To nie Polsat powinniśmy bojkotować

Felieton/RTV 05.09.2014
To nie Polsat powinniśmy bojkotować

Łatwo się oburzyć na Polsat. Bo Polsat zły, bo nie dość, że to stacja z treściami dla tzw. „Polski B”, to na dodatek zakodowała siatkarskie mistrzostwa świata. Jedne z niewielu mistrzostw, w których Polska ma szansę na zajście wysoko. Odspuście jednak Polsatowi. Dlaczego impreza, która jest tak ważna dla Polski, transmitowana na niezakodowanych kanałach 168 państw na świecie nie jest transmitowana w Telewizji Publicznej?

Nie tak dawno Telewizja Polska zamęczała zwykłych, nielubiących piłki nożnej śmiertelników transmisjami meczów Mundialu w Brazylii. Dlaczego? Nie wiem, a właściwie wiem – bo kasa.

Pokutuje w nas jakieś przekonanie, sentyment, że piłka nożna to nasz sport narodowy, mimo że od dziesiątek lat nie osiągnęliśmy jako kraj żadnych sukcesów na tym polu. Mimo, że nasz całkiem spory i zaludniony kraj raz na kilka lat może pochwalić się jakimś zawodnikiem na światowym poziomie, który i tak zmienia obywatelstwo, bo nie widzi sensu grać w rodzimej reprezentacji, mimo że reprezentacja jest śmiechu warta a kibolstwo wciąż przynosi nam wstyd. Widocznie utrzymywanie tego nimbu sportu narodowego ma jakiś sens, pewnie właśnie finansowy, skoro Telewizja Publiczna, podobno z misją, transmituje całą imprezę. Bez Polaków, ale co tam. I tak się zwróci.

Tymczasem w 2008 roku, gdy Polsat kupował prawa do transmisji, siatkówka miała się już dobrze, a nasze reprezentacje stały na światowym poziomie. Kibice oglądali rozgrywki, dwa lata wcześniej reprezentacja stanęła na podium w Mistrzostwach Świata – wiadomo było, że gramy dobrze i że kibice chcą siatkówki.

Prawa do transmisji kupił Polsat a nie Telewizja Polska.

Mimo, że podatnicy dołożyli się do organizacji imprezy, mimo że TVP wciąż ma jakieś wpływy z abonamentu i w statucie ma wciąż wzmianki o misji publicznej.

Czy transmisja Mistrzostw Świata organizowanych w polskich miastach, w których grają Polacy i mają realne szanse na zdobycie czegoś i do których dołożyliśmy się my jest mniejszą misją, niż Mundial w Brazylii? Czy podnoszenie naszego narodowego nieco poszarpanego morale, transmisją imprezy, którą organizujemy i tego, że możemy – udaje nam się – nie jest misją?

gdzie ogladac mistrzostwa swiata siatkowka

Polsat zapłacił 15 milionów euro za prawa do transmisji i marketingowe. Marketingowe potem odsprzedał, ale inwestycja i tak była spora. Polsat widocznie zakodował rozgrywki pewnie z tego samego powodu, z którego puszcza non-stop scripted docu i programy, w których celebryci przebierają się za innych celebrytów, by zostać ocenionym przez jeszcze innych celebrytów.

Bo to się opłaca.

Polsat nigdy nie udawał czegoś, czym nie jest. Nie pozycjonował się na stacje z misją jak TVP, nie udawał obiektywnie opiniotwórczego jak TVN. Polsat zawsze był taką stacją „dla ludu”. Widocznie policzono, że prawa do Mistrzostw Świata zwrócą się bardziej w zakodowanym systemie niż z ogólnodostępnej transmisji z reklamami.

Chętnie obejrzałabym kilka rozgrywek, mam nawet taką możliwość. Nie muszę wcale kupować dodatkowych pakietów telewizyjnych – za 99 zł mogę kupić dostęp w ipla na komputerze, smartfonie, tablecie czy nawet telewizorze LG i Samsunga. Przez internet i pewnie z gorszą jakością, ale mam wybór. A że uważam, że nie jest to warte tych pieniędzy? To całkiem inna sprawa.

Bojkotowanie Polsatu i uderzanie w mocno patriotyczne tony, że to przecież polska reprezentacja, że ważne wydarzenie dla narodu jest bez sensu. Sami coś spieprzyliśmy dopuszczając, by nasza własna, utrzymywana w dużej mierze z naszych pieniędzy Telewizja Polska miała w nosie misję i zamiast tego wolała płacić niezliczonych hordom nijakich celebrytów zamiast myśleć perspektywicznie i kupować prawa do światowej imprezy z udziałem Polakół organizowanej w Polsce.

Odpuśćcie trochę Polsatowi. Ten przynajmniej nie udaje czegoś, czym nie jest.

Zdjęcie pochodzi z Shuttersotck.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement