Zdjęcia oglądane w biegu mogą być dobre. Nowe 500px to lepszy Instagram

Artykuł/Technologie 07.08.2015
Zdjęcia oglądane w biegu mogą być dobre. Nowe 500px to lepszy Instagram

Dobre zdjęcia mają to do siebie, że najlepiej wyglądają w dużym formacie. Wielkie odbitki, ogromne wydruki i duże ekrany komputerów to najlepsze środowisko do podziwiania kunsztu fotografa. Czasem chcemy jednak obejrzeć zdjęcia na smartfonie. Teraz mamy do tego nowe, świetne miejsce, które dostarcza kompletnie przemodelowana aplikacja 500px.

Nowa aplikacja 500px to spore wydarzenie, ponieważ serwis jest jednym z najpopularniejszych miejsc dla fotografów. Mimo wszystko jest to miejsce dość hermetyczne, które kojarzy się z profesjonalizmem. Ta łatka przylgnęła na stałe do 500px i może być trochę onieśmielająca dla nowych użytkowników. Odbija się to na statystykach. 500px ma 6 mln użytkowników, podczas gdy Instagrama używa… 300 mln osób. Twórcy 500px ewidentnie pozazdrościli Instagramowi, co widać na przykładzie nowej aplikacji mobilnej 500px.

Jakoś tak instagramowo…

500px-1

Nowa aplikacja 500px zadebiutowała na iOS, ale kwestią czasu jest debiut na platformie Android. Aplikacja została zaprojektowana od podstaw. Dzięki temu jest prostsza, lżejsza, bardziej intuicyjna i po prostu ładniejsza. Twórcy zadbali o miłe dla oka detale, takie jak np. nienachalne animacje. Ciemne tło zastąpiono białym, które z jednej strony wygląda nowocześniej, ale z drugiej, jest raczej gorszym wyborem w aplikacji, której nadrzędnym celem jest prezentowanie zdjęć. Na ciemnym tle zdjęcia wydają się bardziej wyraziste i nasycone. Nie bez powodu nowoczesne programy do obróbki mają ciemny interfejs.

Może to tylko moje odczucie, ale białe tło niezmiennie kojarzy mi się z Instagramem, a więc z serwisem-papką, gdzie lansowanie się jest ważniejsze od zdjęć. Nie ukrywam, że nie przepadam za tym serwisem. Nowa aplikacja 500px czerpie jednak garściami z Instagrama, ponieważ kładzie mocniejszy nacisk na funkcje społecznościowe. Widać to najwyraźniej na przykładzie głównego ekranu aplikacji, czyli streamu ze zdjęciami obserwowanych fotografów.

500px-2

Wcześniej zdjęcia zajmowały praktycznie 100% streamu. Część społecznościowa ograniczała się jedynie do ikonek kciuka i serca znajdujących się w rogu zdjęcia. Więcej opcji pojawiało się dopiero po otworzeniu zdjęcia, a i to nie od razu, bo w domyślnym widoku zdjęcie otwierało się na pełnym ekranie. W nowej wersji aplikacji mamy pełen komplet: opisy, komentarze, tagi i przycisk dzielenia się. Te zmiany sprawiły, że zdjęć jest jakby mniej i są one od siebie wyraźnie oddzielone.

W aplikacji znalazła się też przemodelowana zakładka służąca do odkrywania nowych fotografów. Najważniejsze działy, czyli „Popular”, „Editors’ Choice” i „Upcoming” trafiły do wspólnej zakładki „Discover”. Znalazła się tu również wyszukiwarka. Pojawiły się też nowe profile użytkowników, które są po prostu piękne.

Quo vadis, 500px?

500px-3

Mam problem z jednoznaczną oceną zmian w 500px. Nie podoba mi się fakt, że aplikacja tak mocno stawia na funkcje społecznościowe. Zmiany są nastawione na to, by dotrzeć do szerszej publiczności. Pytanie tylko, czy na pewno powinno nam na tym zależeć. Komentarze, serduszka i łapki w górę chyba nie pasują do poważnego serwisu foto. Mamy już jeden Instagram, więc po co nam kolejny? Czy nie lepiej budować społeczność w oparciu o pewną ekskluzywność?

Z drugiej strony aplikacja 500px nadal ma wiele zaawansowanych funkcji. Mamy możliwość powiększania zdjęć poprzez „szczypanie” ekranu, możemy wyświetlać EXIF-y, a nawet podejrzeć jakiego filtra użył fotograf. Pojawiła się też integracja z pakietem Adobe Creative Cloud, która w przyszłości może zaowocować czymś dużym.

500px pracuje też nad nową odsłoną webową swojego serwisu. Tak naprawdę to dopiero desktopowa wersja strony wskaże kierunek rozwoju serwisu. Mam nadzieję, że będzie ona eksponować dobrą fotografię, a nie lajki i szery.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement