Zgadnij, w jakim kraju najczęściej pobierano piracką Grę o Tron

Felieton/Technologie 13.04.2015
Zgadnij, w jakim kraju najczęściej pobierano piracką Grę o Tron

Jak zapewne dobrze wiecie, kilka dni przed premierą piątego sezonu Gry o Tron wyciekły jego cztery pierwsze odcinki. Jak łatwo przewidzieć, miliony fanów serialu nie wytrzymało i zamiast grzecznie czekać na jego oficjalną premierę, pobrało go z sieci.

Piracka kopia piątego sezonu Gry o Tron stała się hitem pobieranym przez grubo ponad setkę tysięcy osób jednocześnie. Co prawda nie pobiła pirackiego rekordu ustalonego przez finał poprzedniego sezonu tego serialu (254 111 osób dzielących się plikiem w tym samym momencie), ale niemal pewne jest, że kolejnym odcinkom uda się go pobić. W końcu to Gra o Tron, nie ma tu nawet o czym dyskutować.

Wiele osób mogło pomyśleć, że Polacy masowo rzucą się do pobierania serialu.

Tak się jednak nie stało. Nasz kraj nie trafił na listę 10 państw, których obywatele najchętniej pobierali pirackie wersje odcinków. Wiele osób było przekonanych tym, że Polska jest jednym z największych przyczółków piractwa na świecie. Przecież to my prawie najczęściej pobieraliśmy chociażby drugi sezon serialu House of Cards. Przegoniło nas tylko wielokrotnie liczniejsze USA. Czy nie powinniśmy też z większym zapałem rzucić się na Grę o Tron? Zdecydowanie nie.

Piracka Gra o Tron Lista krajów

Różnica między tymi dwoma serialami jest taka, że Grę o Tron można u nas oglądać w miarę cywilizowanych warunkach. Co prawda w tym celu konieczne jest posiadanie stosownego pakietu HBO Go, jednak możliwe jest obejrzenie serialu w dobrej jakości i z profesjonalnym, polskim tłumaczeniem. To o wiele bardziej wygodne od oglądania pirata pobranego cholera-wie-skąd, z amatorskim tłumaczeniem albo i bez niego.

W przypadku House of Cards było inaczej.

Choć trzeci sezon był dostępny dzień po oficjalnej premierze w NC+, to na zeszłoroczną odsłonę przygód Franka Underwooda musieliśmy czekać znacznie dłużej. Wiele osób po prostu postanowiło nie dać się traktować jak obywatele trzeciej kategorii i wzięli sprawę w swoje ręce. Chcieli obejrzeć serial, zapewne byli gotowi za niego zapłacić, ale jako że nie mogli tego zrobić w oficjalny sposób, zrobili to po swojemu.

House of Cards

Wpływ na poprzednie statystyki ma też fakt, że Netflix jest w USA śmiesznie tani i ludzie korzystają z niego bardzo chętnie. Po co mieli pobierać House of Cards, skoro mieli do niego dostęp za zaledwie kilka dolarów. HBO Go, choć też cieszy się sporą popularnością, ma zdecydowanie mniej klientów niż Netflix. Dlatego wiele osób z USA i innych krajów zdominowanych przez Netfliksa zdecydowało się na pobranie nowej Gry o Tron.

U nas sytuacja jeszcze przez długi czas będzie wyglądać odwrotnie.

Póki co możemy tylko pomarzyć o wejściu Netfliksa do Polski, a HBO Go coraz częściej dostępne jest bez dokupowania dodatkowej usługi telewizyjnej. Dodatkowo coraz więcej zarabiamy, dzięki czemu możemy pozwolić sobie na legalny dostęp do muzyki, gier, filmów i seriali. Dlatego należy spodziewać się, że piractwo w naszym kraju będzie spadać. Zwłaszcza w przypadku serialów takich jak Gra o Tron, do których dostęp z każdym rokiem staje się coraz łatwiejszy.

*Zdjęcie główne pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement