Oto Taste Rewind, czyli kolejne działo Spotify do walki z nadchodzącym Apple Music

Artykuł/Technologie 15.06.2015
Oto Taste Rewind, czyli kolejne działo Spotify do walki z nadchodzącym Apple Music

Wiele wskazuje na to, że wraz z premierą Apple Music zmienię swojego dostawcę usług streamingowych, głównie za sprawą posiadanej biblioteki iTunes. Podoba mi się jednak to, jak wiele robi Spotify, aby zatrzymać swoich istniejących klientów, a ich nowa usługa może przyczynić się także to poprawienia ogólnej świadomości muzycznej wśród słuchaczy.

Niby jest to naturalna kolej rzeczy, ale przykro się patrzy, jak współczesny świat pogrąża się w muzycznej papce, skalkulowanej na zysk i piszczące nastolatki, jednocześnie zapominając o starszych wykonawcach, których muzyka – choć strukturalnie może podobna i czasem tak samo o niczym – miała w sobie jednak o wiele więcej życia i świeżości niż to, co serwują nam dzisiaj wytwórnie.

Apogeum tego kuriozum zostało osiągnięte – moim zdaniem – gdy przerażająca liczba internautów była święcie przekonana, że Kanye West daje szansę na zaistnienie „nieznanemu nikomu” Paulowi McCartney’owi.

rewind

Na moich playlistach Spotify znajduje się wielu artystów, o których istnieniu współczesny świat popkultury zdążył już zapomnieć albo zapomni bardzo niedługo. Jest jednak szansa, że takie playlisty pojawią się także u osób, dla których szczytem kunsztu muzycznego jest Justin Bieber czy inne One Direction – wszystko dzięki Spotify Taste Rewind.

Nowa usługa nie jest jeszcze w pełni rozwinięta

O jej istnieniu dowiedzieliśmy się w zasadzie dzięki postowi pracownika serwisu, umieszczonemu na Facebooku.

Spotify Taste Rewind to w założeniu algorytm, który na podstawie naszych aktualnych preferencji wybierze artystów z minionych dekad, którzy mogliby nam przypaść do gustu i stworzy na tej podstawie playlisty.

Na razie działa to w bardzo ograniczony sposób – po zalogowaniu się do serwisu Taste Rewind wita nas opcja wyboru trzech, lubianych wykonawców (z losowej puli, która pojawia się na stronie). Po dokonaniu wyboru obejrzymy przyjemnie wyglądającą grafikę cofania w czasie, a następnie zobaczymy propozycje z lat ’70, ’80 i ’90.

rewind2

Tak jak wspomniałem, w tej chwili możliwości Taste Rewind nie są zbyt imponujące, tym bardziej, że niezależnie od wybranego zestawu do oparcia naszych preferencji, efekty końcowe są bardzo zbliżone.

Należy jednak pamiętać, że usługa nie została jeszcze oficjalnie uruchomiona, a przed twórcami nadal dużo pracy.

rewind4

Jeżeli jednak zostanie ona zaimplementowana w odtwarzaczu Spotify, to może być hit. Dla jednych – będzie to po prostu okazja, żeby na nowo odkryć ikony popkultury, posłuchać vintage’owej muzyki rockowej, czy doświadczyć początków takich gatunków jak rap czy muzyka elektroniczna.

Dla innych Taste Rewind może się okazać lotem w kosmos, na zupełnie inną planetę. Odległą dystansem czasu i wybrzmieniem muzycznym, pomimo zachowania zbliżonych ram gatunkowych.

Może to odrobinę zbyt optymistyczne założenie, ale Spotify może w ten sposób oddać ogromną przysługę społeczeństwu, które bardzo łatwo ulega miałkim gustom dyktowanym przez mainstreamowe stacje radiowe i przede wszystkim uzmysłowić, że istniał świat przed Kate Perry, Drakiem i Nicki Minaj.

Mam zatem nadzieję, że Taste Rewind rozwinie skrzydła, bo jest to usługa z ogromnym potencjałem. Oby tylko została odpowiednio wdrożona, tym bardziej, że w obliczu nadchodzącej konkurencji, każda wyróżniająca się funkcja działa na plus.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement