Sony udowadnia, kto robi najlepsze odtwarzacze MP3. Walkman WS610 – pierwsze wrażenia Spider’sWeb

Recenzja/Sprzęt 27.10.2014
Sony udowadnia, kto robi najlepsze odtwarzacze MP3. Walkman WS610 – pierwsze wrażenia Spider’sWeb

Sony zaprosił nas do SPA, gdzie zaprezentowany został odtwarzacz Sony Walkman WS610. Wodoodporny.

Mimo że pod względem figury bliżej niż do Davida Beckhama jest mi do Kubusia Puchatka, zdarza mi się niekiedy uprawiać sport. Ba, przed laty, gdy jeszcze nie zajmowałem się pracą w szeroko pojętych mediach, robiłem to wręcz nałogowo. Uwielbiałem pływać, biegać, ogólnie się ruszać. I gdy tylko mogłem, uwielbiałem przy okazji tych czynności słuchać muzyki. Niestety mogłem sobie na to pozwolić stosunkowo rzadko, gdyż wszelkie nagłe ruchy oraz niekorzystne warunki pogodowy powodowały, że standardowe słuchawki okazywały się kłopotliwe lub wręcz bezużyteczne.

Teraz jest o wiele łatwiej, ponieważ można kupić słuchawki, a nawet całe odtwarzacze, które są miniaturowe, wodoodporne i tak dopasowane do uszu, że zgubienie ich jest wyczynem porównywalnym z założeniem butów na lewą stronę. Na siłę da się to zrobić, ale nawet jak się uda, to raczej nie ma się czym chwalić. Przykładem takiego odtwarzacza jest klasyk, Walkman. Oczywiście nie ten na kasety, ale jego nowa odsłona o oznaczeniu WS610.

Sony Walkman WS_ (21)

Sony Walkman WS610 to akcesorium wielofunkcyjne, gdyż może pełnić nie tylko rolę odtwarzacza muzyki, ale też słuchawek.

Wszystko dzięki wbudowanym modułom NFC oraz Bluetooth, dzięki którym smartfon może połączyć się z telefonem i stać się bardzo wygodnym akcesorium. Tym samym możemy wybrać, czy chcemy nosić ze sobą telefon i strumieniować muzykę z niego na słuchawki, czy też może odtwarzać pliki znajdujące się w pamięci urządzenia.

Sony Walkman WS_ (15)

Bardzo drażliwą kwestią jest też sterowanie urządzeniem.

I owszem, na słuchawkach znajdują się przyciski, ale trzeba zupełnie przyznać, że trafianie w nie z premedytacją jest praktycznie niemożliwe. Dlatego Sony zdecydował się na zastosowanie bezprzewodowego pierścienia pełniącego funkcję pilota. Jest on wyposażony w pięć przycisków: jeden odpowiadający za zatrzymywanie i rozpoczynanie odtwarzania, oraz po dwa za zmianę głośności oraz odtwarzanych utworów.

Sony Walkman WS_ (16)

Cały pilot jest wykonany z plastiku oraz gumy. Został on wyposażony też w silikonowy pasek, dzięki któremu akcesorium będzie pasowało do zarówno do chudego, jak też do grubego palca. Całość choć nie jest standardowym projektem, to jest wyjątkowo wygodna w obsłudze. Widać, że sprzęt ten był projektowany przez kompetentne osoby, a jego budowa jest wyjątkowo przemyślana.

Ostatnim elementem zestawu jest stacja dokująca podłączana do portu USB.

Za jej pomocą możliwe jest ładowanie słuchawek oraz przenoszenie muzyki na 4 GB wbudowanej pamięci. Stacja ma funkcję szybkiego ładowania, dzięki której po trzech minutach ładowania możemy zyskać godzinę słuchania muzyki. Z kolei w pełni naładowany Walkman pozwala na 8 godzin słuchania muzyki lub 4,5 godziny, jeśli korzystamy z trybu Bluetooth. Można zastanawiać się, czemu Sony nie zdecydowało się na ładowanie odtwarzacza za pomocą standardowego portu microUSB.

Sony Walkman WS_ (24)

Sony zdecydowało się na taki ruch, by nie tworzyć dodatkowych otworów i ładować słuchawki wyłącznie za pomocą dedykowanego gniazda. Dzięki temu możliwe było sprawienie, że słuchawki wytrzymają pełne zanurzenie do głębokości dwóch metrów. Z tego powodu do odtwarzacza dodano aż osiem rodzajów gumek, z czego cztery mają silikonowe membrany zabezpieczające nasze uszy przed wlewaniem się do nich wody. Dzięki temu korzystać z Walkmana można nawet podczas pływania. Jednak wtedy należy raczej korzystać z trybu odtwarzacza niż słuchawek, bo zasięg Bluetooth jest znacznie ograniczony i wynosi co najwyżej kilkanaście metrów, mniej niż długość basenu.

Sony Walkman WS_ (12)

Jeśli chodzi o jakość muzyki oraz wygodę noszenia, również jest całkiem nieźle.

Mogę stwierdzić tylko tyle, ponieważ miałem okazję używać Sony Walkman WS610 stosunkowo krótko. Po dwóch godzinach odsłuchu wydaje mi się, że słuchawki odpowiednio wyciszają otoczenie (nie mają funkcji noise cancelling), są dobrze dopasowane do uszu, a korzystanie z nich jest najzwyczajniej w świecie przyjemne. Pełną recenzję tego sprzętu przeczytacie dopiero za kilka tygodni, ale jak na razie wydaje mi się, że jest to akcesorium warte swojej ceny. Wynosi ona dokładnie 619 zł za wersję o pojemności 4 GB oraz 819 zł za wariant o pojemności 16 GB.

Z jednej strony jest ona wysoka, jednak nie możemy zapominać, że koszt ten obejmuje odtwarzacz muzyki, wodoodporne i bezprzewodowe słuchawki do telefonu, a także ciekawe akcesoria niespotykane u konkurencji. Dlatego gdybym był zapalonym maniakiem sportu, odtwarzacz Sony Walkman WS610 byłby jednym z pierwszych akcesoriów, po które sięgnąłbym w celu urozmaicenia swojego treningu. Bez bólu zastąpiłbym nim również uchodzącego za odtwarzacz sportowy iPoda Shuffle, którego używam już od kilku długich lat.

Dołącz do dyskusji

Advertisement