Perły z lamusa: Transport Tycoon

Artykuł/Gry 08.05.2015
Perły z lamusa: Transport Tycoon

Są gry, które mimo upływu lat po prostu nie są w stanie się zestarzeć, dostarczając kolejnym pokoleniom (!) doskonałej rozrywki. Są gry, których archaiczna dziś oprawa graficzna tylko dodaje uroki. Są wreszcie takie, którym wciąż aktywna społeczność po prostu nie daje umrzeć. I do tych wszystkich kategorii z pewnością zalicza się Transport Tycoon.

Od momentu premiery tej gry, stworzonej przez Chrisa Sawyera, późniejszego autora m.in. Rollercoaster Tycoona, minie niedługo 21 lat. W branży gier komputerowej to okres niemal niewyobrażalny, szczególnie biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość dzisiejszych hitów po takim czasie będzie całkowicie zapomniana. TT próbę czasu jednak przetrwał i, patrząc chociażby na poświęcone mu fora internetowe oraz aktywność społeczności, jeszcze długo nie opuści naszych komputerów.

openttd 1

Sam ostatnio wróciłem do tego tytułu i choć była to jedna z pierwszych gier, w które grałem, dopiero teraz, będąc już zdecydowanie bliżej 30-tki niż 20-tki, udaje mi się odnieść w niej jakiekolwiek sukcesy. I nawet przy kiepskiej grafice oraz powtarzającej się z czasem rozgrywce, nie planuję w najbliższym czasie odstawić jej na wirtualną półkę. Nie jestem w stanie nawet stwierdzić, czy większą przyjemność ta gra dawała gdy byłem młodszy, czy teraz – gdy konkurencja oferuje o wiele więcej, w przystępniejszej formie. Prawdopodobnie to drugie.

Jedno jest pewne – trudno mi oprzeć się pokusie, żeby TT poświęcić dziennie pół godzinki, godzinkę, a może i pięć. I tak od ponad miesiąca.

Zasady gry znają prawdopodobnie wszyscy, zresztą tytuł zdradza wystarczająco wiele, aby domyślić się w czym rzecz. Naszym celem jest stworzenie imperium transportowego, uwzględniającego kilka rodzajów pojazdów (od autobusów po ultra szybkie koleje i samoloty) i przewożonych towarów, zdobywając uwielbienie lokalnej ludności i wycinając w pień konkurencję, przejmując za bezcen ich przedsiębiorstwa.

I choć brzmi to na względnie proste zadanie, wcale takim nie jest. Zaczynamy z niewielką ilością gotówki pochodzącej z kredytu, który i tak w końcu musimy spłacić, albo pogodzić się z często dobijającymi ratami. Konkurencja (gdy już się pojawi) nie śpi, podbierając nam klientów i odcinając od zysków, dotowane połączenia przeważnie lokowane są z dala od naszej infrastruktury, a surowce, z których transportu czerpaliśmy największe zyski nagle się wyczerpują. A gdy zabraknie pieniędzy na rozwój, będziemy musieli wziąć kolejny kredyt, z którego środki możemy oczywiście ulokować źle, wpędzając się w jeszcze poważniejsze tarapaty.

Sytuacji, w których możemy popełnić błąd jest bez liku. Wystarczy źle zaprojektować trasę kolei, aby słabe na początku pociągi niesamowicie zwalniały przy zbyt dużym załadunku, tym samym spowalniając dopływ gotówki. Źle zaprojektowana trasa autobusu sprawi, że pasażerowie zbyt długo będą czekać na przystanku, tym samym w końcu wybierając z radością usług konkurencji. Każda zmiana w krajobrazie wokół miasta może nas też narazić na niechęć władz, które mogą w konsekwencji zabronić np. zbudowania końcowej stacji linii kolejowej wartej setki tysięcy dolarów.

Nikt nie mówi też, że musimy (a także nasi przeciwnicy) grać czysto. Łapówki dla władz miast to codzienność, „złośliwe” remonty dróg, blokowanie przejazdów kolejowych przez odpowiednią budowę przejazdów. To wszystko może albo pomóc nam w zwycięstwie, albo wyraźnie od niego oddalić, jeśli zdecydują się na to nasi konkurencji. A ci potrafią być bardzo złośliwi.

20081018_tom_storey

Prosta idea łączenia ze sobą dwóch punktów i transportowania pomiędzy nimi towarów drogą lądową, powietrzną czy wodną staje się jeszcze bardziej skomplikowana wraz z czasem, jakie poświęcamy na rozgrywkę. Odpowiednio skomunikowane miasta potrafią rozwijać się w zatrważającym tempie, a przy największych mapach nadzorowanie każdej linii staje się po prostu niemożliwe. Co nie znaczy, że nie warto próbować.

Wzrost stopnia skomplikowania wraz z rozwojem naszej firmy daje jednak sporą satysfakcję. Mamy świadomość, że to dzięki naszym pociągom, samolotom, promom i autobusom te miasta rozwijają się właśnie w taki sposób, a fabryki pracują pełną parą. Nie denerwujemy się więc, kiedy okazuje się, że na przystanku czeka 2000 osób i musimy znaleźć autobusy, które byłyby w stanie rozładować ten tłok. Sprawdzamy które połączenia w okolicy są mało obłożone i dodajemy do ich trasy kolejne przystanki, eksperymentując z najbardziej opłacalnymi rozwiązaniami.

Może i w pewnym momencie, np. gdy mamy we flocie kilkaset busów i innych środków transportu zajmuje to dużo czasu, ale radość, gdy nasza opinia w danym mieście zaczyna wzrastać, a choć pasażerów wciąż przybywa, kolejki zaczynają się zmniejszać, jest trudna do przecenienia. W grze, która ma ponad 20 lat!

Jeśli ktoś jednak obawia się, nawet po takim opisie, że gra może być dla niego zbyt prosta, niech wie, że w powyższym fragmencie nie opisano nawet dziesiątej części możliwości komplikacji rozgrywki. Kombinacji, ustawień,

Gdyby nie społeczność…

… nie byłoby właściwie nic. To dzięki niej gra nadaje się dziś do grania i jest – co najbardziej szokuje – w dalszym ciągu rozwijana. Starczy tylko powiedzieć, że ostatnia nowa wersja OpenTTD (1.5.0) pojawiła się… na początku kwietnia tego roku! Nieco ponad miesiąc temu, a prawdopodobnie będą pojawiać się kolejne.

Bardzo możliwe, że to właśnie tutaj kryje się kolejny wielki atut Transport Tycoona. W jego najpopularniejszej odmianie, OpenTTD, jest on dostępny całkowicie za darmo, bez żadnych, nawet ukrytych opłat.

Wszystko dzięki staraniom osób w ogóle nie związanych z pierwotnym producentem, które około 10 lat po rynkowej premierze gry (tworzonej początkowo z myślą o MS-DOS) postanowiły własnymi siłami… przepisać całą grę na język C (a w 2007 na C++). Wcześniej wprawdzie pojawiały się potężne poprawki autorstwa użytkowników (gra w oryginalnej wersji miała sporo błędów), ale czegoś takiego jeszcze nie było.

openttd

Od tego momentu zaczął się trwający do dziś rozwój właśnie tej odmiany Transport Tycoona. Użytkownicy stworzyli niezliczone ilości dodatków, modyfikacji, poprawek, aktualizacji, wliczając w to m.in. możliwość gry wieloosobowej oraz skrypty AI, pozwalające urozmaicić lub jeszcze bardziej skomplikować rozrywkę. W rezultacie trudno o to, aby ta gra kiedykolwiek mogła się znudzić – wystarczy pobrać kilka dodatków, kilka usunąć i już – możemy cieszyć się rozgrywką od nowa.

W przypadku komputerów (i wybranych tabletów) możemy więc skorzystać z możliwości OpenTTD całkowicie za darmo. Na stronie projektu dostępne są wydania m.in. dla OS X, Windowsa oraz Linuksa. Co z urządzeniami mobilnymi?

Dla Androida dostępna jest w pełni darmowa wersja o tej samej nazwie, pobrana już przez ponad milion użytkowników (oczywiście lepiej grać na tablecie niż na telefonie), oferująca m.in. nieco zmodyfikowany interfejs dla ekranów dotykowych.

Z iOS jest niestety nieco trudniej, ale i tu jest pewne wyjście, choć niestety płatne (7 dol.) – oficjalny port Transport Tycoona, z poprawioną grafiką i zoptymalizowanym interfejsem. Biorąc jednak pod uwagę to, ile rozrywki zapewni nam ta gra np. na iPadzie, zdecydowanie warto jest wydać na nią pieniądze, co zresztą potwierdzają opinie użytkowników.

Choć oczywiście nie ma to jak usiąść do OpenTTD przed komputerem czy laptopem i dać się wciągnąć na długie godziny. Pozycja zdecydowanie obowiązkowa.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement