów znajdowanych w Sieci na później, lecz de facto centrum informacyjne. Pocket niemal kompletnie zastąpił mi zakładki w przeglądarce, a odpowiednie użycie tagów pozwoliło mi bezproblemowo posegregować zapisane strony, filmy, artykuły, przypisując je do konkretnego projektu. Zasadniczo jest to serwis, bez którego nie wyobrażam sobie już pracy, ale w dalszym ciągu też docelowe miejsce, w którym oddaję się lekturze internetowych treści.

I ten ostatni aspekt właśnie stał się jeszcze lepszy niż kiedykolwiek, bowiem szósta wersja Pocketa wprowadza dla wszystkich system rekomendacji artykułów.

Przez ostatni miesiąc byłem jednym z kilku tysięcy użytkowników, którzy dołączyli do beta-testów nowej aplikacji i sprawdzali system rekomendacji. W ciągu czterech tygodni mechanizm polecania tekstów został naprawdę dopracowany – z początku może jeden na dziesięć artykułów trafiał w mój profil czytelniczy. Teraz jest to co najmniej osiem, więc skuteczność znacząco wzrosła.

pocket-6

Trzeba jednak podkreślić, że mechanizm potrzebuje odrobiny czasu, żeby się dobrze nauczyć preferencji użytkownika. Będzie on też wskazywał znacznie bardziej dokładne propozycje, jeśli dotychczasowo zapisane artykuły będą odpowiednio otagowane.

W międzyczasie Pocket zaktualizował też swoje aplikacje dla Androida i iOS o dwie drobne, ale bardzo użyteczne nowości.

W Androidzie, oprócz „ciemnego” motywu możemy włączyć tryb „prawdziwej czerni”, który przystosowany jest do ekranów OLED – dzięki temu aplikacja oszczędza na takich ekranach energię, bo podświetlane są tylko używane do wyświetlenia tekstu piksele.

Pocket-6-mobile

Do iOS z kolei trafiła w końcu świetna funkcja „Text-to-Speech”, która pozwoli nam odsłuchać zapisane artykuły. Na Androidzie korzystam z niej bardzo często i działa ona naprawdę kapitalnie, zarówno w języku polskim, jak i angielskim.

pocket-6-ios

Przy tych wszystkich plusach, muszę jednak zaznaczyć, że ekipa Pocketa odrobinkę po macoszemu potraktowała sugestie beta-testerów. Masowo zgłaszana była chociażby prośba o przemieszczanie się między zakładką „Moja lista” a „Rekomendowane” przesunięciem palca, niestety funkcja ta nie trafiła do aplikacji.

Rekomendacje są co prawda coraz bardziej dokładne, ale po wciśnięciu przycisku „zapisz” nie możemy od razu dodać tagów, co również było proponowane przez wielu użytkowników, a domyślny widok rekomendowanego artykułu to widok sieci Web, a nie tryb tekstowy, co bywa irytujące, bo taki artykuł długo się ładuje.

Oprócz tego nie mogę jednak mieć żadnych zastrzeżeń do działania aplikacji. Ekipa Pocketa podkreśla też, że nowości w wersji 6.0 to dopiero początek wielkich zmian – niewykluczone więc, że część funkcji trafi do kolejnych edycji.

Nowa zakładka rekomendacji dostępna jest w tej chwili w aplikacjach na Androida i iOS, oraz w wersji przeglądarkowej. W niedługim czasie ma też trafić do aplikacji desktopowej na OS X.

Dołącz do dyskusji

Advertisement