Meizu M1 note, czyli prawdopodobnie najlepszy phablet w swojej cenie – recenzja

Recenzja/Blog Forum 04.05.2015
Meizu M1 note, czyli prawdopodobnie najlepszy phablet w swojej cenie – recenzja

Tekst ukazał się pierwotnie na Blog Forum Spider’s Web.

W końcu wpadł w moje ręce Meizu miał być MX 4, ale jest M1 Note, dużo mu nie ustępuje a w dodatku jest sporo tańszy. Meizu M1 Note to phablet 5,5 cala, który jest bardzo ciekawą propozycją. Chyba jest to phablet, który mogę polecić każdemu i nikt nie będzie zawiedziony.

Poniżej specyfikacja:

Specyfikacja:

  • Dual Sim z obsługą LTE dla jednego portu : SIM1 – GSM, SIM2 -HSDPA
  • Procesor: Ośmiordzeniowy 1.7 GHz Cortex-A53 Mediatek MT6752
  • Układ graficzny Mali-T760MP2
  • System Android OS, v4.4.4 (KitKat) z nakładką Flyme OS 4
  • Pamięć RAM 2GB
  • Pamięć wewnętrzna 16GB/32GB
  • Ekran 5,5-cali (72,9% powierzchni przedniego panelu) IGZO LCD, 1080 x 1920 pikseli, zagęszczenie pikseli 403 ppi, 10 punktowy multitouch,Corning Gorilla Glass 3
  • Tylna kamera 13 megapixels Samsung camera. 4x digital zoom, 300° panoramic lens, Blue glass IR filter, Corning® Gorilla® Glass 3, 5-elementowy obiektyw ƒ/2.2, 30 zdjęć na sekundę
  • Przednia kamera: 5 MPX
  • Łączność: Wi-Fi 802.11 a/b/g/n, dual-band, Bluetooth 4.0, A-GPS Glonass
  • Bateria: 3140 mAh
  • Wymiary: 150.7 x 75.2 x 8.9 mm
  • Masa: 146 g

Wygląd

Meizu M1 note przypomina z wyglądu iPhone’a 5c. Oczywiście rozmiar jest dużo większy, ale widać że wzorowano się na na tym modelu ze stajni Apple’a. Meizu M1 note występuje w 5 wariantach kolorystycznych: białym, niebieskim, żółtym, zielonym i różowym.

meizu6

Z tyłu mamy błyszczącą pokrywę której nie możemy zdjąć. Podatna jest ona na łapanie odcisków, ale nie jest źle ,bo nie są one zbytnio widoczne. Na pewno po dłuższym używaniu pojawią się mikro-ryski, ale jest to przypadłość chyba wszystkich błyszczących powierzchni.

W tej samej części urządzenia znajdziemy aparat i dwie diody doświetlające. Dużym plusem jest to, że wszystko jest na równi z pokrywą – nic nie wystaje, dzięki czemu unikniemy szybkiego porysowania „obiektywu” aparatu.

Przód Meizu M1 note pokrywa w całości szkło, pod którym 73% powierzchni stanowi ekran 5,5″ w technologi IGZO, chroniony przez Corning Gorilla 3. Fajnie, że większość panelu zajmuje ekran i nie zastosowano dużych ramek. Na górze tafli szkła znajdziemy głośnik rozmów, czujnik światła i czujnik zbliżeniowy oraz, bliżej prawej górnej krawędzi, przedni aparat 5 MPX.

Na dole przedniego panelu znajdziemy dotykowy przycisk Home, który służy również jako dioda powiadomień. Na dole phabletu znajdziemy głośnik, gniazdo ładowania oraz mikrofon.

meizu4

U góry zlokalizowano gniazdo jack 3.5mm, drugi mikrofon oraz przycisk blokady. Pewnie każdy pomyśli, że będzie trudno blokować/odblokowywać tak duży telefon. Niestety rozczaruję was tym razem, bo tego przycisku w trakcie testów używałem tylko do wyłączenia phabletu. O samym blokowaniu i odblokowywaniu będzie więcej troszkę później.

Na bokach Meizu umieszczono z lewej strony plastikowe przyciski głośniej/ciszej, a z prawej strony tackę na dwie karty sim. Mimo, iż użyty plastik nie jest najwyższych lotów to wszystko jest spasowane bardzo dobrze. Nic nie skrzypi, nie słychać trzasków. Widać, że firma Meizu stawia na jakość wykonania. Pamiętajmy, że jest to phablet (wersja note) w niewysokiej cenie.

Masa urządzenia nie jest duża co pozytywnie wpływa na ogólne użytkowanie phabletu.

Ekran

Ekran 5,5 cala wykonała w technologi IGZO najprawdopodobniej firma Sharp, choć nie znalazłem w 100% potwierdzenia, że to oni odpowiedzialni są za produkcję tego panelu.

Meizu M1 note kontra LG G3
Meizu M1 note kontra LG G3

Pierwszy raz spotykam się z tą technologią i pewnie większość osób nie wie, co to za twór. Ekrany w technologi IGZO zapewniają dużo większą przezierność w porównaniu do ekranów LCD. Przekłada się to na większą ilość światła przedostającą się przez wyświetlacz. Dzięki temu wyświetlacz jest dużo jaśniejszy, można zastosować mniejsze diody lub ich mniejszą liczbę do podświetlenia, a całość przekłada się m.in. na mniejsze zużycie energii. Dodatkowym plusem jest lepsza reakcja na dotyk niż w zwykłych ekranach LCD. Tak w skrócie można opisać technologię IGZO.

Rozdzielczość ekranu to FullHD (1080×1920) co daje nam zagęszczenie pikseli na poziomie 403 PPI, zapewniając nam wystarczającą ostrość obrazu. Porównując z ekranem QHD w moim LG G3 naprawdę nie widać różnicy. Za to ekran wydaje się wyraźnie jaśniejszy na plus dla Meizu. Kolorystyka ekranu jest naprawdę miła dla oka – kolory są żywe i mocno nasycone, ale naturalne.

Meizu M1 note  kontra LG G3
Meizu M1 note kontra LG G3

W opcjach ekranu mamy możliwość ustawienia barwy kolorów wedle naszego uznania – możemy wybrać cieplejsze lub zimne kolory. Patrzenie na taki ekran to sama przyjemność, a reakcja na dotyk jest wzorowa. Jeżeli chodzi o widoczność ekranu w słońcu, nie powinno być problemu. Mogą się pojawić ewentualne refleksy/odbicia, ale nie jest źle. Oczywiście najlepiej ustawić automatyczne podświetlenie ekranu które nam zapewni odpowiednie podświetlenie w zależności od oświetlenia otoczenia.

System/Oprogramowanie/Sprzęt

Phablet Meizu M1 note pracuje na Androidzie 4.4.4 z nakładką autorską od Meizu czyli Flyme OS w wersji 4. Octa core, czyli nasze osiem rdzeni zapewnia układ Mediatek MT6752 Cortex-A53. Mamy więc osiem rdzeni po 1,7 GHz, wspomagane 2 GB RAM i 2 rdzeniowym układem graficznym Mali-T760MP2. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że zapewni to płynność działania na najwyższym poziomie. Nawet przy sporym obciążeniu nie zauważymy przycięcia czy spowolnienia. Nie tylko dzięki mocnym parametrom, ale i rewelacyjnej nakładce Flyme OS.

Możemy również słuchać muzyki, przeglądać kilka stron na raz i nie będzie to problemem dla naszego phabletu. Doskonale nada się także do gier – bez najmniejszych problemów uruchomimy większość najnowszych tytułów przy maksymalnych detalach. Nawet od wciśnięcia przycisku zasilania zauważymy bardzo szybki start phabletu.

Wynik z AnTuTu pokazuje, że to mocny sprzęt – nasz Meizu M1 note uzyskał 39433 punktów, a to naprawdę niezły wynik jak na sprzęt za 900zł.

Teraz trochę o samej nakładce Flyme OS 4. Podobnie jak w nakładce od Huawei nie mamy typowego app drawera i wszystkie aplikacje są na „wierzchu” na naszych pulpitach. Preinstalowanego oprogramowania jest naprawdę minimum. Brak śmieciowych aplikacji to duży plus. Odnośnie samej personalizacji, to nie mamy zbytnio dużego pola do popisu. Standardowo możemy dodawać widgety na pulpity, których maksymalnie mamy 4. To kwestia przyzwyczajenia, tak jak w przypadku innych nakładek systemowych.

Teraz ta część, za którą bardzo polubiłem nakładkę Flyme a mianowicie funkcje które ułatwiają życie. Po pierwsze, w każdym phablecie i nie tylko, często ciężko jest nam „sięgnąć” kciukiem do górnej belki powiadomień. Tu wystarczy, abyśmy przesunęli palcem z góry na dół np. od środka w dół czy tak jak sięga nasz kciuk i w dół zawsze otworzy nam się belka powiadomień. Fajne, bo usprawnia obsługę dużego ekranu, a nawet dla osób mających małe dłonie jest super sprawą. Opcja ta działa na każdym z ekranów – możemy to robić w dowolnym miejscu i momencie na pulpitach. Nieważne czy zrobimy to na widgecie czy ikonach na danym pulpicie – zawsze działa.

Po drugie, często zdarza się nam, że chcemy coś zaznaczyć na liście piosenek, czy w menadżerze plików, a to znajduje się na samej górze. Rzadko kto ma tak duże dłonie, że na ekranie 5,5 cala sięgnie tam kciukiem. Tu wystarczy nawet na środku danej „listy”, którą przewijamy góra/dół przesunąć palcem do końca w dół i cała lista zjeżdża nam o 1/3 ekranu w dół i mamy do niej łatwy dostęp – przedstawia to jedno ze zdjęć znajdujących się poniżej.

Jak wcześniej pisałem, miało być o opcjach blokowania i odblokowania. Co do blokowania wystarczy przytrzymać dłużej HOME i telefon się zablokuje – proste. Odblokowywać można już na wiele różnych sposobów. Podwójne tapnięcie na ekran i pojawia się nam ekran blokady.Przesunięcie z dołu do góry odblokowanie bezpośrednio na pulpit, z góry do dołu pojawi się pasek powiadomień. Dodatkowo mamy masę gestów, które „narysujemy” na ekranie, a ekran odblokuje się do wybranej funkcji.

Dla przykładu, na zgaszonym ekranie rysujemy C i włącza się aparat itp. Oczywiście możemy ustawić, co pod jakim gestem ma się uruchamiać. Są jeszcze dodatkowe opcje na ekranie blokady. Także jak pisałem wcześniej, górnego przycisku blokady praktycznie nie używamy.

meizu5

Pozostała ostatnia ciekawa funkcja, SmartTouch, po uruchomieniu której pojawia się małe kółeczko, które możemy umieścić w dogodnym dla nas miejscu na ekranie. Wykonując gesty przesuwania z tego „kółka” w lewo, prawo, góra, dół możemy obsługiwać praktycznie cały phablet. Dla przykładu, będąc gdzieś głęboko w ” katalogach” czy opcjach systemowych, za każdym razem gdy tapniemy na to kółko, wrócimy o jeden poziom niżej. Coś jak wstecz w przeglądarce internetowej.

Z ciekawych aplikacji mamy Centrum Zabezpieczeń, które optymalizuje i zabezpiecza nasz phablet. Mamy tam funkcje: czyszczenie śmieci, wyszukiwanie dużych plików, czyszczenie aplikacji, usuwanie wirusów, uprawnienia dla aplikacji, czy zarządzanie ruchem danych komórkowych. Wiele opcji, które są bardzo przydatne.

W ustawieniach mamy jeszcze 3 tryby dla zarządzania energią, ale o nich będzie w części odnośnie baterii. Mamy jeszcze latarkę, którą można włączyć z belki powiadomień a brakuje nam modułu radia FM i portu podczerwieni.

Sieci/Zasięg

Testowany phablet obsługuję dwie karty SIM – jedna może działać w trybie LTE/3G druga tylko GSM. Zasięg na testowanych kartach był bardo dobry. Mogę porównać go do LG G3 użytkowanego równolegle, gdzie na LG miałem 1-2 kreski LTE, a w Meizu zasięg był praktycznie maksymalny. Jakość rozmów jest bardzo dobra. Połączenie Bluetooth z urządzaniami było bezproblemowe: słuchawki, zestaw głośnomówiący, laptop, smartfon (przesyłanie plików).

Co do połączeń WiFi nie miałem najmniejszych problemów. Zasięg jest bardzo dobry. Pamiętajmy, że mamy moduł obsługujący standard 802.11 a/b/g/n w dwóch zakresach (2.4GHz/5GHz).

GPS działa bardzo szybko momentalnie łapie fixa. Każdy następy raz był jeszcze szybszy.Pamiętajmy, że mamy GPS i GLONASS i aGPS.

Multimedia

Jakość dźwięku odtwarzanego przez Meizu M1 note stoi na wysokim poziomie. Pozytywnie zostałem zaskoczony maksymalną głośnością. Jest naprawdę wysoka i nawet przy maksymalnej głośności dźwięk pozostaje „czysty”. Na wyjściu słuchawkowym jest jeszcze lepiej. Mamy opcję Dirac HD Sound, która znacząco polepsza jakość odtwarzanego dźwięku na słuchawkach i zwiększa ona możliwości sprzętowe phabletu. Rozwiązanie to działa i to bardzo dobrze.

Odtwarzacz muzyki ma standardowe opcje. Obsługuje DLNA, wyświetla teksty piosenek i mamy porządny korektor graficzny oraz dobrą jakość dźwięku. Nie ma opcji wyszukiwania okładek oraz innych „bajerów”, ale nie jest źle. Możemy tworzyć listy odtwarzania, układać foldery z muzyką i utwory.

meizu3

Odtwarzacz wideo radzi sobie do rozdzielczości 4K praktycznie z każdym filmem i ma możliwość uruchomienia filmu w okienku Pop up na pulpicie.. Z kodekami nie ma najmniejszych problemów – mp4, avi, H264 i dźwiękowe AC3, DTS działają bez zarzutu. Standardowy odtwarzacz miał problem tylko z formatem RMVB. Tu można zainstalować sobie wybraną aplikację ze sklepu Play. Jedynym problemem było to, iż aby odtwarzacz „widział” filmy musimy dodawać je do katalogu Movies.

Aparat tylny dostarczony przez Samsunga charakteryzuje się matrycą 13 Mpx , ƒ/2.2, 5-elementowym 300° panoramicznym obiektywem, 4x zoomem cyfrowym, filtrem IR, ochroną obiektywu Corning Gorilla Glass 3, oraz opcją wykonywania 30 zdjęć w jedną sekundę. Do fotografii wykonywanych w gorszych warunkach oświetleniowych mamy dwutonową lampę LED która nieźle doświetla scenerię. Parametry fajne, a jak z efektami?

Te są bardzo dobre. Jakość zdjęć jest naprawdę na wysokim poziomie – na zarejestrowanych obrazach widać dużo szczegółów, kolorystyka zdjęć jest bardzo dobra, kontrast jest również bardzo dobry, ilość szumów jest niewielka. Szybkość wykonywania zdjęć jest również z górnej półki. W dobrych warunkach oświetleniowych Auto Focus momentalnie łapie ostrość, gdy warunki się pogorszą jest trochę wolniej.

Standardowo interfejs aparatu ustawiony jest na tryb AUTO, w którym aparat wszelkie ustawienia wybierze za nas. Mamy dodatkowo możliwość włączenia ręcznego HDR, linii siatki , timera i miernika poziomu nachylenia telefonu. Z góry, za pomocą przesuwania „sliderów” możemy zmieniać tryby aparatu lub po kliknięciu na górze ekranu na ikonę danego trybu pojawią się wszystkie.

Tryb pierwszy to po prostu Auto, drugi to rzadkość w smartfonach i phabletach, czyli tryb ręczny (w którym możemy ustawić: czas otwarcia migawki, ISO, kompensację ekspozycji, a nawet ostrość – od makro do nieskończoności) zawierający dla znających się na fotografowaniu potrzebne funkcje. Pozostały jeszcze tryby Piękno (mamy możliwość wygładzenia skóry, wyszczuplenie twarzy, wybielenie twarzy i powiększenia oczu ), Panorama (bardzo ładne tworzy panoramy i dość łatwo się je wykonuje), Pole światła (robi kilka zdjęć scenerii i mamy później możliwość wyboru ostrości elementów na danej scenerii taki MagicFocus z LG), Szukaj (czytnik QR code), Zwolnione tempo (nagrywanie w jakości 720p w zwolnionym tempie).

Standardowo aparat nagrywa wideo w maksymalnej rozdzielczości FullHD w 30kl/s. Jakość, podobnie jak w przypadku zdjęć, jest bardzo dobra dobrych warunkach, natomiast w gorszych pojawiają się szumy na nagraniach.

Przedni aparat ma matrycę 5 MPX i całkiem nieźle sobie radzi. Jak na potrzeby „selfie” i wideo rozmów jest wystarczający.

Poniżej kilka zdjęć z Meizu M1 Note:

P50502-164209

Porównanie aparatów LG G3 vs Meizu M1 Note:

Akumulator

Akumulator o pojemności 3140 mAh starcza spokojnie na cały dzień pracy przy dość mocnym użytkowaniu phabletu. Przy średnim użytkowaniu tzn. około godziny rozmów dziennie, 1 godzina internetu, 1 godzina muzyki + klika SMS-ów, 2 dni nie stanowią problemu. Oglądanie jednego odcinka serialu – około 50 minut kończy się ubytkiem w poziomie naładowania w wysokości około 5% na automatycznym podświetleniu ekranu. To dobry wynik, chociażby z uwagi na 5,5-calową matrycę.

Do dyspozycji mamy 3 tryby zarządzania energią: oszczędzania energii (tylko cztery rdzenie CPU), zrównoważony (6 rdzeni CPU) i wydajnościowy (8 rdzeni CPU).

Podsumowanie

Phablet Meizu M1 Note jest naprawdę dobrym urządzeniem. Możemy narzekać na brak obsługi kart SD, brak podczerwieni czy portu MHL. Zawsze możemy wybrać wersję z 32GB pamięci, a nieobecność portu podczerwieni i MHL rekompensuje cena i jakość wykonania. To naprawdę phablet z wysokiej półki za nieduże pieniądze. Pamiętajmy o mocnej konfiguracji sprzętowej, która w połączeniu z nakładką Flyme OS, bardzo dobrym ekranem, bardzo dobrą jakością połączeń i dźwięków, niezłym akumulatorem i bardzo dobrym aparatem tworzy najlepszy telefon w tej „półce” cenowej. Mogę bez wahania każdemu polecić zakup tego phabletu.

Plusy:

  • Ekran 5,5 o bardzo dobrych parametrach
  • Obsługa USB OTG
  • Obsługa LTE
  • Dual Sim
  • Bardzo Dobry aparat
  • Bardzo dobra jakość dźwięku na słuchawkach
  • Duża głośność i dobra jakość głośnika dźwięków
  • Nakładka systemowa Flyme OS 4
  • Przycisk home/dioda powiadomień
  • Niezłe czasy na baterii
  • Cena

Minusy:

  • Brak portu podczerwieni i MHL
  • Brak obsługi kart pamięci
  • Brak Radia FM

Podziękowania dla firmy PHU Migael z Łochowa za udostępnienie phabletu do testów.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement