Obsługa 24/7 to powód, przez który InPost wygrywa z Pocztą Polską

Artykuł/Blog Forum 29.03.2015
Obsługa 24/7 to powód, przez który InPost wygrywa z Pocztą Polską

Wpis został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

Poczta Polska od wielu lat króluje na polskim rynku usług pocztowych. Nie tak dawno temu pojawił się w naszym kraju nowy gracz – InPost, który w nowoczesny sposób wdziera się do skrzynek pocztowych.

Historia Poczty Polskiej sięga XVI wieku, a dokładniej 1558 roku, kiedy to król Zygmunt August ustanowił stałe połączenie pocztowe pomiędzy ówczesną stolicą Polski, Krakowem, a Wenecją. Blisko 550 lat później, również w Krakowie, założony został InPost, prywatny operator pocztowy działający na terenie całego kraju.

Wejście na rynek nowej spółki skłoniło Pocztę Polską do wdrażania coraz to nowszych udogodnień dla swoich klientów. Jedną z najciekawszych jest na pewno aplikacja Envelo na smartfony, dzięki której możemy nie tylko śledzić naszą przesyłkę, ale także zamówić usługi kuriera czy wysłać neokartkę z naszymi własnoręcznie zrobionymi zdjęciami.

Jest jednak coś, czego Poczcie Polskiej brakuje – obsługi 24/7

Bardzo często zdarza mi się, że wracając do domu po godzinie 14:00 w skrzynce pocztowej znajduję awizo. Niestety, by odebrać przesyłkę osobiście, w placówce pocztowej, muszę poczekać przynajmniej kilka godzin. Trzeba przyznać, jest to bardzo irytujące. Jeszcze gorzej, gdy zaczyna się weekend, a ja zapomnę udać się w sobotę rano na pocztę. Przez to, nie raz musiałem czekać aż do poniedziałku. Z Paczkomatami takie ograniczenia nie istnieją, nadaję i odbieram przesyłki przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Dziwi mnie, że Poczta Polska do tej pory nie wpadła na pomysł skopiowania i ulepszenia systemu automatycznych skrytek pocztowych. Warto tutaj odnotować, że system ten nie jest polskim wynalazkiem. Niemiecka poczta Deutsche Post testowała podobne rozwiązanie już w 2005 roku.

InPost ma potencjał, trzeba go tylko należycie wykorzystać

Prywatnemu operatorowi pocztowemu brakuje wiele do doskonałości. W automatycznych skrytkach nie można nadawać listów czy kartek pocztowych. Brakuje także usług kurierskich, w których standardem powinna być godzina dostarczenia przesyłki określona przez odbiorcę. Wydaje mi się jednak, że Paczkomaty to największy as w rękawie InPostu, usługa, którą trzeba rozwijać. Według najnowszych danych, na terenie Polski znajduje się już ponad 1100 takich urządzeń, w 260 miastach.

Ale InPost nie funkcjonuje tylko na polskim rynku. Prywatny operator pocztowy podbija też inne europejskie kraje, w tym Wielką Brytanię, Francję czy Norwegię i Szwecję. Bliskie plany dotyczą też ekspansji na Ameryki Północną i Południową a także do Azji. Jak mówi Rafał Brzoska, prezes InPost:

„Wersja minimum, to jeszcze do niedawna było 16 tysięcy maszyn w Europie za 300 milionów euro, jednak wersja, w którą coraz bardziej idziemy, to kolejne 20 tysięcy w obydwu Amerykach i pewnie 20 tysięcy w Azji w ciągu najbliższych 4-5 lat”

Całość inwestycji docelowo może sięgnąć nawet 1 miliarda euro.

Wysłanie przesyłki do znajomych do Londynu, czy rodziny w Stanach Zjednoczonych Ameryki poprzez system Paczkomatów? Tak właśnie widzę nowocześnie funkcjonującą pocztę za kilka lat, której mocno kibicuję.

Zdjęcia pochodzą ze strony inpost24.com

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement