Sklep Windows nie tylko z aplikacjami WinRT? Tego chcieliśmy już dwa lata temu!

News/Oprogramowanie 07.10.2014
Sklep Windows nie tylko z aplikacjami WinRT? Tego chcieliśmy już dwa lata temu!

To może być jedna z najważniejszych nowości w Windows 10, równie istotna, co przebudowa interfejsu użytkownika. Wygląda na to, że Microsoft w końcu opanował problemy techniczne i biznesowe.

Nadzorowane przez właścicieli repozytorium z oprogramowaniem to fantastyczny pomysł, który po kolei przejmują wszystkie systemy operacyjne. Najpierw iOS i Symbian, później Android, OS X i Windows Phone, Windows RT i wreszcie „duży” Windows. Że o lwiej części dystrybucji Linuxa nie wspomnę, bo pomysł się od nich wywodzi. Zakładając, że użytkownik nadal ma możliwość instalacji aplikacji spoza takiego sklepu, jest to świetny mechanizm pozwalający nie przejmować się takimi bzdetami, jak zarządzanie licencjami czy aktualizacje aplikacji.

Taki sklep bowiem sam dba o to, byś mógł lub mogła zainstalować grę lub program na tylu urządzeniach, ile przewiduje licencja, bez jej łamania. Treści w tym sklepie (w teorii) są sprawdzane, by nie zawierały złośliwego oprogramowania, więc można je uznać jako w pełni bezpieczne. Gry i aplikacje są oceniane nie tylko przez podmioty, które je dostarczają, ale również przez ich użytkowników, dzięki czemu możemy się domyślać faktycznej jakości danej pozycji. A wszystko, co pobierzemy, jest automatycznie aktualizowane, byśmy my nie musieli się tym przejmować. Podejście Microsoftu do swojego Sklepu Windows miało jednak kilka wad.

Wszystko stawiamy na WinRT!

W Sklepie Windows znajdziemy dwa rodzaje aplikacji: aplikacje „Modern”, a więc te opracowane dla nowego środowiska uruchomieniowego WinRT, obecnym w nowych wersjach Windows, oraz aplikacje klasyczne, a więc te przeznaczone wyłącznie na Pulpit. Te drugie jednak są w owym Sklepie tylko teoretycznie: po ich wybraniu Sklep nas przenosi do witryny producenta, skąd możemy kupić, pobrać i zainstalować aplikację. W efekcie nikną nam wszystkie zalety korzystania z takiego Sklepu, a on sam w przypadku aplikacji klasycznych zapewnia wyłącznie ich promocję i ekspozycję.

To tylko zaślepka, kierująca nas na witrynę producenta
To tylko zaślepka, kierująca nas na witrynę producenta

Microsoft pierwotnie chciał postawić wszystko co ma na swoje nowe środowisko uruchomieniowe. Z konsumenckich systemów operacyjnych właściwie to tylko „duży” Windows zachował zgodność wsteczną z aplikacjami klasycznymi. Wersja dla smartfonów (Windows Phone) oraz tabletów z procesorami ARM (Windows RT) obsługują wyłącznie aplikacje dla środowiska WinRT.

Od premiery Windows 8 minęło jednak już dużo czasu, a ze Sklepu Windows nie korzysta prawie nikt, poza wariatami pokroju blogera Gajewskiego. Windows 10 to wyciągniecie wniosków z reakcji rynku i połączenie tego, co ceniono najwyżej w Windows 7 i Windows 8. I, wygląda na to, że Sklep zostanie również usprawniony w znaczący sposób.

Sklep Windows niczym Mac App Store

Jak wynika z postu na jednym z blogów Microsoftu (link do pamięci podręcznej Google), prowadzonego przez niejakiego Olivera, który błyskawicznie zniknął po publikacji, Sklep Windows czeka niemała rewolucja. Dostępne tam będą bowiem również aplikacje klasyczne. Tym razem jednak nie w formie „zaślepek”, a dokładnie na tych samych zasadach, co aplikacje :Modern” dla WinRT.

W owym Sklepie mają być dostępne inne treści (autor nie sprecyzował, ale zgaduję, że chodzi tu o treści multimedialne, do tej pory dostępne w usłudze Xbox, takie jak filmy czy muzyka) a także klasyczne programy, które dokładnie tak samo, jak odpowiedniki „Modern”, będą sprawdzane, a Sklep będzie je automatycznie aktualizował i nimi za nas zarządzał. Jeżeli to prawda (Microsoft mógł usunąć post, bo był przedwcześnie opublikowany, lub zawierał… nieaktualne informacje), to w istotny sposób zwiększy to wygodę korzystania z naszego komputera.

Zarządzanie licencjami jest banalnie proste
Zarządzanie licencjami jest banalnie proste

To również dobra wiadomość dla firm. Jedną z nowości w Windows 10 jest możliwość tworzenia spersonalizowanego sklepu, w którym będą dostępne wyłącznie zaakceptowane przez administratora aplikacje. Użytkownicy służbowych komputerów mogą mieć nałożone blokady na instalowanie dodatkowego oprogramowania za wyjątkiem tego znajdującego się w takowym spersonalizowanym Sklepie. Możliwość dodania do puli aplikacji tych klasycznych jest oczywistą korzyścią.

Czy to odwrót od Modern UI?

Nie do końca. Wiele osób twierdzi, że Microsoft „się poddał”, jeżeli chodzi o aplikacje „Modern” i wraca do aplikacji klasycznych. Uważam ten pogląd za błędny, a właściwie, to półprawdziwy. Bez wątpienia rola WinRT została umniejszona, ale to nie oznacza, że zostaje odrzucona na boczny tor.

WinRT staje się jednym z wielu środowisk uruchomieniowych obsługiwanych przez Windows, stając się nie ważniejszym, a równorzędnym obok takich, jak Win32, Adobe Air czy Java. Uniwersalne Aplikacje (najnowsza odmiana aplikacji WinRT) są ekstremalnie ważne dla Microsoftu z uwagi na tablety i smartfony, które nadal będą obsługiwać wyłącznie to środowisko uruchomieniowe. Po prostu „duże”, potężniejsze komputery będą potrafiły więcej. Co jest jak najbardziej spójną i logiczną koncepcją.

Zdjęcie tytułowe pochodzi z serwisu Shutterstock

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement