Nie zmuszajcie nas do kradzieży!

Artykuł/Blog Forum 30.10.2014
Nie zmuszajcie nas do kradzieży!

Tekst został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

Z każdym dniem, coraz więcej osób zaczyna korzystać z usług wszelakiej maści serwisów stremingujących muzykę. Jest to w końcu uczciwa alternatywa dla piractwa. Za niewielkie pieniądze otrzymujemy legalny, a przede wszystkim niesamowicie wygodny dostęp do milionów utworów, nagranych przez artystów z całego świata, wśród których znajdziemy naprawdę wielu Polaków. Zauważalny jest niestety jeden problem, płyty rodzimych wykonawców ostatnio znikają, a właściwie są zwyczajnie wycofywane z serwisu.

Zjawisko dla mnie jest o tyle dziwne, że z moich playlist znikają płyty, które premierę miały kilka lat temu! Według mnie jest to zwyczajnie idiotyczne działanie ze strony wytwórni. Przykładowo, ktoś lubi słuchać płyty wydanej pięć lat temu. Póki jest ona dostępna np. na Spotify to wytwórnia/artysta zarabia za każde odtworzenie, a użytkownik ma wygodny i legalny dostęp do fajnej muzyki.

spotify

W momencie, w którym wytwórnia wycofuje płytę z serwisu, nie biegnie on od razu do sklepu, żeby kupić ją na CD lecz najzwyczajniej w świecie ściąga ją sobie z Internetu (choć zdecydowanie wolałby tego nie robić). W takim wypadku wytwórnia nie zarobi już na tym użytkowniku, a on traci łatwy dostęp do owej płyty i w przeciwieństwie do poprzedniej sytuacji, traci nie tylko użytkownik, ale i wytwórnia/artysta.

Owszem, możecie powiedzieć, że wytwórnie dzięki takim serwisom bardzo mało zarabiają i to się zwyczajnie nie opłaca. Jednak z danych, do których udało mi się dotrzeć wynika, że w I półroczu 2014, przychody serwisów streamingowych z reklam i płatnych subskrypcji stanowiły jedną czwartą wszystkich wpływów branży muzycznej!

Nie są to więc małe pieniądze i jeśli zastanowimy się nad całą tą sytuacją głębiej, to dostrzeżemy jeszcze większą głupotę w wycofywaniu się ze streamingu.

Bo nawet jeśli jeszcze nie ma z tego gór złota to przecież, gdyby na platformach streamingowych dostępna byłaby praktycznie cała polska muzyka, z pewnością liczba klientów płatnych subskrypcji również byłaby dużo większa niż obecnie (oraz z na pewno bardzo szybko by rosła). To z kolei powodowałoby wzrost zarobków artystów/wytwórni.

muzyka sluchawki spotify

Natomiast gdy materiał jest wycofywany, powoduje to kompletnie niepożądaną tendencję spadkową, na której wszyscy tracą. Przecież w całej idei streamingu chodzi o to, żeby ludzi którzy ściągają muzykę nielegalnie przekonać prostotą oraz wygodnym i szerokim asortymentem do wyściubienia tych 20 zł miesięcznie na legalną muzykę.

Ktoś może podnieść argument, że sami artyści za odtworzenie ich muzyki w serwisach streamingowych dostają grosze. Jednak co z tego?

Nie jest tajemnicą, że w dzisiejszych czasach dużo więcej pieniędzy zarabiają oni na koncertach i różnego rodzaju gadżetach, a nie na płytach. A jednym z łatwiejszych sposobów by przekonać ludzi by poszli na koncert jest umożliwienie im wygodnego i możliwie niedrogiego dostępu do swojej muzyki… Przecież streaming obok YouTuba i tym podobnym serwisom, jest najprawdopodobniej najłatwiejszą w historii drogą do dotarcia do szerszej publiczności, zarówno dla młodych artystów jak i tych z już ugruntowaną pozycją .

Spotify_Connect_jpg_-_Box

Artykuł ten jest swoistym protestem i próbą zwrócenia uwagi szerszemu gronu na problem wybrakowanej polskiej dyskografii dostępnej w serwisach stremingowych. Piszę go z totalnej bezsilności wobec kompletnie dla mnie niezrozumiałych i nieracjonalnych działań, bo jak inaczej wytłumaczyć, że płyta która niedawno została usunięta ze Spotify jest w całości dostępna na YouTube (wstawiona tam przez samą wytwórnię).

Nazywam się Dimitor Tachirow, na moim blogu dimitor.net publikuję teksty dotyczące szeroko pojętej kultury, w szczególności literatury.

Źródła: RP.plForbesSpider’s Web; pierwsza i trzecia grafika pochodzą z Shutterstock.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement