Nie musisz już dodawać wydarzeń do kalendarza, aby Google o nich wiedział

News/Sprzęt 12.11.2014
Nie musisz już dodawać wydarzeń do kalendarza, aby Google o nich wiedział

Z aplikacji Google, oferującej m.in. dostęp do Google Now, korzysta prawdopodobnie większość użytkowników Androida. Za jej pomocą łatwo sprawdzić nie tylko pogodę, ale i interesujące nas nowe treści, wyniki sportowe czy przypomnienia o nadchodzących spotkaniach. W tym ostatnim przypadku do tej pory byliśmy jednak ograniczeni do informacji dodanych do kalendarza. Do teraz.

Nowa wersja aplikacji, której premierę firma zapowiedziała oficjalnie na swoim blogu, rozwiązuje ten problem, bazując na naszej korespondencji mailowej prowadzonej za pośrednictwem Gmaila. W przypadku, kiedy ktoś np. zaproponuje nam w ten sposób spotkanie jutro o 17:00 w konkretnym miejscu, ale nie dodamy tego wydarzenia do kalendarza, Google, po wejściu do programu, wyświetli odpowiednią kartę z proponowanym wpisem.

google aplikacjaTę można oczywiście odrzucić, tak samo jak inne karty w aplikacji Google, lub jednym kliknięciem dodać do kalendarza, gdzie do wydarzenia zostanie dołączona oczywiście cała treść wiadomości. Z całą pewnością przypadnie to do gustu tym, którzy w nawale maili często zapominają o tego typu zaproszeniach. Ci z kolei, którzy boją się postępującej ingerencji Google w naszą prywatność, otrzymają kolejny argument „przeciw”.

Mechanizm działa przy tym nie tyle w oparciu o klasyczne mailowe zaproszenia z odpowiednim załącznikiem, a samą treść wiadomości. W związku z tym nie wiadomo, czy będzie on działał poprawnie w języku polskim, czy pozostanie nam zwykłe, ręczne dodawanie kolejnych wydarzeń.

Znacząco rozbudowano także opcje wyszukiwania głosowego, choć z tej nowości również skorzystają najprawdopodobniej głównie anglojęzyczni użytkownicy.

Google zadbało bowiem o integrację tego sposobu wyszukiwania z zewnętrznym oprogramowaniem. W rezultacie możemy już prosić nie tylko o wyszukanie np. określonej grafiki w Google, ale i w Tumblrze. Nie wiadomo jeszcze ilu programistów już teraz wykorzystuje te możliwości – na razie jako przykłady podano jedynie TripAdvisor, TuneIn oraz YouTube.

google wyszukiwanie

Poza tym, oraz zmianami graficznymi zgodnymi z Material Design, Google umożliwiło użytkownikom Nexusa 6, Nexusa 9 oraz Samsunga Galaxy Note 4 wywoływanie Google Now za pomocą komendy „Ok, Google” nawet w przypadku, kiedy ich telefon ma aktualnie wygaszony wyświetlacz.

Nieco mniej efektowną nową sztuczką Google jest opcja… rzutu monetą. W trudnych życiowych sytuacjach, kiedy musimy wybrać pomiędzy A i B, nie musimy już szukać drobnych po kieszeniach – wystarczy powiedzieć “Ok Google, flip a coin”. Niesamowite. Pozostaje nam tylko czekać, aby przekonać się, czy moneta będzie dostosowana do lokalizacji telefonu, czy też wprowadzony zostanie bardziej uniwersalny „Google Coin”.

Nie wiadomo jeszcze dokładnie kiedy aktualizacja trafi do Google Play, ani nie podano dla jakich urządzeń będzie dostępna (z wyjątkiem tych pracujących pod kontrolą Androida 5.0). Na razie można jedynie cierpliwie odświeżać odpowiednią stronę w sklepie Google lub po prostu zaczekać, aż na naszym telefonie lub tablecie wyświetli się odpowiednie powiadomienie.

* Zdjęcie główne pochodzi z serwisu Shutterstock.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement