iPhone 6 – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Recenzja/SW Testuje 19.09.2014
iPhone 6 – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Udało się! Wracamy już z Drezna do Polski z nowymi zabawkami. W moim przypadku jest to zamówiony w preorderze iPhone 6 w wersji 64 GB i (wcale nieobciachowym) złotym kolorze. Już teraz wiem, że jestem zadowolony z zakupu, ale nadal nie jestem pewien, czy telefon ten zostanie u mnie na stałe.

Apple w tym roku dał fanom twardy orzech do zgryzienia. Nie da się kupić obiektywnie lepszego telefonu, bo oba iPhone’y mają wady i zalety: zwykła szóstka idealnie leży w dłoni, iPhone 6 Plus ma lepszą baterię i aparat. Po przesiadce z pięciocalowych androidów na iPhone’a 5s przeprosiłem się z małymi ekranami i przy pierwszym wyborze iPhone 6 Plus, czyli de facto phablet, nie wchodził w grę – a przynajmniej nie jako pierwszy wybór.

Padło więc na iPhone’a 6 64 GB w wersji Gold.

Bardzo obawiałem się tego, jak złota wersja wypadnie na żywo. Wcześniej miałem złotego 5s-a, więc zdecydowałem się na taki wariant kolorystyczny, ale do wyjęcia z pudełka nie byłem przekonany, czy nie będę szukał pod Apple Store kogoś, kto zamieni się na dowolną inną wersją.

Złoty iPhone 6 na zdjęciach nie prezentował się najlepiej, ale zaryzykowałem – wielokrotnie w historii rynku mobile widziałem „niefotogeniczne” urządzenia i tak też jest w przypadku tego smartfona. Było warto, bo na żywo kolor jest faktycznie zbliżony do tego z 5s-a. Wygląda na nieco bardziej delikatny i mniej odbijający światło.

Design

iphone 6 gold 07

Bardzo dużo kontrowersji wzbudzają plastikowe osłonki anteny umieszczone na górze i na dole plecków urządzenia. Wyglądają bardzo nieapple’owo. Na szczęście, urządzenie rzadko kiedy oglądamy z drugiej strony, niźli ekran – a do tego na żywo też tak nie odstraszają jak na fotografiach.

Co mi się rzuciło w oczy to fakt, że urządzenie jest zadziwiająco sztywne – na oko nawet bardziej niż 5s. Poraża też dbałość o detale Apple, w tym wykonanie i spasowanie na dolnej krawędzi gniazda jack, portu Lightning i małego głośniczka.

Gabaryty mnie pozytywnie zaskoczyły.

iphone 6

Nowy iPhone może i ma ekran o przekątnej 4,7 cala, ale jego obudowa jest wielkością zbliżona do 5-calowców konkurencji. Urządzenie mimo to naprawdę leży dobrze w dłoni i jestem przekonany, że zmiana z 4 cali na 4,7 cala nie będzie bolesna.

Nie mam żadnych problemów z dosięgnięciem dowolnego miejsca na ekranie, a telefon nadal jest w pewnym chwycie. Przy iPhonie 6 Plus nie jest to już możliwe, chociaż też jest nad wyraz cienki i ma obłe boki. To główny powód, dla którego nie chcę myśleć o przesiadce w przyszłości.

Zeszłoroczny iPhone 5s był mniejszy, ale kanciasty, znacznie grubszy i miał ostre krawędzie; tutaj mamy obłe kształty bryły i znacznie cieńsze urządzenie. To sprawia, że iPhone 6 chociaż większy, to nie sprawia wrażenia jakby miał wypaść z dłoni.

Czy sprawdzi się u każdego? Tu już mam wątpliwości.

iphone 6 gold 06

Posiadacze iPhone’ów z 4-calowym ekranem muszą jednak brać poprawkę na to, że korzystałem wcześniej z 5-calowych (a nawet większych) androidów. Dla osoby, która od zawsze ma mały telefon przesiadka może być znacznie trudniejsza. Niezadowoleni będą też fani kanciastej bryły.

iPhone 6 przypomina bardziej iPhone’a 3GS niż model, który zastępuje w ofercie producenta z Cupertino. Nie uznaję tego jednak za wadę, chociaż fani marki mogą być rozczarowani. Obłe kształty to raczej nie (w pełni) świadoma decyzja projektantów, a raczej kompromis wymuszony rozmiarem

Pojemność pamięci, czyli pamięc flash w cenie premium.

iphone 6 gold 01

Nowe iPhone’y 6 dostępne są w wariantach 16, 64 i 128 GB. Ja się długo nie zastanawiałem, chociaż koszenie sadowników na 100 euro za 48 GB pamięci Flash to rozbój w biały dzień. Zgodzę się, że to i tak lepiej niż ta sama kwota za dodatkowe 16 GB rok temu (wtedy były edycje 16, 32 i 64 GB), ale nadal Wersja 64 GB to był z pewnością dobry wybór.

Nawet Apple widzi, że 16 GB to za mało. Dopiero telefony o większej pojemności mają preinstalowany pakiet iWork. 128 GB to z kolei w moim przypadku overkill, bo te 64 GB które pewnie zawsze byłyby puste (u mnie) nie są warte kolejnych 100 euro. Zresztą, tyle samo pamięci w telefonie i komputerze?

Polska cena niemieckiego iPhone’a.

SAMSUNG CSC

Cennik nowego iPhone’a 6 był znany od dawna – iPhone 6 to 699, 799 i 899 euro za wersje odpowiednio 16, 64 i 128 GB. Co jednak może Was zaciekawić, to cena wybranego przeze mnie modelu w przeliczeniu na złotówki.

Już po zakupie sprawdziłem, że iPhone 6 w wersji 64 GB z mojego rachunku bankowego zjadł dokładnie 3357,33 zł. Ciekaw jestem, jak bardzo ta cena będzie różnić się od tej, która będzie widniała w polskim Apple Store w dniu premiery nad Wisłą.

Do teraz też nie wiem, który z nowych telefonów bardziej mi się podoba.

SAMSUNG CSC

Pobawiłem się kupionym przez Przemka iPhonem 6 Plus i nie jestem przekonany do korzystania z patelni. Ciekawi mnie też, jak różnica aparatu wypadnie w praktyce w nocy – bo w dzień to już każdy topowy telefon robi przynajmniej przyzwoite fotografie.

Jak na razie złapałem kilka kadrów nową szóstką i wyglądają bardzo dobrze. Wydaje mi się więc, że jeśli czas pracy na baterii zwykłej szóstki będzie przynajmniej zadowalający, to dam sobie spokój z wymianą.

A tutaj może być pies pogrzebany, czas, dosłownie, pokaże. Jak na razie pędzę przeklikać się przez menu i sprawdzić, czy wszystkie aplikacje działają tak jak trzeba – bo tak naprawdę bardziej liczy się dla mnie to, co znajdę „w środku” telefonu, a nie to co na zewnątrz.

I nie mówię tu o specyfikacji, a oprogramowaniu.

Sprawdź także:

iPhone 6 Plus – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Porównanie: iPhone 6, iPhone 6 Plus oraz iPhone 5S – galeria Spider’s Web

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement