„Good guy IT company”, czyli o firmach, w których pracuje się z dumą

„Good guy IT company”, czyli o firmach, w których pracuje się z dumą

W biznesie istnieje takie pojęcie, jak CSR (Corporate Social Responsibility). To koncepcja, która zakłada taką drogę rozwoju przedsiębiorstwa, by uwzględniała ona interesy społeczne. Jak się okazuje, również na rynku IT istnieją firmy, które traktują to bardzo poważnie.

Celem każdego przedsiębiorstwa jest lub powinna być maksymalizacja zysków. Można to jednak osiągnąć na wiele sposobów i na dobrą sprawę można też przyjąć założenie, że ile przedsiębiorstw, tyle podejść do realizacji tego celu. Jedne próbują sprzedawać towary i usługi o jak najniższej jakości, by redukować wydatki i zalewać rynek tandetą. Inne ciężko pracują nad swoją ofertą, ale w zamian nakładają wielkie marże. Jedne kombinują jak ominąć przeróżne przepisy, a inne dbają o wizerunek, bo wiedzą, że wiele osób woli kupować produkty od firm, które im się dobrze kojarzą.

Tymi ostatnimi chciałem się dziś zająć. A więc firmami, które dbają o wizerunek nie tylko poprzez wymyślne kampanie marketingowe, ale również i poprzez działania mające na celu poprawę sytuacji na świecie, w którym żyjemy. Takich firm jest całkiem sporo, ale czy na rynku IT którakolwiek może się pochwalić czymkolwiek? Na szczęście: tak. Znalazłem kilka przykładów, które w szczególności przypadły mi do gustu. I chyba sami przyznacie, że dużo przyjemniej zostawiać własne pieniądze takim firmom. Muszę też dodać, że wybrałem tylko najciekawsze firmy i ich najciekawsze działania. Jest tego dużo, dużo więcej. Co napawa optymizmem.

Świat jest ważny dla Amazonu

Amazon przez lata wspierał przeróżne organizacje po… cichu, nie afiszując się tym za bardzo. Doprowadziło to do tego, że owa firma zaczęła być postrzegana jako chciwa korporacja i… szkodnik. To przekonało twórców rynku e-booków do zmiany podejścia i wykorzystania filantropii również w celach marketingowych. Jeżeli o mnie chodzi, nie widzę w tym nic złego, bo liczy się efekt. A co właściwie robi Amazon?

Ten jest bardzo wybiórczy jeżeli chodzi o wspieranie konkretnych inicjatyw. Nie wydaje pieniędzy hurtowo, ale jeżeli przekona się do jakiegoś przedsięwzięcia, to można na niego liczyć. Firma ta regularnie przekazuje część swoich zysków na pomoc osobom poszkodowanym przez przeróżne kataklizmy na całym świecie.

Dodatkowo, udostępnia swoje narzędzia za darmo organizacjom charytatywnym a także przekazuje fundusze tym filantropom, którzy wspierają czytelnictwo i piśmiennictwo.

AMD chce budować lepszy świat

I podchodzi do zagadnienia bardzo kompleksowo, angażując się w bardzo wiele dziedzin. Firma, poza swoją sztandarową działalnością, jaką jest projektowanie i sprzedawanie układów scalonych, wspiera wiele organizacji na całym świecie, inwestując w badania nad technologiami, które mają pomóc nam budować lepsze jutro.

Surowce używane do produkcji układów AMD są "bezpieczne"
Surowce używane do produkcji układów AMD są „bezpieczne”

Potrafi też spojrzeć na siebie krytycznie i nie boi się inwestycji w samego siebie. W ubiegłym roku AMD zmodernizował swoją prywatną chmurę za pomocą zarówno nowego sprzętu, jak i oprogramowania, w ten sposób, by ta zużywała znacznie mniej energii. Zredukowano ilość centrów danych o 75 procent a zużycie energii spadło do 10 gigawatogodzin. Ekologia jest też bardzo ważna przy projektowaniu produktów AMD. Firma ta kusi swoich klientów energooszczędnością  (a więc niższymi kosztami  eksploatacji jej układów), ale też zaznacza, że tym samym są one bardziej przyjazne dla środowiska. Owa energooszczędność to nie tylko niski pobór energii przez same układy, ale też inwestowanie w oprogramowanie, które wykorzystuje ideę APU i HSA, wykorzystuje je, przez co w mniejszym stopniu obciąża układ scalony. To, czym AMD już się tak głośno nie chwali, to również fakt, że przy produkcji procesorów wykorzystywane są „bezpieczne” surowce, skupowane tylko i wyłącznie od podmiotów, które dbają o swoich pracowników nie stosując wobec nich przymusu czy wyzysku.

AMD stara się też ułatwić dostęp do technologii osobom potrzebującym. Przykładowo, w Indiach tylko 10 procent gospodarstw domowych posiada chociaż jeden komputer PC. Dlatego też AMD, przy współpracy z lokalnym rządem, przekazało hinduskim uczniom 1,5 miliona notebooków HP z procesorami APU!

Firma inwestuje też w nowe technologie mające wesprzeć leczenie pacjentów. Przykładowo, inwestuje w rozwiązania dla dentystów, dzięki którym zarówno lekarz jak i pacjent mogą lepiej zrozumieć naturę problemu i zastosować skuteczniejsze metody leczenia. Wykorzystywane są do tego układy AMD APU. Inwestuje też w badania nad ludzkim genomem a także w innowacyjne formy edukacji młodocianych. Przykładem tego ostatniego jest chociażby Enviromental School Project, który zakłada edukowanie poza salą lekcyjną. Uczniowie wyposażenie w komputery z procesorami AMD uczą się o otaczającym ich świecie bezpośrednio go doświadczając.

Szkoła poza szkołą
Szkoła poza szkołą

AMD stawia też na edukację w dziedzinach STEM (science, technology, engineering, mathematics, a więc nauki ścisłe dążące do rozwoju nowych technologii). Program „Changing the Game”, prowadzony przez AMD, ma inspirować młodocianych i otwierać im oczy na tę ścieżkę edukacji, udowadniając, że nauki ścisłe są przeciwieństwem nudy. Warto dodać, że Changing the Game ma już na swoim koncie wiele sukcesów : tylko w ubiegłym roku cztery tysiące uczniów szkół przekazało stworzone przez siebie w ramach programu gry wideo, tym samym wykazując swoją kreatywność i chęć rozwoju.

Firma ta również zachęca swoich pracowników do działalności w organizacjach charytatywnych. To również przynosi efekty. Do tej pory pracownicy przekazali ponad 16,4 miliona dolarów na dobroczynność oraz poświęcili 170 tysięcy godzin na działalność charytatywną. A działalność ta miała przeróżne formy, w tym… pomoc w budowie domów dla najbiedniejszych, sprzątanie osiedli z odpadków, przekazywanie żywności potrzebującym czy angażowanie się w szkolenia i edukacje dla młodocianych i osób starszych.

Pracownicy AMD budują... dom potrzebującym
Pracownicy AMD budują… dom potrzebującym

Dla Intela edukacja to podstawa

Działalność Intela na rzecz „lepszego jutra” sięga już zamierzchłych czasów, a konkretniej 1988 roku. Jeden z największych producentów układów scalonych na świecie jest zdania (i trudno mu odmówić racji), że przyszłość leży w młodych, dobrze wykształconych, którzy kiedyś będą zmieniali świat na lepsze. Dlatego też dużo inwestuje w edukację.

Szczególnie ciekawą inicjatywą Intela są Intel Science Talent Search oraz targi Science and Engineering Fair, które mają na celu promowanie edukacji STEM (science, technology, engineering, mathematics, a więc nauki ścisłe dążące do rozwoju nowych technologii).

Intel też nie żałuje pieniędzy jeżeli chodzi o dotacje i fundusze by wspierać młode, ambitne osoby w nauce, które mają do niej utrudniony dostęp. Chodzi tu o przeróżne mniejszości oraz kobiety. Intel też stawia na edukację własnych pracowników: co 16-24 miesiące zmienia role pracowników w swojej firmie, by ci mogli zdobywać nowe doświadczenia i by nigdy się nie znudzili swoją pracą. Przyszli pracownicy są wręcz witani sformułowaniem „witaj, oto twoje następne pięć prac”.

Zielone Google

Google’a również należy tu wyróżnić z całą pewnością, mimo iż czasem można odnieść wrażenie, że jej byłe motto „nie czyń zła” już dawno straciło na aktualności. Google jednak potrafi również czynić dobro. Chociażby poprzez swój program Google Green Program, przy pomocy którego ufundowano już wiele projektów związanych z energią odnawialną o łącznej wartości… miliarda dolarów!

green-house.307194256_std

Google też od wielu lat walczy o wolność słowa i negocjuje twardo z organami ustanawiającymi prawo w wielu krajach, by te przestały ograniczać swoim obywatelom wolny dostęp do informacji. Nie zawsze odnosi sukcesy, jednak wtedy również wie jak się zachować: w momencie, w którym chiński rząd pozostał nieugięty, Google postanowił… całkowicie się wycofać z chińskiego rynku, nie chcąc mieć z cenzurą nic wspólnego.

Google też często zabiera głos w obronie mniejszości seksualnych a także, podobnie jak Microsoft, bardzo dba o swoich pracowników, zapewniając im darmowy dostęp do leczenia, darmowe wsparcie prawników i bardzo dobre warunki socjalne.

Microsoft, czyli firma założona przez filantropa

Bill Gates jest jednym z najbardziej szczodrych filantropów na świecie. I tak jak już nie jest on zaangażowany w jej rozwój, tak ona sama idzie z duchem swojego byłego dyrektora generalnego. I bije wszelkie rekordy na rynku IT, jeżeli chodzi o filantropię.

Zarówno sama firma, jak i jej pracownicy z własnych pensji, przekazują co roku na cele charytatywne niemałe pieniądze. Do tej pory przekazano ponad… miliard dolarów! Co więcej, Microsoft rozpoczął jakiś czas temu program TEALS, który ma na celu poradzenie sobie z problemem niskich ambicji wśród młodych Amerykanów. Pracownicy Microsoftu są zachęcani do angażowania się w przeróżne programy edukacyjne odbywające się w amerykańskich szkołach, by uczyć i fascynować młodocianych informatyką. Oprócz tego, organizacje charytatywne mogą liczyć na darmowe licencje na oprogramowanie i usługi Microsoftu.

YouthSpark_launch_in_Thailand

Nie bez znaczenia jest również inicjatywa YouthSpark. Microsoft prowadzi negocjacje na całym świecie by tworzyć możliwości rozwoju osobistego młodym ludziom. Owe negocjacje prowadzone są z przeróżnymi podmiotami: od organizacji non-profitowych, przez przedsiębiorstwa i korporacje aż po… rządy poszczególnych krajów.

Microsoft też jest znany z tego, że bardzo szanuje swoją siłę roboczą. Stawki płacone w Microsofcie są jedne z najwyższych w Stanach Zjednoczonych. Pracownicy też nie muszą się martwić o coś takiego, jak ubezpieczenia. W razie problemów zdrowotnych Microsoft bierze na siebie finansowanie leczenia w stu procentach.

Salesforce, czyli nie tylko sprzedaż się liczy

Salesforce to jeden z liderów globalnego rynku jeżeli chodzi o moduły CRM, a więc wspomagające sprzedaż produktów i usług korporacjom. Od niedawna jest to partner Microsoftu, co wywołało nieco zamieszania. Wszak Microsoft również oferuje swoje rozwiązanie CRM o nazwie Dynamics. Salesforce nie słynie jednak wyłącznie z profesjonalnego oprogramowania. To również firma, która, by dbać o wizerunek, bardzo chętnie pomaga innym i inwestuje tak, by pomagać potrzebującym.

Przede wszystkim, Fundacja Salesforce.com pilnie obserwuje rynek nowych technologii i prac naukowych. Jeżeli dostrzeże potencjał w danym projekcie naukowym czy innowacyjnym rozwiązaniu, oferuje swoją bezinteresowną pomoc. Inwestuje w produkt, określając pewne warunki brzegowe, ale nie oczekuje zwrotu tej inwestycji. Salesforce wychodzi bowiem z założenia, że innowacje napędzają rynek. A dzięki temu wszystkim, w tym Salesforce’owi, żyje się lepiej i pojawiają się nowe okazje do wykorzystania tego, również w finansowy sposób. Fundacja ta jest też dość szczodra, ma na swoim koncie wielomilionowe inwestycje.

Salesforce-Logo

Salesforce oferuje też bardzo korzystne rabaty dla organizacji typu non-profit, które potrzebują rozbudowanego narzędzia typu CRM. To już działanie czysto wizerunkowe, ale nie można go inaczej określić, jako budzące sympatię. Oprócz tego, firma ta nie tylko słynie z godziwych płac dla swoich pracowników, ale również, oprócz standardowego okresu urlopowego, oferuje im dodatkowe sześć dni wolnego, jeżeli dany pracownik chce je przeznaczyć na działalność charytatywną.

Jest tego więcej

I zachęcam was do wymieniania przykładów, które znacie. Tego typu firmy warto promować. Dlaczego? Skoro mamy dwóch konkurentów, oferujących produkty i usługi na podobnym poziomie, a jeden z nich, dodatkowo, promuje się poprzez wspieranie przeróżnych ciekawych inicjatyw, to komu lepiej zostawić nasze pieniądze? To pytanie, mam nadzieję, retoryczne…

Zdjęcie tytułowe pochodzi z serwisu Shutterstock

Dołącz do dyskusji

Advertisement