Facebook właśnie zaprezentował jedną z najdziwniejszych aplikacji wideo, która… może się przyjąć

News/Social media 01.04.2015
Facebook właśnie zaprezentował jedną z najdziwniejszych aplikacji wideo, która… może się przyjąć

Facebook zaprezentował dziś swój poboczny projekt, nad którym pracownicy pracowali „po godzinach”. Poznajcie Riff, czyli wizję Facebooka na wspólne tworzenie filmików ze znajomymi. 

Pracownicy portalu chcą, żebyś dzielił się radością i wrzucając filmik na tablicę, najpierw wciągnął w niego jeszcze kilka osób. Ma to pobudzić kreatywne soki i sprawić, że wideo będzie jeszcze ciekawsze i jeszcze fajniejsze.

Facebook chce, żebyś dołączył do zabawy

riff2

Zabawa jest bardzo prosta – wystarczy odpalić aplikację, wybrać/stworzyć temat filmiku oznaczony hashtagiem i nagrać swoją część. Znajomi korzystający z aplikacji to zobaczą i będą mogli dograć swoje fragmenty.

W praktyce oznacza to, że teraz na żywo będziemy mogli np podzielić się naszą drogą do pracy, na co znajomi mogą odpowiedzieć pokazując swoją. Stworzony w ten sposób filmik udostępnimy potem na Facebooku, żeby wszyscy mogli go zobaczyć. Zdaniem Facebooka ma to otworzyć ogromne możliwości kreatywnej kolaboracji.

Aplikacja zachęcać nas będzie do korzystania poprzez pokazywanie przykładowych filmów, ukazujących możliwości wspólnej zabawy.

Riff jest już dostępny – nic tylko pobierać

Aplikacja jest już dostępna w Google Play i Apple App Store. Wystarczy pobrać ją na swoje urządzenie, zalogować się za pomocą danych z Facebooka i dać się ponieść wyobraźni, w tworzeniu wspólnych treści… pytanie tylko – po co?

riff

Albo mając 23 lata robię się za stary na współczesne social media, albo to one dryfują w przedziwnym kierunku. Podobnie jak nie jestem w stanie pojąć fenomenu zaprezentowanego przez Twittera Periscope, tak i tym razem nie do końca wiem, do czego miałby służyć mi Riff. Czy naprawdę staliśmy się do tego stopnia egoistycznymi ekshibicjonistami, żeby dzielić się absolutnie każdym momentem życia, w dodatku na żywo?

Komunikacja wideo staje się coraz bardziej istotnym narzędziem, stopniowo wypierającym słowo pisane, co pokazuje popularność chociażby Vine’a i Snapchata. Jeżeli jednak Riff ma być próbą Facebooka do nakłonienia użytkowników, by częściej wrzucali wideo na swoje tablice, to jest to próba, moim zdaniem, wybitnie nieudolna.

Ale co ja tam wiem. Być może ludzie młodsi o dziesięć lat właśnie skaczą z radości i już w tej chwili wymieniają się filmikami ze znajomymi, świetnie się przy tym bawiąc. Może dla nich ta usługa nie tylko ma rację bytu, ale co więcej… może się przyjąć.

Dla mnie to tylko kolejny przykład na to, że nasz wydawca, Mateusz, słusznie odstawił Facebooka i chyba czas wybrać się w jego ślady. 

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement