AKTUALIZACJA: Żono, matko, mężu i ojcze, zdecydowanie będziecie chcieli kupić PlayStation TV – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Recenzja/RTV 06.11.2014
AKTUALIZACJA: Żono, matko, mężu i ojcze, zdecydowanie będziecie chcieli kupić PlayStation TV – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Zostaliśmy zaproszeni przez firmę Sony na indywidualny pokaz nowego cacuszka z rodziny PlayStation, jakim jest PlayStation TV. Z pokazu wyszliśmy nieco rozczarowani… ale i tak bardzo chcemy to mieć.

Dopóki mieszkamy sami w domu, jesteśmy królami (i królewnami) naszego pałacu. Gramy na czym chcemy. Oglądamy filmy kiedy chcemy. Słuchamy muzyki jak chcemy. Bo to nasz dom, nam wolno w nim wszystko. Problem pojawia się, gdy musimy nauczyć się dzielić tym, co posiadamy. Bo dziewczyna się wprowadziła. Bo mąż w końcu chce mieć dziecko. Bo rodzina się powiększa.

Nagle się okazuje, że Młody chce obejrzeć kreskówkę, mąż ma ważny mecz na żywo, a ty, droga graczko, masz niepohamowaną zachciankę zaszlachtowania kilku tysięcy poczwar w God of War. Tylko jak to zrobić, skoro salonowy telewizor jest okupowany przez rodzinkę? Odpinać i przenosić całą konsolę? A może by tak…

…kupić PlayStation TV?

PlayStation TV to, w gigantycznym uproszczeniu które za chwilę rozwiniemy, miniaturowa wersja konsoli PlayStation, która pozwala na prawie wszystko, co „duża” konsola. Słowo „prawie”, rzecz jasna, jest tutaj kluczowe. Urządzenie jest bowiem, tak naprawdę, bardzo prymitywne i proste, stąd też niska cena. Ale też wspaniale zaprojektowane.

Pierwsze moje wrażenie po zobaczeniu tego cacka na żywo to… jejku, jakie to jest maciupeńkie! Zdjęcia w Internecie tego nie oddają. To malutkie pudełeczko wielkości niewielkiego smartfonu. A mimo to jest estetyczne i dobrze zaprojektowane. Z tyłu znajdują się porty i sloty na karty pamięci, a z przodu znajduje się malutka, nie przeszkadzająca w odbiorze gier czy multimediów, dioda.

Jak to jest z graniem na tym czymś?

Po pierwsze, jeżeli chcesz zagrać w najnowsze tytuły na PlayStation 4 musisz… posiadać w domu PlayStation 4. Konsola bowiem nie strumieniuje gier z chmury, a z naszej konsoli. Przy czym podczas grania mamy pełną kontrolę nad naszą konsolą: nie jest to strumień z samą grą, można nawet wchodzić w ustawienia naszego Plejaka. Łączymy się z konsolą za pomocą rutera (Ethernet lub WiFi).

A jak wygląda samo granie? Jeżeli chodzi o tak zwany input lag, a więc opóźnienia w sterowaniu, to nie ma absolutnie żadnych. Spędziłem niespełna dziesięć minut z Assassin’s Creed i ani razu nie musiałem czekać, aż postać zareaguje na moje polecenie. Wszystko działało dokładnie tak, jakbym grał natywnie na dużej konsoli.

Niestety, zostało to okupione jakością obrazu. Teoretycznie, PlayStation TV odbiera strumień w rozdzielczości 720p. Niestety, jest on poddawany kompresji i to znacznej. Artefakty znane z klipów wideo o wysokim stopniu kompresji pojawiają się również i podczas grania. Wolę jednak zdecydowanie wyżej wspomniane artefakty niż „zacinki” w grze. Testowaliśmy tę funkcję przez kabel Ethernet, więc nie mogło być mowy o zakłóceniach w sygnale bezprzewodowym.

WP_20141105_15_23_32_Pro

PlayStation TV „rozumie” też wszystkie gry z PSP i PS Vita. Ma slot na kartę pamięci, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by odświeżyć lubiane z handhelda gry na dużym ekranie. Wyjątkiem są te gry, które wykorzystują akcelerometr czy dotykowy ekran. Te, z oczywistych względów, na PlayStation TV działać nie będą. Sama konsola obsługuje ostatnie dwie generacje DualShocków.

A jak to jest z multimediami?

I tu moje największe rozczarowanie. PlayStation TV ma gigantyczny potencjał na stanie się przecudowną maszynką do multimediów. Niestety, nie mamy na co liczyć. Podłączyć do portu USB pendrive z multimediami? Konsola tego nie obsługuje. To może strumieniowanie DLNA z komputera, NAS-a, czegokolwiek? Zapomnijcie. To może jakieś fajne usługi multimediów na żądanie? Niestety, nie w naszym kraju.

PlayStation TV mnie tu bardzo rozczarowało. Sony planuje wydać aktualizację oprogramowania konsoli, tuż przed jej rynkową premierą. Nie wiadomo jednak, czy wprowadzi ona jakiekolwiek funkcje multimedialne. Odniosłem też wrażenie (które nie ma nic wspólnego z pewnością) z rozmowy z przedstawicielami Sony, że jest to wysoce wątpliwe.

Szkoda. Malutkie urządzonko, które potrafiłoby odtwarzać ze swojego portu USB lub z aplikacji lub strumieniowo przez DLNA filmy i muzykę, a oprócz tego (i przede wszystkim) gry z PlayStation 4, PlayStation Portable i chmury Sony, to aż grzech nie kupić. Co wcale nie oznacza, że PlayStation TV to nieudany produkt.

To idealna maszynka dla osób, które mają już rodziny i które muszą się dzielić telewizorem z innymi domownikami.

Gra się na tym komfortowo, i choć w przypadku gier z PS4 widać wyraźną różnicę w oprawie graficznej, tak nie jest to aż tak rażące i podejrzewam, że idzie się przyzwyczaić.

Konsola ma kosztować około 400 złotych. Za darmo dołączono do niej trzy gry z Vity: Worms: Revolution Extreme, Velocity Ultra oraz OlliOlli. To, wydaje się, całkiem przyzwoita oferta. W tym upewnimy się już razem z Szymonem. Poprosiliśmy firmę Sony o wypożyczenie PlayStation TV do zrecenzowania, by spędzić z nią więcej czasu niż kilkadziesiąt minut. Naszymi wrażeniami nie zawahamy się z wami podzielić.

AKTUALIZACJA

Na wczorajszym spotkaniu z Sony i prezentacji zostałem nieświadomie i nieumyślnie wprowadzony w błąd przez prezentujące produkt osoby. Jak się okazuje, PlayStation TV jest lepsze niż myśleliśmy i niesłusznie je skrytykowaliśmy za niektóre jego elementy. Cytujemy w całości wyjaśnienia Sony:

Po ponownym sprawdzeniu wszystkich usług i ustawień konsoli okazuje się że PS TV obsługuje protokół DLNA. Bez problemu łączy się z komputerem jako serwerem mediów oraz z PS3 jeśli trzymamy tam swoje zdjęcia i filmy. Prawdopodobnie gdy PS4 zacznie mieć tę funkcję też zostanie to włączone do funkcjonalności.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement