Microsoft w liczbach. Zobacz, jak wielka jest ta chmura

News/Oprogramowanie 11.11.2014
Microsoft w liczbach. Zobacz, jak wielka jest ta chmura

Gigant z Redmond, jak co roku, opublikował garść statystyk dotyczących firmy i jej usług. Jak nietrudno się domyślić, wybrał te najkorzystniejsze dla siebie. Spróbujmy więc przetłumaczyć język marketingowy na ludzki.

To nie są łatwe czasy dla Microsoftu. Ostatnie lata pokazały zarządowi tej firmy, że czas na wielkie zmiany w podejściu do prowadzenia biznesu, albo rynek sam te zmiany wymusi, tyle że nie już w tak delikatny sposób. Microsoft więc zaczął działać, zarówno zmieniając się od środka (wielki plan restrukturyzacji wprowadzony przez Steve’a Ballmera), jak i swoje podejście do branży. Efekt? Zaskakująco dobry, choć nie jest to tożsame ze spektakularnym sukcesem. Niektóre odważne cele, jak przeniesienie całego backendu produktowego do chmury się opłaciły.

Inne, jak wprowadzenie Windows na tablety i smartfony to wciąż plony, które uparcie nie mogą się doczekać żniw. Widać to też w corocznym „Microsoft by the numbers”. Gigant z Redmond bryluje wszędzie tam, gdzie obecna jest chmura i gdzie może wykorzystać swoją potęgę i kapitał.

microsoft

Azure od samego początku miał być platformą, która jest całkowicie niezależna od Windows.To usługa dla wszystkich korporacji, niezależnie od ich preferencji jeżeli chodzi o oprogramowanie. W efekcie ponad 20 procent maszyn wirtualnych Azure działa na Linuksie. Co więcej, Azure już od dawna nie samymi korporacjami stoi ( mimo iż 50 procent korporacji z listy Fortune 500 to jego użytkownicy a 80 procent korzysta z chmury Microsoftu w innej formie): 40 procent przychodów z tej usługi pochodzi już od ISV (twórców specjalistycznego oprogramowania) i startupów.

OneDrive ma już ćwierć miliarda aktywnych użytkowników, którzy przechowują na nim, między innymi, 11 miliardów zdjęć i ponad miliard dokumentów Office.

cloud computing, chmura

Chmura Microsoftu zapewnia też swoją moc obliczeniową dla… Microsoftu i jego usług. Jak się chwali gigant z Redmond, obsługuje ona 50 miliardów minut rozmów na Skype miesięcznie. Bing, a więc chmurowa platforma wiedzy Microsoftu indeksuje dwa miliardy facebookowych statusów i pół miliarda tweetów każdego dnia, a Xbox Live (platforma gamingowa Microsoftu) obsługuje 48 milionów aktywnych użytkowników w 41 krajach. Outlook to z kolei najszybciej i najdynamiczniej rozwijająca się usługa pocztowa, która ma już 400 milionów aktywnych użytkowników a liczba ta rośnie z dnia na dzień.

Mimo tak dużego obciążenia, centra danych Microsoftu konsumują o 50 proc. mniej energii niż konkurencyjne o podobnych rozmiarach.

A dużej chmury ciepły deszcz, a co z resztą?

No właśnie. Tu już nie można mówić o tak spektakularnym sukcesie na każdym polu, choć osoby, które twierdzą, że „Microsoft się kończy” są w gigantycznym błędzie. Windows nadal jest potęgą, co należy wnioskować po 1,5 miliarda aktywnych użytkowników… dziennie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Office’a, który ma już 1,1 miliarda użytkowników. To oznacza, że jedna na siedem osób na naszej planecie jest użytkownikiem pakietu biurowego Microsoftu. Coraz więcej z nich wybiera model subskrypcyjny: 3,5 miliona użytkowników domowych posiada wykupiony abonament na Office 365.

W sklepach z aplikacjami jest również coraz więcej pozycji: znajdziemy w nich ponad 300 tysięcy gier i aplikacji dla smartfonów i ponad 155 tysięcy dla tabletów i komputerów osobistych. Te liczby częściowo się nakładają: coraz więcej z pozycji to uniwersalne aplikacje, a więc pojedyncze produkty przeznaczone dla wszystkich rodzajów urządzeń.

office windows phone

Kupno Yammera również się opłaciło: platforma społecznościowa Microsoftu dla przedsiębiorstw ma już osiem milionów użytkowników (85 procent użytkowników to pracownicy korporacji z listy Fortune 500). Rozwijanie Dynamicsa zaowocowało „zgarnięciem” siedmiu z pierwszej dziesiątki firm Fortune 500, a w sumie ta usługa CRM ma już 40 tysięcy klientów i 3,5 miliona użytkowników. Dynamics zwiększa swoje udziały nieprzerwanie od… 36 kwartałów!

Garść pozytywnej energii

Nie samą pracą człowiek żyje a Microsoft o tym nie zapomniał rysując swój autoportret-laurkę. Gigant z Redmond nie omieszkał przypomnieć, że sprzedał już 24 miliony czujników Kinect do gier ruchowych, a jego kultowa już seria gier Halo sprzedała się w ilości 50 milionów egzemplarzy, z czego najnowsza odsłona (Halo 4) zebrała 220 milionów dolarów przychodów w pierwszą dobę od wejścia do sprzedaży.

Od samego początku swojego istnienia Microsoft starał się też ocieplać swój wizerunek wspierając organizacje dobroczynne wszelakiego rodzaju. Od 1983 roku przekazano 6,5 miliarda dolarów organizacjom nonprofitowym a także pracownicy Microsoftu, dobrowolnie z własnych środków, przekazali ponad miliard dolarów organizacjom charytatywnym.

xbox one w Play

Najnowszy pomysł Microsoftu, a więc YouthSpark, zaowocował przekazaniem za darmo narzędzi firmy do ponad 103 milionów młodych osób, a 1,65 miliona studentów wzięło udział w inicjatywie Imagine Cup od początku jej istnienia.

Słabości? To oczywiste: urządzenia mobilne

Mobilny Windows jest praktycznie nieobecny w powyższych statystykach i trudno się dziwić: platforma ta faktycznie jest nieobecna, również i faktycznie na rynku. Wielką szansą dla niej ma być Windows 10, a więc jednolity, monolityczny system na wszystkie platformy sprzętowe, co ma znacznie uprościć pisanie na niego aplikacji i zarządzanie nimi (a także samym systemem, zwłaszcza w firmach). A co jeżeli to się nie powiedzie, w świecie w którym urządzenia mobilne są tak istotne?

Nie szkodzi. Na chwilę obecną Microsoft nie zamierza przywiązywać właściwie żadnej usługi do Windows. Nawet Cortana najprawdopodobniej trafi w końcu na konurencyjne platformy. Ewentualny zgon spadkobierców Windows RT i Windows Phone będzie dla Microsoftu bolesny, ale z całą pewnością nie zaważy na jego przyszłości.

*Część grafik pochodzi z serwisu Shutterstock.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement