W życiu bym nie pomyślał, że Microsoft będzie robił lepsze aplikacje na Apple Watcha od Apple’a

Felieton/Sprzęt 07.08.2015
W życiu bym nie pomyślał, że Microsoft będzie robił lepsze aplikacje na Apple Watcha od Apple’a

Nie mogę, naprawdę nie mogę wyjść z podziwu, że po raz kolejny Microsoft robi lepsze aplikacje mobilne na sprzęty Apple’a od… Apple’a. Najnowszy przykład – aplikacja Outlook na Apple Watcha.

Na zegarek Apple’a nie ma zbyt wielu dobrych aplikacji.

Raz, że na razie nie ma możliwości ich przygotowania, bo w wersji oprogramowania Watch OS 1 nie można tworzyć natywnie działających na Watchu programów; dwa, że niewielu deweloperów w ogóle zajarzyło, że smartzegarek to nie smartfon i tu potrzeba zupełnie czego innego, aniżeli przeniesienia funkcjonalności telefonu na sprzęt na nadgarstku.

Dodajmy do tego fakt, że zdecydowanej większości aplikacji smartfonowych nie potrzebujemy na zegarku. No, przynajmniej ja nie widzę sensu przeglądania Instagrama, czy Twittera na malutkim ekranie Apple Watcha.

Do krótkiej listy aplikacji, które cenię i regularnie używam na Watchu dodałem jednak wczoraj aplikację pocztową od Microsoftu – Outlooka, którego od dłuższego czasu używam także na iPhonie jako głównego klienta poczty e-mail. Co ciekawe, na tej mojej liście nie było dotychczas systemowej aplikacji Poczta od Apple’a. Microsoft rozkminił Watcha lepiej od Apple’a.

Zresztą już przed wydaniem Outlooka na Watcha, aplikacja pocztowa Microsoftu lepiej ogarniała zegarek pod kątem powiadomień przerzucanych z iPhone’a. Z poziomu zegarka można było nie tylko odznaczyć wiadomość jako przeczytaną, ale także zaplanować na później, czy zarchiwizować. Teraz do tej ambitnej listy doszła możliwość odpowiedzi na maile, czy to za pośrednictwem krótkich, predefiniowanych odpowiedzi, czy też dyktowania audio (oczywiście polskiego języka Watch nie obsługuje).

Ale to tylko część nowości, na dodatek ta mniej istotna.

Znacznie ważniejsze jest co innego – to, że Microsoft ciekawiej podszedł do kwestii możliwości samej aplikacji na smartzegarek i wykorzystania jego unikalnych cech.

Weźmy aplikację – zamiast pokazywać listę wszystkich maili, jak jest to w przypadku aplikacji Apple’a, na Watchu pokazywane są tylko nieodczytane wiadomości plus informacje z kalendarza. Dla mnie super. Właśnie o to chodzi, by aplikacja na zegarku oferowała esencjonalne elementy, a nie wszystko – czyli w przypadku aplikacji pocztowej listę wszystkich e-maili.

No i Glance, czyli skrót (to ta unikalna dla Watcha funkcja aktywowana z poziomu blatu z zegarkiem) – tu też Outlook pokazuje to, co jest najistotniejsze: liczbę nieprzeczytanych wiadomości oraz najbliższe wydarzenie z kalendarza, a jak obu tych elementów nie ma, to dostajemy życzenia udanego dnia. Ekstra, to rozumiem, to właśnie jest odpowiednie wykorzystanie Glance.

Microsoft może mieć potężne problemy z własną platformą mobilną, ale za to iOS-a czuje ostatnio lepiej od Apple’a. To o tyle szokujące, że dla kogoś wychowanego w silnej opozycji Microsoftu vs. Apple, to sytuacja z gatunku tych wręcz nie do uwierzenia. Jeszcze do niedawna Apple śmiał się z Microsoftu w reklamach z serii „I am a PC”, wytykając wszystkie możliwe wady pecetów. Teraz to Microsoft mógłby nakręcić reklamy „I am a smartwatch” pokazując swoje aplikacje na Apple Watcha.

Lepsze od tych Apple’a.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement