Twitter próbuje przeprosić się z twórcami aplikacji

Artykuł 24.10.2014
Twitter próbuje przeprosić się z twórcami aplikacji

Stosunki Twittera z z programistami próbującymi zbudować na bazie tego serwisu własną aplikacje przypominają burzliwy romans. Po okresach słodkiej miłości przychodziły okresy zazdrości i zabierania sobie zabawek.

Tuż po powstaniu Twitter nie posiadał prawie żadnej z ikonicznych funkcjonalności, jakie dziś są z nim kojarzone.

Wyszukiwanie? Nie było – powstały więc wyszukiwark do Twittera. Hashtagi? Były tak naprawdę wynalazkiem użytkowników, później powstały dodatki do przeglądarek. Mobilne aplikacje? Pierwsze były tworzone przez firmy trzecie. Odpowiedzi? Retweety? Dodawanie obrazków? Do tego wszystkiego trzeba było tworzyć osobne aplikacje.

Twitter sprytnie przejmował część sprawdzonych funkcji do funkcjonalności serwisu.

Na przykład TwitPic, który przez długi czas był najpopularniejszą metodą dodawania zdjęć do Twittera. Nawet oficjalna aplikacja dawała wybór umieszczenia zdjęcia właśnie tam. Jednak po dodaniu tej funkcji do „gołego” Twittera TwitPic stracił rację bytu i strona zamknięta będzie za kilka dni. Niedawno otrzymałem maila informującego, że mogę pobrać sobie archiwum moich zdjęć przed zamknięciem.

twitter_fabric

Początkowo prawie żadne funkcje serwisu nie były udostępnione przez jakiekolwiek API (Application Programming Interface – interfejs, z którym mogą kontaktować się inne aplikacje, aby budować na bazie udostępnionych usług swoje własne). Później coraz więcej pojawiało się w samym interfejsie, a programiści byli zachęcani do ich używania.  Następnie jednak droga dla programistów zrobiła się bardziej wyboista, szczególnie gdy zbudowali funkcje, przejmowane później przez samego Twittera.

 

W czasie konferencji Flight zorganizowanej przez Twittera dla developerów aplikacji mobilnych ogłoszono coś, co może być kością rzuconą firmom programistycznym na przeprosiny.

To Twitter Fabric – zbiór bibliotek, ułatwiających pisanie aplikacji mobilnych korzystających z Twittera i zarabianie na nich.

twitter_ads

Fabric zawiera wiele elementów, jednak kilka z nich jest najważniejszych. Pierwsza to Mopub – platforma do publikowania reklam w swojej aplikacji, wyposażona w analitykę, budżetowanie, reklamy kierowane, pośrednictwo z agencjami reklamowymi i wiele innych funkcji znanych z tego typu rozwiązań. Dzięki Mopub developerzy mogą umieszczać reklamy wideo w swoich aplikacjach „free-to-play”.

Innym przydatnym narzędziem jest Crashalytics, przerobiony produkt kupionej przez Twittera firmy o tej samej nazwie. Umożliwia on raportowanie błędów w działaniu aplikacji w celu ich późniejszej analizy pod kątem czynności użytkownika czy sprzętu na jakim były uruchomione.

To jednak nie wszystko. Pakiet „Twitter” jest zbiorem usług takich jak możliwość łatwego logowania się aplikacji przy pomocy konta Twitter, manipulowania tweetami i wyświetlania ich w aplikacji. Jedna z usług „Digits” umożliwia tworzenie loginów do aplikacji przy pomocy jedynie numeru telefonu przypisanego do urządzenia.

Każdy kto był zmuszony do wypełniania formularza rejestracyjnego na telefonie, wie jak bardzo uprości to rejestrowanie sie w aplikacjach.

twitter_apis

W prezentowanej na stronie dla programistów grafice widzimy jeszcze jedno, zasłonięte kurtyną miejsce. Możemy na razie zgadywać, co jeszcze Twitter ma przed nami do ukrycia, ale już widać, że idzie w dobrą stronę z usługami dla producentów aplikacji.

Tylko czy oni po raz kolejny dadzą się na to skusić?

 

 

Grafika główna pochodzi z serwisu ShutterStock.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement