GG jak Tinder?

News/Technologie 24.10.2014
GG jak Tinder?

Pamiętacie Gadu-Gadu? Nasz rodzimy komunikator wciąż nie daje o sobie zapomnieć, a właściwie próbuje się ratować. Nowa funkcja ma mu umożliwić dalsze życie. Czy zmiana w randkowego Tindera pomoże?

Dekadę temu GG było podstawową formą konwersacji w polskim internecie. Numery najbliższych znajomych znało się na pamięć, młodzi ludzie szukali kafejek internetowych, aby choć przez chwilę móc ze sobą pokonwersować. Pozycji GG przez lata nie zagroziły żadne zagraniczne komunikatory jak ICQ, czy MSN Messenger, które brylowały na zachodzie. Dopiero tanie SMS-y i Facebook sprawiły, że GG zeszło na boczny tor. Z komunikatora wciąż w każdym miesiącu korzysta 5 milionów użytkowników, ale nie da się ukryć, że lata świetności ma już za sobą.

Twórcy obudzili się z letargu za późno. Optymalizacja aplikacji, usunięcie nadmiaru reklam, archiwum w chmurze, GG Dysk. To wszystko zmiany, które pojawiły się dopiero wtedy, gdy większość już wygodnie rozmawiała ze znajomymi na Facebooku, czy nawet w NK Talk.

Losuj-rozmówcę-w-aplikacji-GG-Android

GG nie daje jednak o sobie zapomnieć i wprowadza nową funkcję Losuj Rozmówcę. Zarówno w komunikatorze jak i w aplikacji mobilnej będzie będzie można wylosować inną osobę, chętną na rozmowę i rozpoczęcie dyskusji.

Pomysł ten przypomina coraz popularniejszy serwis Tinder, gdzie osoby na podstawie zdjęć i krótkich opisów dobierają się w pary i prowadzą rozmowy (a potem to już… hulaj dusza). W przypadku GG też zanim rozpoczniemy rozmowę będziemy mogli podejrzeć avatar rozmówcy, jego wiek, miejsce zamieszkania. A druga osoba będzie mogła przyjąć rozmowę lub ją odrzucić.

Pomysł stworzenia Tindera dla internetowej Polski B wydaje się nieść spory potencjał, w szczególności że GG zapowiada szeroko zakrojoną akcję promocyjną nowej usługi, skierowaną do grupy docelowej 16-26. Przy tak bogatej bazie użytkowników pomysł może się przyjąć.

A kto wie, czy nie przyciągnie do komunikatora zupełnie nowych odbiorców, którzy nie pamiętają Gadu-Gadu.

Dołącz do dyskusji

Advertisement