Twój prywatny robot bliżej niż myślisz! Polacy zebrali potrzebną kwotę

News/Sprzęt 12.03.2015
Twój prywatny robot bliżej niż myślisz! Polacy zebrali potrzebną kwotę

Robocore to ambitny polski projekt, którego twórcy wyruszyli w świat, by zbierać pieniądze na realizację swojej wizji. Po miesiącu pomysł Husariona zebrał 50 tys. dol. finansowania w serwisie Kickstarter, a krakowscy pasjonaci robotyki mogą teraz kontynuować prace nad swoim projektem.

Twórcy Robocore mają ambitny cel. Chcą, aby ich urządzenie zrewolucjonizowało zarówno profesjonalną robotykę, jak i wprowadzić samodzielnie budowane roboty pod strzechy. Tak jak kiedyś drukarki przestrzenne były nieosiągalne dla użytkownika prywatnego, tak teraz druk 3D jest w zasięgu każdego z nas.

Husarion chce, aby z robotyką było podobnie.

robocore

Dzisiaj budowanie zaawansowanych robotów i programowanie ich to bardzo trudne, czasochłonne i kosztowne zadanie. Polacy z Husariona chcą to zmienić, a krokiem w tym kierunku ma być stworzenie spójnej platformy programowo-sprzętowej.

Jej sercem ma być właśnie moduł Robocore, który pozwoli budować proste roboty, do czego będzie można wykorzystać np. stary tablet lub smartfon, a także części zestawów Lego Mindstorm. Całością zarządzać będzie pracujące w chmurze autorskie oprogramowanie.

Jak na tak ambitny projekt nie postawili oni zbyt wysoko poprzeczki szukając finansowania w serwisie Kickstarter.

husarion-robocore-kickstarter-14

Cel zbiórki ustalony 50 tys. dol. co w porównaniu do kampanii na Kickstarterze zbierających miliony nie wydaje się przesadą. Twórcom udało się w przeciągu miesiąca zebrać tyle środków ile chcieli, dzięki czemu będą mogli ruszyć z produkcją układów i zaczną dostarczać je do użytkowników końcowych. To, jakiego typu roboty powstaną w przyszłości, zależy już od wyobraźni klientów.

Robocore to przypominający anatomiczne serce układ łączący elektronikę z oprogramowaniem. Dookoła niego można zbudować z elementów mechanicznych robota. Husarion chwali się, że ich projekt jest wyjątkowy ze względu na możliwość programowania robota podłączonego do sieci z dowolnego urządzenia z dostępem do internetu.

Kickstarter docenił polski projekt.

Przy projekcie polskiego Husariona pojawiła się plakietka “Kickstarter Staff Pick”, a użytkownicy wpłacili wymagane pieniądze. Na liczniku widnieje wartość ponad 54,5 tys. dol. a zbiórka kończy się dopiero za kilkanaście godzin.

Może użytkownicy Kickstartera nie rzucili w twórców Robocore milionami, ale zainteresowali się projektem na tyle, by umożliwić twórcom realizację ich odważnej wizji. Miejmy tylko nadzieję, że early adopterzy dobrze przyjmą finalny produkt.

Robocore jak na razie jest niszowym gadżetem i tylko pozytywna reakcja społeczności może mu pomóc wejść na szersze wody.

husarion-robocore-kickstarter-9

Jeśli polski Husarion chce zrewolucjonizować rynek robotyki musi dotrzeć do klienta masowego. Jak na razie społeczność bodaj najpopularniejszego serwisu crowdfundingowego zainteresowała się większością z dostępnych możliwości wsparcia. Wiele osób przelało pieniądze wyłącznie w zamian za gadżety z logo firmy.

Jedna osoba przelała aż 10 tys. dol. za możliwość wynajęcia twórców do zbudowania robota przez nich na zamówienie, ale z kolei nikt nie pokusił się na możliwość spotkania się z ekipą w Krakowie (2,5 tys. dol.), a także nikt nie zdecydował się na zamówienie limitowanej edycji Robocore, czyli pierwszego egzemplarza z taśmy produkcyjnej (1,5 tys. dol.).

Samych robotów w najróżniejszych konfiguracjach i zestawach sprzedano ponad 200 sztuk, co wystarczyło by zebrać łącznie wymagane 50 tys. dol. Widać jednak, że twórcy mieli nadzieję na to, że projekt chwyci znacznie bardziej, bo oferowali wyprodukowanie kilkanaście razy tyle Robocore’ów – jeśli tylko znaleźliby się na nie chętni.

Założenia kampanii zostały jednak spełnione, a produkcja ma ruszyć w maju. Jeśli twórcom uda się spełnić obietnice i nie natrafią na nieprzewidziane trudności, to pierwsze zamówione “serca robotów” trafią do użytkowników końcowych już w lipcu tego roku.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement