Słyszałeś o wyszukiwarce DuckDuckGo? Dzięki NSA i Apple niedługo usłyszą o niej wszyscy

Felieton/Technologie 24.06.2015
Słyszałeś o wyszukiwarce DuckDuckGo? Dzięki NSA i Apple niedługo usłyszą o niej wszyscy

Chyba coraz bardziej zależy nam na naszej prywatności. Przynajmniej tak wynika z rosnącej popularności wyszukiwarki DuckDuckGo, która jest używana aż 10 milionów razy dziennie.

Wynik ten może śmieszyć włodarzy Google’a oraz Microsoftu, ale to świetny wynik jak na niezależny projekt, którego celem nie jest zarabianie na użytkownikach w każdy możliwy sposób. DuckDuckGo bowiem nie zbiera i nie udostępnia informacji na temat swoich użytkowników. Korzystając z niej można być w pełni anonimowym, przynajmniej tak twierdzą jej twórcy.

Skąd jednak wziął się pomysł na DuckDuckGo? Miała to być wyszukiwarka, która zapewni wygodniejsze wyszukiwanie. Miała prezentować użytkownikom najnowsze, a przez to najbardziej interesujące wiadomości i nie zasypywać go przy tym spamem, takim jak spersonalizowane reklamy. Z tego powodu DuckDuckGo nie zbiera informacji o użytkownikach. Po prostu ich nie potrzebuje, a wyniki wyszukiwania opiera wyłącznie na treści wpisanego w polu wyszukiwania hasła.

Oto kilka słów na temat historii wyszukiwarki

DuckDuckGo jest dostępny na rynku od 2008 roku i w swojej krótkiej historii zasłynął postawieniem billboardu z hasłem “Google cię śledzi. My nie.” w pobliżu firmy z Mountain View. Ciekawe jest też, że firma zatrudniła swojego pierwszego pracownika dopiero pod koniec 2011 roku. Wcześniej jedyną osobą zajmującą się DuckDuckGo na pełen etat był twórca wyszukiwarki. W tym samym czasie firma przeniosła się z garażu do prawdziwego biura.

Na początku 2012 roku DuckDuckGo doczekało się zmiany wyglądu i przekroczyło milion wyszukiwań dziennie. Wynik ten został podwojony, a następnie potrojony w czerwcu 2013 roku. W maju 2014 roku wygląd i silnik wyszukiwarki doczekały się sporej zmiany, dzięki czemu oferowały znacznie lepsze wyniki wyszukiwania niż do tej pory.

SONY DSC

Łatwo się domyślić, że największy wpływ na wzrost popularności DuckDuckGo miał wpływ wyciek informacji na temat działania NSA. To właśnie w 2013 roku popularność niezależnej wyszukiwarki rosła skokowo, najpierw z 2 mln do 3 mln w ciągu ośmiu dni, potem z 3 do 4 milionów w ciągu niecałych dwóch miesięcy. Część ludzi zaczęła bać się o swoją prywatność i zaczęła korzystać z mniej szpiegujących rozwiązań, takich jak DuckDuckGo.

Oczywiście duża część z nich nie dowiedziałaby się o DuckDuckGo, gdyby dziennikarze nie podchwycili tematu NSA i nie zaczęli polecać opisywanej wyszukiwarki jako godnej alternatywy dla Google’a i Binga. Równie dużą rolę w uświadamianiu społeczeństwa mieli też twórcy przeglądarek internetowych.

Zaczęli dodawać do swoich produktów obsługę DuckDuckGo.

Jako pierwszy zrobił to Apple. We wrześniu 2014 roku kaczkę można było wybrać jako domyślną wyszukiwarkę w desktopowej i mobilnej wersji Safari. Z kolei w listopadzie trafiła do przeglądarki Firefox oraz systemu Firefox OS.  Twórcy DuckDuckGo teraz zastanawiają się, czy ich dziecko trafi też do Chrome’a oraz Internet Explorera. Obawiam się jednak, że jeszcze przez długi czas nie będzie to nawet prawdopodobne.

Tak samo jak to, że DuckDuckGo stanie się popularny na rynkach nieanglojęzycznych. O ile wyszukiwarka ta całkiem dobrze radzi sobie z językiem angielskim, to odnoszę wrażenie, że w Polsce jest niezbyt użyteczna. A szkoda, bo sam chętnie poprawiłbym swoją prywatność. Niestety nie będę mógł tego zrobić, bo na zmianie wyszukiwarki ucierpiałaby moja praca.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement