Z wirtuala do reala, czyli polscy youtuberzy już nie tylko na YouTubie

Felieton/Technologie 10.05.2015
Z wirtuala do reala, czyli polscy youtuberzy już nie tylko na YouTubie

Autorka jest redaktor prowadzącą sPlay.pl – bloga poświęconego cyfrowej rozrywce.

Obecny rok, 2015, ma podobno być rokiem wideo. Rzeczywiście, patrząc na to, co dzieje się w mediach, a także na liczbę informacji, artykułów, które pojawiają się o samym YouTubie i – a raczej przede wszystkim – o youtuberach trudno odnieść inne wrażenie. Po wideo Sylwestra Wardęgi, ukazującym psa-pająka straszącego ludzi, które stało się najpopularniejszym materiałem serwisu YouTube w roku 2014, youtuberzy stali się jednym z najgorętszych tematów i jednymi z ważniejszych osób, które wywierają wpływ na młodych ludzi w Internecie.

Ten proces trwał już od jakiegoś czasu, ale prawdziwy bum można zauważyć tak naprawdę od kilku miesięcy. Bum związany także ze zwróceniem uwagi na status youtubera, który rezygnuje ze zwykłej pracy na rzecz działania w Internecie. To właśnie działalność w sieci jest dla niego motorem napędowym do tworzenia różnych biznesów, rozwoju własnej marki, wykreowanej dzięki YouTube’owi.

Te różne aktywności coraz częściej poza obszar Internetu przenoszą się do realnego życia. Abstrachuje otworzyli stacjonarne stoisko ze swoimi ciuchami, już nie sprzedają ich tylko w Internecie, a także wraz paroma innymi osobami są współwłaścicielami klubu BAL, który od otwarcia, czyli końca lutego bieżącego roku, przeżywa prawdziwe oblężenie.

Youtuberom, oprócz rozkręcania własnych marek, coraz częściej zdarza się bywać, przyjmować zaproszenia od różnych stacji telewizyjnych czy działać pomiędzy swoimi widzami.

Mówiąc o tym ostatnim nie mam na myśli tylko takich imprez jak Orange Video Fest by Lifetube, który notabene startuje już za niespełna tydzień, bo 16 maja 2015 roku na warszawskim Torwarze, ale wiele innych rzeczy, które dzieją się wokół. Wczoraj, czyli 9 maja, odbyła się „Róża Wiatrów”, czyli I Żeglarskie Mistrzostwa Polski YouTuberów, w których łącznie wzięło udział 40 gwiazd Internetu.

Całkiem niedawno JDabrowsky został poproszony o prowadzenie swojej autorskiej audycji w Radio Czwórka. Program startuje w czerwcu, nazywać się będzie „Terefere Radio”. Inni youtuberzy też nie próżnują. Remigiusz „reZi” Wierzgoń, który został twarzą kampanii Ministerstwa Edukacji Narodowej #dobryZAWODnik, promującej szkolnictwo zawodowe, w wakacje razem z Maciejem Musiałem pojedzie na tygodniowe obozy z młodzieżą, gdzie stanowić będzie jedną z głównych atrakcji pobytu. Były już ferie z youtuberami, teraz czas wyruszyć z nimi w ciepłe kraje.

youtube

Rosnąca popularność youtuberów ma ogromny wpływ na nas jako odbiorców.

To ich teraz oglądamy także w telewizji, to o nich czytamy i to oni wyznaczają trendy, za którymi podążają nasi znajomi czy nasze dzieci. Youtuberzy, choć nie chcą się na to w pewien sposób godzić, są traktowani przez media jak gwiazdy (a ostatnie dramaty i konflikty w tej przestrzeni wcale nie pomagają takiego wrażenia o nich zatrzeć) i autorytety w niektórych dziedzinach.

Jedna ze znajomych, z którą ostatnio rozmawiałam, przyznała, że zupełnie ominął ją temat youtuberów. Ciągle w mediach gdzieś pojawiało się to słowo, ale dopiero miesiąc temu zaczęła się temu przyglądać… i zupełnie nie rozumie tego, co zobaczyła. Nie rozumie popularności filmów, w których ktoś chwali się swoimi zakupami czy tagu Q&A.

Ale dziś już nie można nie nadążać.

Choć w miarę orientuje się w tym, co dzieje się na szycie, również zaczynam mieć kłopot, aby rozumieć, o co w tym wszystkich chodzi. Codziennie na jednym z fanpage’y sieci partnerskiej YouTube pojawiają się informacje o nowych youtuberach, którzy od teraz działać będą pod szyldem owej marki. Dziewczyny mylą mi się między sobą, chłopaków nie zapamiętuję, a ci ludzie mają przecież dziesiątki tysięcy fanów skupionych wokół siebie. Nagromadzenie youtuberów pokazuje skalę zjawiska i siłę jaka kryje się w YouTube i jaką młodzi ludzie widzą w tym serwisie.

Jednak taki rozwój tego środowiska ma pływ nie tylko na widzów, na szarego człowieka przed komputerem. YouTube stawia coraz większe wymagania przed twórcami, bo takich co robią kolejny program o makijażu z „make up” w nazwie kanału jest już tysiące. Zalewa nas masa tego samego i mało kto tak naprawdę się wyróżnia.

Na palcach jednej, może dwóch rąk spośród setek dzieciaków i ludzi dorosłych zajmujących się YouTube’em można wskazać tych, któzy są kojarzeni, przedostali się do mainstreamu, zostali zapamiętani. Coraz trudniej będzie się przebić. A media już i tak wybrały, bo ciągle widzimy te same twarze, które z wirtuala przenoszą się do reala. Zupełnie jak w przypadku gwiazd z innej branży.

Autorka jest redaktor prowadzącą sPlay.pl – bloga poświęconego cyfrowej rozrywce.

*Grafiki: Shutterstock.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement