Nie takie Snapdragony straszne jak je Samsung maluje

Felieton/Sprzęt 17.02.2015
Nie takie Snapdragony straszne jak je Samsung maluje

Już nie raz i nie dwa pisaliśmy na temat problemów Qualcomma z nowym Snapdragonem 810. Ze stosowania go w swoich urządzeniach kilka tygodni temu zrezygnował Samsung. Oficjalnie powodem tej decyzji było nadmierne nagrzewanie się układu. Teraz możemy przekonać się, że mogło być inaczej.

Wszystko dzięki przeprowadzeniu testów porównujących nadchodzącego Snapdragona 810 z obecnym na rynku od jakiegoś czasu  Snapdragonem 801. Ten ostatni jest stosowany między innymi w takich smartfonach jak Samsung Galaxy S5 oraz LG G3 i nie ma problemów z przegrzewaniem się.

Co prawda można nie wierzyć w testy, które zostały przeprowadzone przez laboratoria Qualcomma, ale tak naprawdę obecnie nie ma możliwości porównania procesorów w inny sposób. Wszystko dlatego, że Snapdragon 810 nie jest jeszcze dostępny w żadnym oficjalnie sprzedawanym urządzeniu, a zestawu deweloperskiego wykorzystującego nowy procesor nie otrzymało żadne niezależne laboratorium ani redakcja.

image-2.688

Qualcomm wyjaśnił też kilka pojęć związanych z testami.

Typowa temperatura otoczenia to 25 stopni Celsjusza. Podczas typowych zadań, takich jak dzwonienie lub robienie zdjęć temperatura na powierzchni smartfonu powinna sięgnąć 30-35 stopni Celsjusza. Z kolei podczas wykonywania najbardziej wymagających zadań, takich jak granie i nagrywanie wideo 4K wynosi od 35 do 45 stopni Celsjusza. Większość urządzeń spowalnia pracę (i zmniejsza wydajność) urządzenia, gdy zostanie przekroczona pewna temperatura układu. Najczęściej sprzęga się ona z momentem, gdy temperatura powierzchni urządzenia zaczyna wynosić ponad 45 stopni.

image-1-688

Qualcomm postanowił zbadać, jak prezentuje się temperatura pracy dwóch smartfonów o porównywalnych rozmiarach z układami Snapdragon 801 i 810. Jasno wynika z nich, że zarówno podczas grania jak też nagrywania wideo w 4K nowy układ jest chłodniejszy. Oznacza to, że najprawdopodobniej nowy procesor Qualcomma nie ma problemu z przegrzewaniem się.

Jednak wcale nie musi to oznaczać, że jest on chłodniejszy od Snapdragona 801.

Wszystko dlatego, że nie wiemy, jakie urządzenia amerykańska firma wybrała amerykańska firma. Jeżeli Snapdragon 801 był umieszczony chociażby w LG G3, który z powodu ekranu o większej rozdzielczości bardziej się nagrzewa i osiąga mniejszą wydajność, a Snapdragon 810 znajdował się w innym, mniej nagrzewającym się telefonie z ekranem FullHD, to mamy do czynienia z manipulacją.

Jako że Qualcomm nie podaje konkretnych użytych przez siebie modeli smartfonów, należy rozważać też taką możliwość. Podejrzewam jednak, że Qualcomm nie narażałby się na takie niebezpieczeństwo. Kłamstwo ma krótkie nogi, a testy pierwszych urządzeń z nowymi układami Qualcomma i tak pokażą, jak wygląda prawda.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement