Co trzeci z nas robi świąteczne zakupy z telefonem!

Blog Forum 18.12.2014
Co trzeci z nas robi świąteczne zakupy z telefonem!

Czy podobnie jak ja, spędzacie świąteczne zakupy z telefonem? Bez względu na to, czy wykorzystujecie go do zabicia nudy kiedy żona szuka prezentów, do porównania cen czy do zapłacenia za zakupy, fakty są jasne: co trzeci z nas robi świąteczne zakupy z telefonem, a ta liczba będzie rosła.

35% internautów deklaruje, że do zakupów w sieci wykorzystuje telefon, 19% korzysta z tabletu – wynika z raportu „E-commerce w Polsce 2014”, opublikowanego przez Gemius. W rzeczywistości to ilość w przedziale od 3,2 do 4,9 miliona płacących e-klientów, mogących wydawać nawet kilka milionów złotych rocznie. Tym bardziej dziwi fakt, iż niewiele polskich sklepów internetowych dba o tę kategorię klientów. A przecież czas przedświątecznych i poświątecznych wyprzedaży to okres w którym konsumenci wydają najwięcej.

Smartfon i tablet są coraz popularniejszymi narzędziami e-zakupowymi wykorzystywanymi przez polskich internautów. Dotyczy to zwłaszcza konsumentówdobrze oceniających swoją sytuację materialną. I rzeczywiście, zgodnie ze wspomnianym raportem Gemius „E-commerce w Polsce 2014” co dwudziesty respondent wydaje tą drogą więcej niż przy zakupach dokonywanych przez internet. Na wyniki te może wpływać fakt, iż połowę zakupów mobilnych generują posiadacze urządzeń firmy Apple, postrzegani jako bardziej majętni i pozytywnie nastawieni do nowatorskich rozwiązań.

Formularze problematyczne dla 66% e-klientów.

Zobaczmy na co skarżą się uczestnicy e-handlu kupujący przez urządzenia mobilne. Dla 66% przebadanych przez Gemius problemem są przede wszystkim kłopotliwe procedury towarzyszące wypełnianiu formularzy w czasie składania zamówienia. Dużym utrudnieniem są także niewygodne sposoby dokonywania płatności (np. za pomocą zwykłego przelewu), problemy z dokonywaniem płatności (odpowiednio 27 i 26%), a także skomplikowanie całego procesu, na co zwróciło uwagę 45% kupujących.

Rynek zaczął już reagować te potrzeby.Wybrani operatorzy płatności online wprowadzają wygodne formularze płatności działające na wszystkich urządzeniach, a pierwsze banki upraszczają procesy korzystania z bankowości przez telefon. Jednak to wciąż wyjątki.

Płatności mobilne można (i trzeba) usprawnić!

Zapewnienie wygodnej formy płatności to większa szansa na pozyskanie płacącego e-klienta. Aby o to zadbać, na początek warto zastąpić kłopotliwe dla posiadaczy urządzeń mobilnych przelewy bankowe na rzecz systemów płatności internetowych lub płatności online. Takich rozwiązań jest kilka – m.in. mPay, SkyCash, Płacę z IKO, PeoPay czy MasterCard Mobile. Każdy z nich umożliwia dokonanie płatności za pomocą specjalnej aplikacji. Co więcej,systemy te pozwalają płacić również w zwykłych sklepach stacjonarnych, a nawet „przelewać” pieniądze z jednego telefonu na drugi.

W uproszeniu procesów e-płatności pomoże także interfejs API udostępniany przez operatora płatności. – Taki system pozwala maksymalnie skrócić proces płatności, kierując klienta ze sklepu czy aplikacji bezpośrednio do strony banku. Płynnie i omijając kłopotliwe formularze, przy których klienci niecierpliwią się najbardziej – mówi Bernadetta Madej, Dyrektor Działu Fandlowego z dotpay.pl.

Dlaczego banki i sklepy zapominają o mobilnych klientach?

Zapewnienie wszystkich wymienionych wyżej narzędzi w ramach jednej umowy z operatorem płatności internetowych to z pewnością większa szansa na pozyskanie i utrzymanie lojalnego e-klienta. Mimo tego, dobrze przemyślanych i zachęcających do zakupów online stron mobilnych jest niewiele. Także banki niemal zupełnie nie zwracają uwagi na klientów dokonujących płatności online. Świadczy o tym chociażby proces wykonywania przelewu przez telefon, który jest trudny i czasochłonnym.in. ze względu na konieczność skopiowania i wklejenia danych ze strony sklepu do strony banku. Co więcej, ze stron niektórych banków praktycznie nie da się korzystać przez telefon. Z jednej strony pojawiają się błędy w interfejsie (brak responsywności, zbyt małe przyciski, brak możliwości powiększenia strony), z drugiej – nieprzemyślany proces płatnościWpływa na niego głównie konieczność wpisywania hasła maskowanego oraz automatyczne wylogowanie po przejściu z przeglądarki do skrzynki sms w celu odczytania wiadomości z hasłem.

Również właściciele sklepów internetowych zapominają o uproszczeniu procesu płatności. Nawet jeśli zdecydują się wprowadzić płatności internetowe, komplikują przebieg transakcji dodając kolejne ekrany – wyboru banku czy kilkukrotnego podawania tych samych danych. W dodatku każdy ekran wygląda inaczej, gdyż pochodzi od innego podmiotu – sklepu, operatora płatności internetowych, banku. Nawet jeśli wszystko technicznie działa, internauta trafia w miejsca zniechęcające go do finalnego dokonania płatności.

Jak radzi Bernadetta Madej, proces ten zdecydowanie da się uprościć, zapamiętując wybrany przez klienta bank i sposób płatności lub odpowiednio dobierając kolejność operacji. – Tylko 15% sklepów korzysta z narzędzi do robienia testów A/B, które pozwalają sprawdzić co przeszkadza klientom w dokonaniu płatności. To niewiele, ale w końcu płatności mobilne to nowy rynek, którego wszyscy powinni się uczyć poprzez badania i testy, a nie poprzez intuicję – podsumowuje ekspertka.

10 milionów polskich e-klientów

W ostatnich latach ruch z urządzeń mobilnych rósł w tempie 150% rocznie. Oznacza to, iż w przyszłym roku świąteczne zakupy przez smartfon czy tablet może zrobić jeszcze więcej Polaków. Taki wzrost wydaje się niewiarygodny? Nic z tych rzeczy! Wcale nie jesteśmy światowym wyjątkiem – w Wielkiej Brytanii, Danii i innych krajach europejskich 1/3 zakupów online dokonywanych jest przez urządzenie mobilne. W USA to już ponad 50%. Z pewnością warto więc zainteresować się płatnościami mobilnymi w sklepach internetowych, gdyż w przyszłym roku liczba Polakówkupujących przez urządzenia mobilne może przekroczyć nawet 10 milionów osób. Takiej grupy nie można zignorować!

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement