Lżejsze, cieńsze, wydajniejsze i dłużej działające na ładowaniu – takie mają być laptopy z procesorami Core M

Artykuł/Sprzęt 15.08.2014
Lżejsze, cieńsze, wydajniejsze i dłużej działające na ładowaniu – takie mają być laptopy z procesorami Core M

Na przełomie obecnego i przyszłego roku Intel ma wypuścić nową generację procesorów o nazwie kodowej Broadwell. Należące do niej układy mają cechować się niższym procesem technologicznym, który przełoży się na mniejsze wymiary i zużycie energii komputera oraz jego cichszą pracę.

Pierwszym chipem opartym o architekturę Broadwell ma być Intel Core M. Będzie on cechował się dwa razy mniejszym TDP i lepszą wydajnością, o połowę mniejszą powierzchnią, o 30% cieńszą budową, a także o 60% mniejszym poborem energii niż porównywalne układy z rodziny Haswell-Y. Wszystko to umożliwi tworzenie konwertowalnych Ultrabooków pozbawionych wentylatorów i z obudowami cieńszymi niż 9 mm.

Intel Core M

Najważniejszą cechą nowych procesorów Intela jest wprowadzenie nowego procesu technologicznego 14 nm.

Zastąpi on dotychczas stosowany proces 22 nm. Dzięki temu wszystkie elementy stosowane w procesorach będą mniejsze, do działania będą wymagały o 20% niższego napięcia, zaś ilość wydzielanej przez nie energii spadnie o 25% Jednak to nie wszystkie nowości. Intel zdecydował się też ulepszyć stosowane przez siebie tranzystory trójbramkowe i w nowych procesorach zastosować ich drugą generację. Mają one teraz wyższe i gęściej ułożone finy, przy czym druga cecha wynika z obniżenia procesu technologicznego. To wszystko przekłada się na ich większą powierzchnię. Dzięki temu możliwe jest przepuszczanie przez nie większej ilości energii, co ma znaczny wpływ na wydajność.

Intel Core M 2

Na znajdującej się wyżej grafice doskonale widać, jak zmniejszenie procesu technologicznego zwiększa gęstość upakowania elementów w procesorze. Zabieg ten ma też wpływ na wzrost szybkości przełączania tranzystora o 10-15% oraz spadek poboru i ewentualnych ubytków energii. Ponadto każde obniżenie procesu technologicznego powoduje spadek kosztu tranzystora oraz znaczne zwiększenie wydajności na Wat, przeciętnie 1,6 raza na generację. Jak na razie wiadomo, że trzy fabryki będą w stanie produkować układy w nowym procesie technologicznym. Znajdują się one w Oregonie, Arizonie oraz Irlandii. Według Intela będą one w stanie zaspokoić pełne zapotrzebowanie na 14-nanometrowe układy.

Intel Core M 3

Usprawnione zostały też stany energetyczne, dzięki którym komputer może szybciej dostosowywać się do panujących warunków.

Inne zmiany w części procesorowej dotyczą już szczegółowej budowy rdzenia i możecie zobaczyć je na poniższym slajdzie. Nie będę ich tłumaczyć, gdyż z doświadczenia wiem, że proces taki zapewnia więcej problemów niż korzyści. Poprawiono też energooszczędność układu graficznego, który do osiągnięcia większej częstotliwości pracy potrzebuje mniejszego napięcia pracy. To również przekłada się na mniejszy pobór mocy i wydzielanie energii. Warto wspomnieć też o tym, że nowy układ graficzny będzie wspierać DirectX 11.2, OpenGL 4.3 oraz obliczenia OpenCL 1.2 i 2.0.  Ponadto wydajność Media Samplera wzrośnie do 50%, zaś jednostek obliczeniowych o 20%. Wzrośnie też wydajność i jakość zapewniana przez technologię Intel Quick Sync. Oczywiście układ graficzny będzie mógł wspierać rozdzielczość 4K stającą się rynkowym standardem.

Intel Core M 4

Trzeba przyznać, że zmiany w procesorach Broadwell są całkiem duże. Powinny one przełożyć się na dłuższy czas pracy na akumulatorze oraz sprawić, że nowoczesne laptopy będą jeszcze ładniejszymi, szybszymi i bardziej mobilnymi urządzeniami niż do tej pory. Sam czekam na premierę sprzętów z zapowiadanym procesorem Intel Core M. Jeśli zapewnienia Intela się potwierdzą i rzeczywiście będą to urządzenia bezgłośne, lekkie i konwertowalne, popyt na Ultrabooki znacznie wzrośnie. Przynajmniej tego się spodziewam, bo będziemy wówczas mieli do czynienia z komputerem niemal idealnym.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement