Jony Ive właśnie stał się jeszcze ważniejszą postacią w Apple

Artykuł/Technologie 26.05.2015
Jony Ive właśnie stał się jeszcze ważniejszą postacią w Apple

Czegokolwiek by nie mówić o gigancie z Cupertino, nie można odmówić mu jednego – z pewnością jego produkty stały się ikonami designu technologicznego świata, a stylistyka sprzętów z nadgryzionym jabłkiem zachwyca i wyznacza standardy. Tak wyraźnie zarysowaną pozycję na polu estetyki Apple zawdzięcza głównie jednemu człowiekowi, który właśnie stał się jeszcze bardziej istotną postacią w firmie.

Począwszy od pierwszego iMaca, poprzez iPody, iPady oraz iPhony, Jony Ive nieustannie przesuwał granice, czyniąc iSprzęty na tyle cienkimi, harmonijnymi i po prostu pięknymi, na ile pozwalała aktualna technologia.

Ciężka praca designera sprawiła, że przez ostatnich kilka lat piastował urząd starszego wice-prezesa do spraw designu w Apple, oraz doceniany był wielokrotnie poza macierzystą firmą. Wystarczy wspomnieć tylko doktoracie Honoris Causa szkoły designu na Rhode Island, wielokrotne wyróżnienie w czołówce najbardziej wpływowych projektantów na świecie, czy wreszcie o Orderze Imperium Brytyjskiego, który został mu nadany w 2006 roku za zasługi we wzornictwie przemysłowym.

Sam Steve Jobs powiedział, że gdyby miał wskazać najbliższego, duchowego partnera w tym co robi, byłby to właśnie Sir Jonathan Ive.

Teraz Jony Ive stał się jeszcze ważniejszą postacią w Cupertino

Od pierwszego czerwca Ive w końcu będzie mógł przekazać część pracy managerskiej dwóm zastępcom, a samemu objąć nowe stanowisko, nazwane ogólnie „Szefem Designu” (Chief Design Officer). Nie oznacza to jednak, że będzie miał mniej pracy – po prostu będzie jej więcej przy desce kreślarskiej, niż wśród stosów korporacyjnych dokumentów.

Oczywiście Jony Ive nadal będzie nadzorował działy projektowe, zarówno ten od hardware’u, jak i ten od oprogramowania. Bezpośrednią kontrolę nad nimi przejmą jednak odpowiednio Richard Howarth (uprzednio pracujący w grupie projektowej iPhone’a) oraz Alan Dye (jeden z głównych sprawców redesignu iOS w wersji 7).

Odciążony przez nich z codziennych obowiązków Szef Designu zajmie się natomiast dokładnym zaprojektowaniem najnowszej siedziby firmy, Apple Campus 2. Już na wstępnych projektach budowla wygląda imponująco – czteropiętrowy, przeszklony budynek w kształcie donutu ma pomieścić aż 13 tys. pracowników (obecny Campus mieści ich pięć tys.) i korzystać w 100% z odnawialnych źródeł energii.

Nowy Szef Designu wraz ze współpracownikami
Nowy Szef Designu wraz ze współpracownikami

Oprócz zaprojektowania samego budynku, Jonathan Ive musi zająć się także drobniejszymi kwestiami, takimi jak choćby stworzeniem projektów biurek i krzeseł dla pracowników.

Choć wiadomość o awansie Ive’a jest na pierwszy rzut oka bardzo dobra, niektóre media spekulują, iż jest to tak naprawdę pierwszy krok projektanta ku opuszczeniu firmy i powrotowi do rodzinnej Wielkiej Brytanii.

Jak wynika z rozmowy, którą Ive przeprowadził ze swoim przyjacielem, Stephenem Fry’em, zmiana stanowiska może oznaczać również powolne przygotowanie się do podjęcia decyzji o odejściu z Apple.

Być może są to daleko idące wnioski, a nowo mianowany Szef Designu wykorzysta odrobinę większą swobodę, by częściej przebywać na Wyspach, lecz pozostaje faktem, że sam Ive często wspomina przy różnych okazjach o tym, że chciałby, aby jego dzieci wychowały się na ziemi brytyjskiej.

Projektantowi z pewnością nie zabraknie środków na utrzymanie do końca życia. Również na polu zawodowym osiągnął już chyba wszystko, co było do osiągnięcia. Jeżeli opuści Cupertino, z pewnością będzie mógł to zrobić z poczuciem dobrze wykonanej pracy.

Zanim jednak to nastąpi, jeżeli w ogóle, zdążymy jeszcze zobaczyć jego nowe dzieła, które na pewno zatrząsną technologicznym światem tak samo, jak poprzednie generacje urządzeń Apple.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement