Jeśli Microsoft miałby wrócić na pozycję dominatora, to tylko wtedy, gdy Windows będzie napędzał urządzenia przyszłości

Jeśli Microsoft miałby wrócić na pozycję dominatora, to tylko wtedy, gdy Windows będzie napędzał urządzenia przyszłości

Wczoraj celebrowaliśmy 20-lecie wydania Windowsa 95 – systemu operacyjnego, który wyniósł Microsoft na pozycję najważniejszego podmiotu na rynku technologicznym na długie lata. Jeśli Microsoft miałby wrócić na tę pozycję, to tylko wtedy, gdy Windows będzie napędzał urządzenia przyszłości.

Fanfary były niemniejsze niż 24 sierpnia 1995 r., gdy Microsoft prezentował światu nowego Windowsa wraz z Office’em – wtedy the Rolling Stones śpiewali „Start Me Up”, wczoraj Microsoft rozdawał mp3 z piosenką za darmo w swoim sklepie muzycznym; wtedy najpopularniejsi celebryci z serialu „Przyjaciele” – Jennifer Aniston i Matthew Perry – tłumaczyli jak używać Windowsa 95, dziś większość mediów internetowych tłumaczy jak wielki wpływ na świat miała ta wersja systemu operacyjnego Microsoftu.

Różnica jest taka, że wtedy Windows 95 oznaczał początek totalnej hegemonii Microsoftu, a dziś wspominamy to z perspektywy upadłego giganta. Bo mimo iż Microsoft wciąż dominuje rynek PC, to jednak w szerszym ujęciu dzisiejszego rynku technologicznego, twórca Windowsa ma dziś marginalną pozycję.

Wystarczy spojrzeć na dwa wykresy.

Jeden przedstawia sprzedaż komputerów PC od czasów wydania Windowsa 95.

Jak widać, sprzedaż Windowsów w komputerach osiągnęła szczyt w 2011 r. i od tego czasu spada. Czy wielce chwalony Windows 10 odwróci ten trend? Raczej nie, przynajmniej nie w wymiarze komputerów PC. Drugi wykres pokazuje bowiem wyraźnie, że PC, a wraz z nim Windows, stanowią dziś margines rynku urządzeń komputerowych.

I tak jak udział urządzeń komputerowych z Windowsem lekko spada, tak rynek urządzeń bez Windowsa dynamicznie rośnie. Aby Microsoft mógł wrócić na pozycję dominatora branży, Windows musiałby stać się popularny na urządzeniach mobilnych lub – wzorem Windowsa 95 w 1995 r. – przewidzieć boom na nowy rodzaj urządzeń komputerowych, które zdominują świat w najbliższych latach.

Rynek mobilny jest już chyba przez Microsoft przegrany. Na smartfonach Windows ma dziś nie więcej niż 3 proc. rynku. Podobnie, o ile nie gorzej jest w przypadku tabletów. Pozycje Androida oraz iOS-a są raczej niezagrożone.

Nowy szef Microsoftu, Satya Nadella, forsuje więc wizję nowego Windowsa na urządzenia komputerowe nowego typu – te napędzane technologiami VR (wirtualnej rzeczywistości) i AR (poszerzonej rzeczywistości). I jeśli miałyby wrócić lata świetności Windowsa na konsumenckich urządzeniach komputerowych, to tylko wtedy, gdyby udało się Microsoftowi przewidzieć to, co będzie kolejną wielką rewolucją na rynku tech.

Byłby to wtedy powrót na miarę tego, jaki po 1997 r. zanotował Apple, który idealnie przewidział wybuch rewolucji mobilnej oraz rynku cyfrowej rozrywki.

Dołącz do dyskusji

Advertisement