Twórcy Blu-ray wbijają gwóźdź do swojej własnej trumny

Felieton/RTV 08.09.2014
Twórcy Blu-ray wbijają gwóźdź do swojej własnej trumny

4K jest już standardem? Patrząc na ceny telewizorów, ich powszechność oraz to, co było widać na targach IFA, można już stwierdzić, że tak. BDA, czyli Blu-ray Disc Association strzela sobie jednak w kolano.

To co powinno być hitem tegorocznych targów IFA w Berlinie, to prezentacja standardu Blu-ray 4K. Tak jak w tamtym roku poznaliśmy HDMI 2.0, tak teraz powinniśmy poznać nośnik optyczny, który będzie pozwalał na oglądanie treści 4K w najwyższej jakości i sprawi, że era DVD ostatecznie dobiegnie końca.

Nie zobaczyliśmy go w Berlinie i prawdopodobnie nie zobaczymy w styczniu w Las Vegas. Możliwe, że pojawi się za rok. Stowarzyszenie odpowiedzialne za jego przygotowanie zapowiada, że pierwsze odtwarzacze i filmy na następcy Blu-ray zobaczymy na święta Bożego Narodzenia w 2015 roku.

To decyzja, która odbije się czkawką przede wszystkim na nośnikach optycznych, będąc po prostu gwoździem do trumny. Jednocześnie to poważna rysa na popularyzacji 4K, która spowoduje, że producenci telewizorów staną się władcami treści.

Brak następcy Blu-ray to potwierdzenie ery streaminguPrzyjaciele blu-ray 2

Sprzedaż nośników optycznych od lat spada. Filmy na DVD są tanie, ale ich niska rozdzielczość jest nieadekwatna do dzisiejszych telewizorów. Płyty Blu-Ray do niedawna były jeszcze bardzo drogie, dziś nadal ceny najważniejszych premier to przynajmniej 50 zł. A zakup wymaga złożenia zamówienia w internecie lub udania się do sklepu. Dlatego klienci wybierają wygodne serwisy VOD lub po prostu spore grono internautów kradnie filmy z sieci, otrzymując wysoką jakość bez opłat w wygodnej dla siebie formie.

Nowy format debiutujący w rozsądnych cenach, z szeroką listą tytułów i dostępny globalnie miał szansę na przedłużenie życia fizycznych nośników danych. Debiut jeszcze w tym roku sprawiłby, że byłaby to jedyna pewna forma dostępu do treści w ultrawysokiej rozdzielczości.

Za rok może być już „po ptakach”. Serwisy streamingowe będą powszechnie (przynajmniej w krajach wysokorozwiniętych) oferowały treści w 4K, pojawią się pierwsze kanały 4K, zapotrzebowanie na nowy super-nośnik będzie niewielkie.

Brak płyt z filmami w 4K to woda na młyn dla wszystkich, którzy podważają sensowność wprowadzania rozdzielczości 3840 na 2160 pikseli na masową skalę. Wciąż wiele osób uważa, że 4K podzieli los 3D właśnie ze względu na brak treści. Pewne jest, że rzeczywiście brak dostępnych filmów w 4K może nieco opóźnić popularyzację UHD. W końcu nie wszyscy będą chcieli inwestować w nowy format bez powszechnie dostępnych materiałów.

Na wyłączność, ekskluzywne materiały, kupując telewizor decydujesz o tym co oglądasz

Brak nowego nośnika, to także narodziny kolejnego absurdu jakim jest chęć dostarczania treści przez producentów telewizorów. To dobry sposób na wsparcie sprzedaży nowych ekranów, ale w początkowym okresie. Może jednak okazać się, że przy braku alternatywy przerodzi się to w stałe zjawisko.

4k-uhdtv

W tej chwili kupując telewizor Samsunga zyskujemy dostęp do strefy VOD z filmami 4K, a na Zachodzie jest to jeszcze dodatkowo dysk twardy z kilkoma filmami w UHD. Także LG rozpoczął w Polsce dodawanie dysku z Wolverinem w 4K do sprzedanych telewizorów. Nie chciałbym, aby doszło do sytuacji, że przy wyborze telewizora musimy zdecydować, które treści chcemy na nim oglądać, a właśnie do czegoś takiego dochodzi w przypadku 4K.

Blu-ray 4K będzie ostatnim fizycznym nośnikiem

Brak szybkiego wdrożenia nowego formatu to nieporozumienie. Rychła premiera nowego nośnika, który jednocześnie byłby dopracowany i przystępny cenowo miała szansę naprawdę nieco namieszać na rynku i ożywić nieco sprzedaż fizycznych napędów. Debiut na jesień przyszłego roku sugeruje, że następca Blu-ray powtórzy słabe wyniki i przyczyni się do dalszej popularyzacji rozwiązań opartych na streamingu.

W tej sytuacji chyba nikt nie ma już wątpliwości, że klasyczne nośniki na rynku konsumenckim umierają. Płyty CD, DVD, Blu-ray to archaizmy dla kolekcjonerów. Może okazać się, że Blu-ray 4K będzie jak winyle, na nowych płytach ukażą się tylko niektóre filmy, resztę znajdziemy już wyłącznie w Sieci.

Zdjęcia pochodzą z Shutterstock

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement