Nowy smartfon ZTE pokazuje, że ramki w smartfonach są całkowicie zbędne

News/Technologie 07.05.2015
Nowy smartfon ZTE pokazuje, że ramki w smartfonach są całkowicie zbędne

Sądziłem, że chińska ofensywa smartfonowa miała miejsce w zeszłym roku, jednak kolejny raz muszę odrobinę zredefiniować swoje poglądy, bo wygląda na to, że to właśnie 2015 jest rokiem, kiedy po raz pierwszy naprawdę chciałbym, żeby w mojej kieszeni zagościł telefon z Państwa Środka. Tym bardziej, kiedy rezydujące tam firmy nie zgadzają się na status quo i pokazują tak ciekawe innowacje, jak Nubia w swoim nadchodzącym modelu Z9.

Nie tak dawno pisałem o smartfonach Oppo, które wnoszą sporo innowacji na rynek mobilny. Huawei ze swoją rodziną modeli P8 również stara się wyróżnić na tle konkurecji, a Meizu co i rusz prezentuje sprzęty z powodującą opad szczęki specyfikacją, za naprawdę rozsądne pieniądze.

Natomiast Nubia, czyli dywizja premium marki ZTE, już 21 maja pokaże urządzenie, które może nie będzie najtańsze, ale z pewnością potrząśnie zastygłym rynkiem smartfonów.

Brak ramek to nie wszystko. Nubia Z9 to naprawdę kawał solidnego smartfonu

Pierwszym co rzuca się w oczy na oficjalnych renderach produktu, to oczywiście niemal całkowity brak ramek i fenomenalne proporcje ekranu w stosunku do obudowy, która swoją drogą prezentuje się naprawdę pięknie, aczkolwiek widać w tym dość klasyczny, chiński design.

Specyfikacja również zwala z nóg, choć ZTE nie jest pierwszym producentem, który upycha tak potężne podzespoły w swoich produktach. Z9 dostępny będzie w dwóch wersjach specyfikacji. Obydwie napędzane będą przez Snapdragona 810, różnić się będą zaś pojemnością dysku i pamięcią RAM. Wersja „Classic” posiadać będzie 3 GB RAM oraz 32 GB pamięci wbudowanej, podczas gdy edycja „Elite” wspierana będzie przez 4 GB pamięci RAM oraz 64 GB pamięci wbudowanej.

Oprócz tego, wersja „Elite” posiadać będzie jeszcze bogatszą odmianę „Premiere”, w której dodatkowo znajdzie się czytnik linii papilarnych, wbudowany w… przycisk blokady ekranu.

A wszystko to w obudowie o grubości 8,9 mm – nieco grubszej od konkurencji, ale za to z miejscem na akumulator o pojemności 2900 mAh. Nie sądzę, żeby ktoś widział w tym powód do narzekań.

Nubia-Z9-camera

Z pozostałych parametrów należy wspomnieć o ekranie produkcji Sharpa, o przekątnej 5,2″ i rozdzielczości FullHD, a także obsłudze dual-SIM. Jak zapewne zauważyliście, na krawędzi urządzenia znaleźć będziemy mogli klawisz, który bardzo rzadko gości w androidowych smarfonach – dedykowany przycisk spustu migawki. A będzie tutaj czym strzelać, gdyż w Nubiach Z9 znajdzie się taki sam sensor o rozdzielczości 16 MP jak w najnowszym LG G4, czyli IMX234 CMOS produkcji Sony. W połączeniu z optyką o jasności f/2.0 powinien zagwarantować naprawdę niezłą jakość zdjęć.

Podobnie zadowoleni będą miłośnicy selfie; przednia kamera to aż 8 MP rozdzielczości przy świetle f/2.4. która jednak posiada sensor z nieco większą, fizyczną powierzchnią piksela, co z pewnością przełoży się na lepsze ujęcia w kiepskich warunkach oświetleniowych. Wygląda też na to, że autorska nakładka Nubii umożliwi pełną, manualną kontrolę nad ustawieniami aparatu, oferując możliwości znane chociażby z Lumia Camera.

I może nadal to wszystko nie robiłoby aż takiego wrażenia, gdyby nie pewna innowacja, o zgrabnej nazwie FiT, czyli „Frame interactive Technology”

Zgadza się, Nubię Z9 obsługiwać będziemy… gestami na obudowie urządzenia. Na pierwszym filmiku prezentującym tę funkcjonalność, FiT wygląda naprawdę genialnie. Prostym gestem przesunięcia palca po krawędzi możemy kontrolować jasność ekranu, czy głośność multimediów. Uchwycenie smartfona w pozycji do robienia zdjęcia automatycznie uruchomi aparat. Trzymając telefon w jednej ręce ruchem kciuka przełączymy się pomiędzy aktywnymi aplikacjami, a ścisnąwszy ramkę z obydwu stron uruchomimy tryb obsługi jedną ręką, który nieco zmniejszy rozmiar interfejsu na ekranie, czyniąc go bardziej dostępnym.

Nubia-Z9-FiT

Możliwe będzie także odblokowanie urządzenia predefiniowanym chwytem. Co więcej, na tym możliwości się nie kończą, gdyż Nubia FiT to narzędzie otwarte dla deweloperów, wobec tego każdy, chętny twórca aplikacji, będzie mógł zaimplementować dodatkowe funkcje z użyciem narzędzia chińskiego producenta.

Cena Z9 nie należy może do najniższych, ale biorąc pod uwagę jak wiele oferuje ten smartfon, jest w pełni akceptowalna. Za wersję Classic przyjdzie zapłacić około 560 dol. „Elite Edition” to już wydatek rzędu 650 dol, natomiast wyposażona w czytnik linii papilarnych „Premiere”, kosztować będzie aż 749 dol, co stawia ją na jednej półce z najnowszymi flagowcami Samsunga, HTC oraz iPhonem 6.

Premiera dwóch pierwszych wariantów będzie miała miejsce już 21 maja, nie wiadomo natomiast, kiedy do sklepów trafi najbogatsza edycja.

Wiem za to, że konkurencja, zarówno ta lokalna jak i mainstreamowe brandy nie powinny spać spokojnie, kiedy w Chinach tworzy się tak innowacyjne, solidne produkty.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement