Facebook Messenger – ten w przeglądarce – doczekał się aplikacji desktopowej

Artykuł/Social media 10.04.2015
Facebook Messenger – ten w przeglądarce – doczekał się aplikacji desktopowej

Facebook Messenger doczekał się wreszcie po latach oczekiwań niezależnej wersji przeglądarkowej. Biorąc pod uwagę to, że pod koniec miesiąca mogą przestać działać komunikatory firm trzecich obsługujących dziś chat z portalu Marka Zuckerberga, to bardzo ważna wiadomość. Pierwszy następca przestarzałych aplikacji wykorzystujących protokół XMPP już się zresztą pojawił i zapowiada się na godnego konkurenta Goofy.app.

Komunikator internetowy spięty z najpopularniejszym portalem społecznościowym świata ma setki milionów użytkowników, ale jego obsługa na komputerach stacjonarnych wołała o pomstę do nieba. Na urządzeniach mobilnych mamy całkiem niezłe aplikacje klienckie, ale na komputerach do tej pory ciężko było o dobry program do chatowania ze znajomymi.

Pojawiły się, rzecz jasna, oficjalne i nieoficjalne aplikacje obsługujące Facebook Messengera.

facebook-messenger-windows

 

Facebook sam wydał aplikację do Windows 7, która działała świetnie. Można było umieścić okno rozmowy z boku ekranu, ale obsługiwała rozmowy w oknach niczym stare, dobre GG. Niestety, twórcy postanowili ubić ten projekt i zastąpić go znacznie mniej wygodną aplikacją Modern UI do Windows 8, która zachęciła mnie, by… wrócić do chatowania w przeglądarce.

Po przesiadce na Maka długo szukałem aplikacji do obsługi chatu Facebooka i prowadziłem rozmowy w Safari. Po kilkunastu rozczarowaniach znalazłem wreszcie program, który spełnił wszystkie oczekiwania: Goofy.app. Wyciąga on listę kontaktów i okno wiadomości prosto z www. Wykorzystując Java Script upodabnia się do systemowego iMessage.

Ten program jako pierwszy spełnił wszystkie moje potrzeby.

facebook-messenger-3

W przeciwieństwie do aplikacji z Mac App Store, nawet tych płatnych, Goofy.app obsługiwał jednocześnie systemowe powiadomienia, rozmowy grupowe, załączanie zdjęć metodą drag and drop, a nawet… przeglądanie ostatnich rozmów przechowywanych w pamięci podręcznej przy zerwaniu połączenia internetowego.Co najważniejsze, na działanie Goofy nie będzie miało wpływu porzucenie przez Facebooka wsparcia dla protokołu XMPP.

Goofy.app wyświetla tak naprawdę nieco przerobioną stronę www. Użytkowników komunikatorów, które dobierają się do chatu Facebooka przez protokół XMPP, czeka zaś przykra niespodzianka. W związku z uczynieniem z Facebook Messengera tzw. platformy, zmieni się API. Aplikacje zewnętrzne stracą dostęp do danych chatu – przynajmniej póki ktoś się nowego API nie rozgryzie lub Facebook nie zmieni decyzji.

A na to się nie zanosi.

facebook-messenger-4

Nie wygląda to na przypadek, że Facebook zdecydował się udostępnić webową wersję komunikatora dopiero w momencie, w którym Messenger stał się znacznie bardziej zaawansowaną usługą niż do tej pory. Będzie można za jego pomocą nie tylko wysyłać zdjęcia i gify z kotami, ale też kontaktować się z obsługą sklepów internetowych i wysyłać sobie pieniądze… tak jak robią to już azjatyccy internauci w swoich lokalnych komunikatorach.

Aplikacje firm trzecich obsługujące Facebook Messengera pozwalały na chatowanie i niewiele więcej. Mało który program dawał możliwość prowadzenia rozmów grupowych, wysyłania sobie zdjęć, innych załączników, informacji o lokalizacji itp. To było Markowi Zuckerbergowi nie na rękę, bo chat to tylko dodatek. Facebook uwolnił Messengera do osobnej webaplikacji i nie każe nam oglądać już tablicy z wpisami znajomych tylko dlatego, że chce byśmy używali dodatkowych funkcji.

Zaraz zresztą pewnie znajdzie się sposób, by Facebook zaczął zarabiać na samym komunikatorze.

Jak na razie twórcy dbają o spójność platformy. Messenger w przeglądarce to kalka iPadowej aplikacji. Duża zaletą jest obsługa powiadomień oraz wszystkich innych funkcji komunikatora, które znamy z mobilnej odsłony. Jedynym brakiem jaki widziałem do tej pory jest brak skrzynki “Inne”, której nie ma zresztą w mobilnych wydaniach.

Byłem też pewien, że ktoś spróbuje zrobić ze strony Facebook Messengera w przeglądarce podobną aplikację do Goofy.app, tylko zamiast wycinać ze strony portalu sekcji Wiadomości przeniesie do osobnego programu całego webowego Facebook Messengera. Nie spodziewałem się jednak, że stanie się to tak szybko.

Taka aplikacja do OS X już powstała i działa całkiem znośnie.

facebook-messenger-1

Aplikacja nosi nazwę FB Mac Messenger i jak na razie jest, co oczywiste, wersją beta. Projekt zapowiada się obiecująco, a twórcy tylko na przestrzeni dzisiejszego dnia dodali do programu obsługę powiadomień i wysyłania w wiadomościach zdjęć. Zła wiadomość jest taka, że pojawiło się Goofy.app 2.0 w oparciu o nową stronę Messengera i… nie działa teraz wysyłanie zdjęć. Liczę jednak na to, że deweloper to prędko naprawi.

Oczywistą wadą aplikacji tego typu jest to, że są jedynie nakładką na stronę internetową i nie mamy w nich dostępu do archiwum, ale to po zmianach w API portalu jest raczej nie do przeskoczenia. Na szczęście komunikator internetowy to ten typ aplikacji, który w większości wypadków używamy będąc… online. Pozostaje nam cieszyć się, że jest coraz więcej sposobów, by podczas chatowania nie oglądać tablicy.

Pozostaje mieć nadzieję, że niedługo pojawi się jakaś aplikacja, która będzie działać sprawnie w oparciu o nowego webowego Messengera.

facebook-messenger-2

Chociaż porzucenie wsparcia XMPP może na pierwszy rzut oka wydawać się krokiem wstecz, to może właśnie stworzenie z Messengera platformy sprawi, że pojawią się sensowne aplikacje? Kto wie, może sam Facebook wyda coś podobnego do nieoficjalnych Goofy.app i FB Mac Messenger. W końcu skoro przestał nas zmuszać do oglądania tablicy podczas rozmawiania natywna aplikacja ma wreszcie rację bytu.

Jak na razie FB Mac Messenger ma jeszcze kilka błędów, Goofy.app nie działa prawidłowo, dlatego uruchamiam osobne okno Safari z Messengerem na stronie www. Przeglądarka obsługuje powiadomienia i… działa to nieźle, mimo wczesnego stadium rozwoju. Z pewnością jednak będą obserwował rynek aplikacji do obsługi Facebook Messengera na komputerach osobistych.

Czekam też na pierwszą aplikację do systemu Windows, która wyciągnie Facebook Messengera z przeglądarki w sensowny sposób.

PS Warto też przypomnieć, że użytkownicy wybranych przeglądarek internetowych mogą wyciągnąć Facebook Messengera do osobnej strony internetowej i korzystać ze strony niczym z natywnej aplikacji. Podobnie w systemie OS X działa aplikacja Fluid.app, ale Chrome obsługuje w takim programie powiadomienia, co czyni to rozwiązanie znacznie bardziej użytecznym.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement