Samsung udowadnia, że w świecie technologii istnieją jeszcze innowacje

Felieton/Sprzęt 10.04.2015
Samsung udowadnia, że w świecie technologii istnieją jeszcze innowacje

Spoglądając na segmenty elektroniki użytkowej, można odnieść wrażenie, iż od kilku lat patrzymy na dokładnie to samo. Coraz lepsze, coraz ładniejsze, lecz nadal wtórne produkty zalewają rynek i łatwo wrzucić je wszystkie to jednego worka, z napisem „stagnacja”. Kiedy jednak odrzucimy na bok mylne, pierwsze wrażenie, może się okazać, że zwyczajnie szukamy innowacji w złym miejscu.

Reakcje ludzi na kolejne premiery nowych smartfonów, telewizorów, czy innego rodzaju technologii używanych w codziennym życiu wyraźnie pokazują, że jesteśmy złaknieni przełomu. Chcielibyśmy z dnia na dzień ujrzeć produkt, który swoją rewolucyjnością uderzy nas po twarzy i pozostawi w niemym zachwycie. Podążając jednak tym tropem, sporo nam umyka. Nie od razu Rzym zbudowano, podobnie jak nie sposób w jednej chwili zmienić krajobraz technologicznego świata.

Nie oznacza to jednak, że to się nie dzieje. Patrzmy uważnie, bo może się okazać, że… trzymamy rewolucję w dłoniach, nie zdając sobie z tego sprawy. Oglądamy ją na sklepowej półce i zbywamy machnięciem ręki, dopóki ktoś nie wskaże jej palcem. Szukamy produktów, które będą do nas krzyczeć „jestem innowacyjny”.

A wystarczy na moment przyjrzeć się bliżej niektórym z nich, aby zrozumieć, że to właśnie one są krokami na drodze ku prawdziwej rewolucji.

W poszukiwaniu innowacji, pojedźmy palcem po mapie do… Korei Południowej

Tegoroczne targi MWC nie pozostawiły najmniejszej wątpliwości w kwestii tego, który producent przechodzi najwięcej przemian. Odejście Samsunga od dotychczasowego języka designu jest tutaj tylko częścią historii. O wiele bardziej istotne jest to, co drzemie w środku nowych, koreańskich flagowców.

samsung galaxy s6 edge 57

Podczas gdy w niemalże wszystkich, tegorocznych urządzeniach z najwyższej półki spodziewamy się obecności procesora firmy Qualcomm (Snapdragon 810), Samsung zdecydował się kompletnie odciąć od powszechnych rozwiązań i postawił całkowicie na własny moduł, Exynos 7420.

Podobnie jak wspominany Snapdragon 810, jest to procesor ośmio-rdzeniowy, oparty o architekturę 64-bitową. Wyróżnia go natomiast 14 nm proces produkcyjny, który (choć brzmi bardziej jak coś żywcem wyjętego z mokrego snu komputerowego nerda) pozwolił na uzyskanie bezprecedensowej wydajności w urządzeniu mobilnym, nie poświęcając przy tym rozmiaru chipu i energooszczędności.

W porównaniu do 20 nm Snapdragona, nowy Exynos zapewnia o 20% większą szybkość działania, 30% przyrostu produktywności, będąc jednocześnie aż o 35% bardziej energooszczędnym.

Te niewiele znaczące na papierze procenty potwierdzają się we wszystkich testach syntetycznych, którym poddano najnowsze modele Galaxy, w starciu z najnowszą konkurencją. W testach AnTuTu zarówno wydajność pojedyńczego rdzenia, jak i wszystkich naraz jest aż o 30% wyższa, niż w HTC One M9 czy LG G Flex 2. W teście Geekbench 3, podczas porównania pracy wszystkich rdzeni, najnowszy Exynos uzyskał 4547 punktów, wyprzedzając Snapdragona 810 aż o 588 punktów. W testach jednego rdzenia wyprzedził go jedynie moduł Nvidii (K1) oraz Apple’owski A8 – które uzyskały jednak o wiele gorsze wyniki dla wszystkich rdzeni, plasując się znacznie poniżej podium.

apple iphone 6 a8

Skoro już jesteśmy przy Apple, nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu, że w Cupertino zdają sobie sprawę z możliwości nowego procesu produkcyjnego. Niewiele osób pamięta, że od 2010 roku, to właśnie Samsung jest głównym dostawcą procesorów do konkurencyjnych urządzeń z nadgryzionym jabłkiem, którymi gardzi tak wielu użytkowników koreańskich smartfonów (i vice versa). Firmy te na szczęście są mniej bezkrytyczne od swoich konsumentów i konkurowanie na rynku nie przeszkadza im w korzystaniu z technologii rywala. Jak podaje Bloomberg, to właśnie Samsung będzie głównym, a prawdopodobnie nawet jedynym dostawcą procesorów A9, które zagoszczą w nowych urządzeniach mobilnych Apple i będą wykonane właśnie w technologii 14 nm.

Naturalnie, benchmarki rzadko kiedy są wyznacznikiem płynności działania urządzenia, a jedynie surowej mocy drzemiącej w podzespołach. Jedno z drugim nie zawsze musi iść w parze, co najbardziej wyraźnie widać w przypadku iPhone’ów, gdzie pomimo przeciętnych wyników w benchmarkach (w starciu z najnowszymi konkurentami), płynność działania jest o wiele większa.

Rewolucji nie trzeba szukać w trzewiach urządzeń – widać ją gołym okiem

Możemy polemizować, czy świat potrzebuje ekranu o przekątnej 5,1″, na którym upchano 2560×1440 pikseli, uzyskując absurdalnie wysokie ich zagęszczenie na cal (577 ppi). Możemy polemizować, czy świat potrzebuje wyświetlacza zakrzywionego z obydwu stron. Nie można jednak polemizować z technologią, która sprawiła, że jest to możliwe, a której poza Koreą Południową nie posiada na ten moment nikt inny.

Wysoka rozdzielczość to – znowu – tylko część opowieści. Sztuką jest przy tak wysokiej rozdzielczości zadbać o pozostałe parametry wyświetlacza, a przy tym utrzymać je na podobnym poziomie stosując dwie, zupełnie odmienne technologie jego wykonania, zależnie od tego czy mamy do czynienia z płaskim, czy zakrzywionym ekranem.

samsung galaxy s6 edge 30

To, co dotychczas pozostawało poza zasięgiem nawet tradycyjnych, twardych paneli, uzyskano z użyciem fleksyjnego panelu wykonanego na plastikowym podłożu, dodatkowo oblanego zakrzywioną taflą ochronnego szkła Gorilla Glass 4. Ciężko zaprzeczyć, że do pewnego stopnia jest to wyłącznie sztuka dla sztuki. Nie słyszałem nigdzie, aby ktokolwiek narzekał na „typowe”, płaskie panele, lecz jestem w stanie zrozumieć ten ruch. Skoro możemy, to dlaczego nie spróbować?

Choć zakrzywiony ekran może zdawać się wyłącznie fanaberią, to już parametry, które zostały skrupulatnie zmierzone pod każdym kątem przez znaną z niezwykle dokładnych i obiektywnych testów wyświetlaczy firmę DisplayMate, budzą respekt.

Jednym z najbardziej istotnych aspektów, stanowiących o jakości wyświetlacza jest jego odwzorowanie kolorów. Standardowo poruszamy się tutaj w zakresie dwóch przestrzeni barwnych – wąskogamutowej sRGB, oraz szerszej Adobe RGB. Ta pierwsza stanowi tradycyjną przestrzeń stosowaną np. na stronach internetowych. Ta druga jest raczej domeną profesjonalnej fotografii/filmografii i tam znajduje zastosowanie.

Panel sAMOLED w najnowszych Galaxy nie tylko wyświetla w standardowym trybie 100% przestrzeni sRGB, a 133% w trybie Adaptive Display. Jak wykazały pomiary testowe, wyświetlacz nowych S6 niemal w całości pokrywa przestrzeń Adobe RGB, co jest fenomenem na rynku mobilnych wyświetlaczy – w końcu mówimy tu o jakości kolorów, którą oferują profesjonalne monitory kosztujące czasem naprawdę potężne pieniądze. I znów, możemy się zastanawiać, czy takie pokrycie Adobe RGB nie jest wyłącznie demonstracją siły (w końcu – czy ktoś zamierza obrabiać zdjęcia profesjonalnie na smartfonie?), ale ostatecznie pozostaje przecież argument magii liczb.

Pomiary DisplayMate ukazały także, iż wyświetlanych kolorów jest nie tylko dużo, lecz są one również bardzo wiernie odwzorowane. W tej chwili pewnie wielu z was pomyśli „ale czy na pewno? Przecież ekrany Samsungów zawsze znane były z cukierkowego wręcz nasycenia barw?”. I będziecie mieli rację – opisywane panele w dalszym ciągu przykuwają wzrok niezwykle intensywnym nasyceniem kolorów. Ma ono jednak swoje uzasadnienie – takie rozwiązanie pozwala zachować klarowność i poprawne wyświetlanie barw niezależnie od światła, które pada na ekran. W skrócie oznacza to, że kolory będą wyglądały tak samo dobrze zarówno w pełnym słońcu, jak i wieczorem, przy ekranie ściemnionym do minimum.

samsung galaxy s6 edge 11

Tu też warto nadmienić, iż sAMOLEDY możemy ściemnić aż do 2 nitów (sic!), a w trybie automatycznym rozjaśnić aż do… 784 nitów. Dla porównania, w trybie ręcznym uzyskiwana wartość to 432 nity, która nadal jest bardzo wysoka i pozwala na komfortowe korzystanie ze smartfona nawet w pełnym słońcu.

To wszystko osiągane jest z pomocą technologii „Diamond Pixel”, odpowiadającej za zupełnie niestandardowe rozmieszczenie wyświetlanych sub-pikseli, co skutkuje możliwością uzyskania wszystkich, wyżej opisanych profitów.

Można rzec, że obraz przywędrował do naszych kieszeni prosto z domowego centrum multimedialnego

Swoją ogromną wiedzę na temat wyświetlaczy Samsung zdobywał wraz z kolejnymi generacjami swoich Smart TV, w tym roku na targach CES w Las Vegas prezentując creme de la creme swoich technologii multimedialnych – SUHD TV, czyli najnowszą generację telewizorów Ultra HD.

Pod całą marketingową nowomową, której nie sposób w dzisiejszych czasach uniknąć, szafującą takimi frazami jak „rewolucja w twoim salonie”, czy „spektakularne kolory”, kryje się technologia, mająca sprostać górnolotnym zapowiedziom.

Przede wszystkim, fizycznie najnowsze wyświetlacze w telewizorach SUHD oparte są o ekologiczne półprzewodniki z nano-kryształów, które przekazują fale barwne zależnie od ich rozmiaru. Ludzkim językiem oznacza to po prostu tyle, iż panele są w stanie wyświetlić aż 64-krotnie więcej kolorów, niż było to możliwe dotychczas, zużywając przy tym znacznie mniej energii.

SUHD_J9500-TV_2

Wspierane przez software służący do re-masteringu obrazu, telewizory potrafią samoczynnie zoptymalizować barwy, kontrast i zużycie energii, aby dostarczyć jak najlepszy obraz, jak najmniejszym kosztem, zależnie od sytuacji. Umożliwia to osiągnięcie aż 2,5-raza większej jasności niż konwencjonalne telewizory, oferując dwukrotnie większą dokładność odwzorowania kolorów.

Co więcej, Samsung współpracuje z twórcami treści, aby już na etapie tworzenia materiałów, które później trafią na telewizory, jak najlepiej dostosować je do wyświetlacza.

Koreańczykom udało się też zoptymalizować proces produkcyjny telewizorów SUHD, wykorzystując One Connect, czyli logikę urządzenia poza obudową wyświetlacza, co pozwoli na jej wymianę, bez konieczności wymiany ekranów.

Konkurencja jednak nie śpi; zwłaszcza LG dyszy Samsungowi nad karkiem, goniąc ich osiągnięcia swoimi telewizorami wykonanymi w technologii quantum-dot, o rozdzielczości sięgającej 8K. W tym wyścigu pozycja lidera z pewnością nie pozostanie na długo w udziale jednej firmie.

Innowacja to nie tylko rewolucyjne technologie – to także umiejętność trafienia z nimi do odpowiedniego klienta

Zalewani informacjami o produktach typowo konsumenckich, bardzo często zapominamy o tym, iż istnieje jeszcze biznesowa gałąź rynku, na które wielokrotnie dzieją się dużo ciekawsze rzeczy, niż na sklepowych półkach.

Będąc w temacie sklepowych półek… nie ma co ukrywać, że w dobie gigantycznej konkurencji, firmy toczą coraz cięższe boje o przykucie uwagi konsumenta prezentacją swojego produktu. Najpotężniejszą bronią w przygotowaniu odpowiedniej promocji są dane o zachowaniach klientów, o ich preferencjach, o tym, na co patrzą najczęściej, a co kompletnie umyka ich uwadze. Marketerzy online już od dawna mieli możliwość uzyskania takich pomiarów z pomocą heat-map, ukazujących na którą część ekranu najczęściej pada wzrok odwiedzających witrynę.

Samsung chce podobne założenie przenieść do świata rzeczywistego, oferując „Smart Signage”, czyli wyświetlacze spełniające rolę reklamy, zastępujące tradycyjne wystawki. O ile samo w sobie nie jest to nic nowego, o tyle w połączeniu ze wspominanymi technologiami pomiaru zachowań klienta, „Audience Measurement”, tworzą rozwiązanie, które z jednej strony ma szansę kompletnie zmienić krajobraz sklepowych wystaw, a z drugiej… uczynić je jeszcze bardziej nieczytelnymi i zatłoczonymi.

Wirtualna rzeczywistość nie tylko dla graczy

W świecie sprzedaży retailowej headstety VR pokroju Oculus Rift, czy nawet Samsungowski Gear VR to nadal pieśń przyszłości – nieprędko spopularyzuje się na tyle, aby można było takie urządzenie kupić w pobliskim elektromarkecie. Okazuje się jednak, że technologia ta zdobyła gigantyczną popularność w innych segmentach rynku.

samsung-gear-vr-galaxy-s6-7

Aż 8 z 10 projektów przygotowywanych dla Gear VR tworzone są właśnie dla biznesu, który błyskawicznie zaadoptował nowe możliwości, jakie daje rzeczywistość wirtualna. My kojarzymy VR z ultymatywną immersją w grach, a tymczasem np. dla branży turystycznej jest to doskonała metoda na obejrzenie miejsca docelowego. Przyznam szczerze, że fascynuje mnie wizja biur podróży, w których zamiast nudnych prospektów reklamowych będę mógł założyć okulary wirtualnej rzeczywistości i obejrzeć miejsce, do którego chcę się wybrać.

Podobnie entuzjastycznie VR przyjęła branża architektoniczna, gdzie headsety oferują zupełnie nowy wymiar podglądu tworzonych projektów, szczególnie w przypadku architektury wnętrz. Nie udało się nam uzyskać zbyt wielu konkretnych informacji na ten temat (z oczywistych powodów), lecz wygląda na to, iż Gear VR znalazł zastosowanie również w wojskowości. Nie trudno wyobrazić sobie potencjalne zastosowanie takiej technologii podczas szkoleń żołnierzy, począwszy od symulatorów pojazdów, aż po zaawansowane symulacje pola walki.

Zastosowanie technologii Samsunga w militariach nie powinno dziwić – odrębna gałąź firmy, Samsung Techwin, od dawna dostarcza najnowsze rozwiązania technologiczne nie tylko wojsku, lecz także przemysłowi elektrycznemu, transportowemu i robotyce.

A zatem zanim następnym razem pomyślisz, że technologia stoi w miejscu, spójrz na to z szerszej perspektywy

To co tutaj omówiliśmy to zaledwie ułamek tego, w ilu dziedzinach stosuje się dziś technologie, które jeszcze kilka lat temu były domeną filmów Science-Fiction. Sprzęty gospodarstwa domowego sprzężone z tabletem? Dom reagujący na komendy wydawane smartfonem? To wszystko już się dzieje, lecz łatwo zapomnieć o tym, iż nie jest to „branżowy standard” trwając w postępującym zblazowaniu.

Nie ważne, czy siadamy przed najnowszym telewizorem, czy bierzemy do ręki najnowszy smartfon – postępująca niewielkimi kroczkami rewolucja już tu jest. Potrzeba tylko dostatecznie szerokiego spojrzenia, by zrozumieć ile niezwykłych, innowacyjnych rzeczy dzieje się wewnątrz urządzeń, których obecność nam spowszedniała.

Żeby to sobie uświadomić, nie trzeba wiele. Wystarczy sięgnąć pamięcią dekadę wstecz, a potem dokładnie się rozejrzeć, jak daleko zaszliśmy.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement