Znak czasów – hegemon starych mediów News Corp kopiuje gwiazdę nowych, BuzzFeed

Felieton/Technologie 06.05.2015
Znak czasów – hegemon starych mediów News Corp kopiuje gwiazdę nowych, BuzzFeed

Niech to nikogo nie zmyli – tak właśnie na naszych oczach zmieniają się media. W kierunku, który jeszcze kilka lat temu był nie do pomyślenia przez twardogłowych przedstawicieli tzw. starych mediów. Tych samych, którzy wciąż biją w nowe media o kradzież treści i o miałkość przekazu.

News Corp., wielki konglomerat medialny stworzony przez najpotężniejszego człowieka mediów od kilku dekad, Ruperta Murdocha, odpalił serwis internetowy Internet Action Force. Serwis, który bezczelnie zżyna pomysł na format, treści i wygląd od BuzzFeeda, jednego z najprężniej rozwijających się mediów internetowych.

Nie odwrotnie. I wcale nie jest to odosobniony przypadek. Co więcej, tak będzie coraz częściej, bo już nikt przy zdrowych zmysłach w biznesie medialnym nie ma wątpliwości, gdzie leży przyszłość mediów w ogóle.

Totalne niezrozumienie Google’a i jego wpływu na biznes wydawców mediów, aroganckie oskarżenia o kradzież treści wysuwane w stosunku do nowych mediów, zinstytucjonalizowane naciski na (równie ignoranckich) regulatorów rynku – to ostatnie podrygi twardogłowych przedstawicieli starych mediów, którzy nie potrafią dostosować się do zmian na rynku. Reszta już działa od dawna, czego przykładem jest nowy biznes Murdocha.

To trochę symboliczna sprawa.

Murdoch od dawna rozumie, a przynajmniej czuje, że media zmieniają się w sposób dramatyczny. To on był pionierem prasy na tabletach – jako pierwszy zainwestował w dziennik wydawany jedynie na iPadzie. „The Daily” szybko upadł, bo nie uwzględniał jednego – nie da się przenieść prasy jeden do jednego do Sieci. To on też jest orędownikiem paywalla – zamkniętego za opłatami abonamentowymi treściami prasowymi. Tyle że to wszystko ułamek, margines internetowych mediów informacyjnych.

Wielkie masy odbiorców są gdzie indziej. Z jednej strony mamy właśnie BuzzFeed – przykład serwisu tworzonego z myślą o odbiorach ‚natywnych’ internetu, czyli takich, dla których informacje w Sieci to nie kopia drukowanej gazety (których zresztą nie znają), a z drugiej BusinessInsider – przykład nowoczesnego serwisu newsowo-analityczny bijącego na głowę formą i sposobem przekazu wszystkich konkurentów wyrosłych z mediów tradycyjnych. Żadnego z nich nie umiał stworzyć Murdoch i jego News Corp. No to go sklonował.

To początek.

TVN robiący reportaż z Japonii znacznie gorzej niż Krzysiek Gonciarz na YouTubie, Łukasz Jakóbiak przeprowadzający wywiad z kandydatem na prezydenta Bronisławem Komorowskim ze znacznie większym społeczno-medialnym impaktem niż telewizja, a nawet ‚tradycyjne’ portale, naTemat zawstydzające wynikami udostępniania treści w mediach społecznościowych tradycyjnych wydawców – to tylko pierwsze z brzegu polskie przykłady. Na świecie znajdziecie takich całe mnóstwo.

Co więcej, coraz cichsze i mniej uzasadnione są głosy o słabej jakości nowych mediów.

Raz, że to tradycyjni wydawcy zmieniają swoje obecności w Sieci w kierunku dostosowania się do tego, co tu ‚działa’. Nie wierzycie? Radzę sobie przypomnieć jak wyglądały np. serwisy tygodników opinii w 2008 – 2009 r., a jak wyglądają teraz. Kiedyś były ‚niusiarnią’ niczym strony PAP-owskie, dzisiaj przypominają to, co od lat robimy na Spider’s Web – ‚huby’ mocnej, indywidualnej publicystyki.

Dwa, że wystarczy włączyć TVN, czy inny RMF FM popołudniem, by przekonać się co znaczy medialny chłam. A potem poczekać do godzin kolejnych dzienników telewizyjnych, by posłuchać i obejrzeć to, czym internet żył przez cały dzień. Nie odwrotnie.

Murdoch kopiujący BuzzFeed to naprawdę fajny symbol obrazujący nieodwracalne zmiany na rynku medialnym. Zmiany na lepsze, bo jak mówi szef Business Insidera Henry Blodget: nigdy nie było lepszych czasów dla dziennikarstwa.

Otóż to.

Dołącz do dyskusji

Advertisement