Inteligentne miasta to nie science-fiction! Oto ich najciekawsze przykłady!

Akcja partnerska/Nauka 04.06.2014
Inteligentne miasta to nie science-fiction! Oto ich najciekawsze przykłady!

Już w przyszłym roku na świecie będziemy mieli 22 obszary metropolitarne, każde z nich z co najmniej 10 milionami mieszkańców. Tak olbrzymie populacje stanowią niemałe wyzwanie dla władz. Na szczęście, coraz więcej z nich zaczyna rozumieć jak można zapewnić komfort żyjącym w nich mieszańcom.

Niegdyś miara sukcesu, dziś twardy orzech do zgryzienia. Masowa urbanizacja w krajach rozwiniętych stawia przed władzami coraz większe problemy i wyzwania. Infrastruktura tych miast musi zapewniać wszystkim zainteresowanym odpowiednią ilość energii, wody i odpowiadać na inne podstawowe potrzeby. Miasta muszą być przyjazne dla obywateli, odpowiednio chronione i zapewniające owym obywatelom godny byt.

Rozwój jest nieunikniony i pożądany. W pewnym momencie jednak koszty wdrożeń i inwestycji mogą przekraczać możliwości budżetowe danej metropolii. Na szczęście coraz więcej miast wie jak radzić sobie z tym problemem. Rozumie też, że samo dobudowanie nowych dróg i budynków nie wystarcza. Niezbędne jest również zapewnienie mieszkańcom odpowiednich udogodnień.

Tu z pomocą przychodzi nowoczesna technologia. Monitorowane przez komputery skrzyżowania odpowiednio dopasowują sygnalizację świetlną, by zredukować korki w godzinach szczytu. Monitoring miasta ułatwia pracę policji. Nawet skutki awarii kluczowych systemów, takich jak wodociągi czy elektryczność, można szybko niwelować dzięki szybkim, sterowanym komputerowo przekierowywaniem zasobów. A to tylko czubek góry lodowej, te „najnudniejsze” przykłady. Miasta już teraz chcą być „smart”. I coraz lepiej im to wychodzi.

miasto

Chicago stawia na chmurę

Chicago jest trzecim najbardziej zaludnionym w Stanach Zjednoczonych. Wyzwania, przed którymi stoi to problemy ekonomiczne, oświatowe, z przestępczością i komunikacją. Owe wyzwania okazały się dla miasta bardzo trudnymi. W latach 2000-2010 zatrudnienie zmalało o 7,1 pp., to najgorszy wynik ze wszystkich amerykańskich metropolii. O deficycie budżetowym w wysokości 600 milionów dolarów nawet nie wspominamy.

Władze miasta postawiły jednak na rozwój. Chicago dokonało dużych inwestycji jeśli chodzi o sieć internetową. W efekcie powstaje ogólnodostępna, otwarta sieć oparta na światłowodach, z których za niewygórowaną opłatą mogą korzystać przedsiębiorstwa. Miasto też aktywnie działa na rzecz „uwalniania” kolejnych częstotliwości radiowych, by zlikwidować problem, jaki powoduje nadmiar sieci bezprzewodowych na (względnie) niewielkiej powierzchni. Finansowane są też programy edukacyjne na temat Internetu i sieci bezprzewodowych skierowane do mniej zamożnych mieszkańców oraz małych i średnich przedsiębiorstw. Na tym jednak nie koniec.

Miasto sfinansowało projekt Chicago Health Atlas, czyli witrynę internetową udostępniającą ważne informacje natury zdrowotnej z uwzględnieniem geolokalizacji. Powstał też projekt Windy Grid, czyli działająca w czasie rzeczywistym otwarta platforma inwestycyjna ds. infrastruktury, dzięki której miasto może w większym stopniu rozumieć potrzeby na poszczególne informacje i usługi. Miasto finansuje również program Illinois Open Technology Challenge, dzięki której urząd, deweloperzy i społecznośc mogą wspólnie tworzyć cyfrowe narzędzia, których celem jest zapewnianie obywatelom podstawowych potrzeb i stymulowanie rozwoju gospodarczego. Chicago udostępnia też swoim mieszkańcom… darmowy hosting witryn internetowych.

Rio De Janeiro tuż przez Mistrzostwami Świata

Kiedy obecny rząd obejmował władzę w 2009 roku, Rio walczyło z absurdalnie wysoką przestępczością i poważnymi problemami ekonomicznymi. Mimo swojego rozmiaru i istotności, miasto miało najgorszą służbę zdrowia ze wszystkich krajowych metropolii. Teraz, gdy będzie ono gospodarzem Mistrzostw Świata w piłce nożnej, zmiany są potrzebne jak nigdy wcześniej. Na szczęście zostały już wykonane, a inwestycje nadal są realizowane.

rio

Bardzo ciekawym projektem okazało się Centrum Operacyjne. Potrzebę stworzenia takowego centrum dobrze zilustrowała tragedia z 2010 roku, kiedy w wyniku osunięcia się ziemi zginęło 50 osób. Supernowoczesne Centrum zostało zaprojektowane wspólnie przez IBM i Oracle’a. Na co dzień jest wykorzystywane do podejmowania szybkich decyzji w sprawie funkcjonowania podstawowych usług miejskich, ale zostało zaprojektowane z myślą o nagłych wypadkach, takich jak tragedia sprzed czterech lat. Na przykład każda śmieciarka w Rio została wyposażona w moduł GPS i może być śledzona z Centrum. W razie tragedii, operatorzy mogą je szybko zlokalizować i zmienić ich przeznaczenie, by mogły wspierać działania służb ratowniczych. Samo miasto prowadzi również politykę „Open Data”. Przedstawiciele każdego z mediów mają swoje stanowisko w Centrum Operacyjnym i pełen dostęp do wszystkich informacji.

Władze Rio stworzyły również agencję Rio Buisness, której głównym zadaniem jest zapewnianie sektorowi prywatnemu niezbędnych informacji, które mogą ułatwić działalność gospodarczą. Edukuje przedsiębiorstwa na temat wymagań formalnych, wspiera ich w spełnianiu odpowiednich norm oraz pomaga nawiązywać współpracę z inwestorami.

Sztokholm wie, że komunikacja to podstawa

Sztokholm jest centrum finansowym całej Skandynawii. To najszybciej rozwijające się miasto w regionie i najwyższym PRB. Dlatego władze miasta skupiają się na badaniach naukowych i innowacji. Dla przykładu, na każdego mieszkańca Sztokholmu, rocznie przypada 43,6 ton emisji dwutlenku węgla. To znacznie poniżej średniej, zarówno krajowej, jak i globalnej.

Sztokholm, miasto w którym znajduje się siedziba Ericssona, rozpoczęło „inteligentne” inwestycje już w ostatniej dekadzie ubiegłego stulecia. Państwowa firma Stokab zapewniła ogólnomiejską sieć światłowodową, pozwalając operującym w nim firmom na szybką i tanią łączność z Internetem. Z owej sieci korzysta 50 dostawców i 80 procent gospodarstw domowych. Sztokholm był też pierwszym miastem na świecie, w którym uruchomiono sieć 4G a władze miasta zainwestowały 70 milionów euro w tak zwany „e-rząd”, czyli internetowe urzędy dostępne dla wszystkich mieszkańców, dzięki którym można z miastem załatwić dowolną sprawę bez ruszania się z domu lub biura.

Kista Science City
Kista Science City

Ważną inwestycją jest też Kista Science City, czyli integrator dla firm, naukowców i studentów, dzięki którym wszystkie te trzy grupy mogą się rozwijać. W programach realizowanych przez KSC uczestniczą, między innymi, IBM, Ericsson i Microsoft.

Bardzo ciekawym projektem jest również Royal Seaport, czyli znajdujący się w pobliżu portu dystrykt na 12 tysięcy mieszkań i 35 tysięcy lokali użytkowych. Miasto ma ambicję, by ów dystrykt stał się najnowocześniejszym i najbardziej atrakcyjnym w Europie. Do 2030 roku ma być całkowicie neutralny jeśli chodzi o emisję dwutlenku węgla. Ma to być osiągnięte między innymi dzięki inteligentnemu zarządzaniu dostawami prądu do poszczególnych lokali i gospodarstw domowych.

Sztokholm, wspólnie z kilkoma prywatnymi firmami, prowadzi również badania na temat BigData. Chce wykorzystać informacje dostępne z przeróżnych urządzeń podłączonych do Sieci, by dzięki nim optymalizować zarządzanie ruchem ulicznym. I, podobnie jak Rio de Janeiro, prowadzi politykę „Open Data”.

Boston walczy z przeludnieniem

Boston odnotowuje coraz większy napływ ludności. Zarówno jeśli chodzi o mieszkańców innych miejscowości, jak i „starych” Bostończyków, powracających do rodzinnego miasta. Wzrost ludności to niemały problem dla metropolii, szczególnie jeśli chodzi o transport i odpady. Miasto wydaje co roku 40 milionów dolarów na walkę z „zaśmieceniem”! Te i inne problemy przekonały władze do „inteligentnych” rozwiązań.

Jednym z realizowanych projektów jest „partycypacyjny urbanizm”. Ta dość karkołomna nazwa kryje założenie, że mieszkańcy miasta sami doskonale wiedzą czego im trzeba i jakie miasto ma problemy. Dlatego też postawiono na komunikację z mieszkańcami. Powstała smartfonowa aplikacja „Citizens Connect”, dzięki której mieszkańcy mogą zgłaszać problemy dotyczące ich osiedli. Wkrótce będzie można również dokonywać zgłoszeń za pomocą SMS-ów. Miasto ufundowało również platformę Community PlanIt umożliwiającą partycypację w spotkaniach osiedlowych bez konieczności wychodzenia z domu.

smart-miasto

Boston inwestuje również w inteligentne systemy zarządzania wywozem śmieci a także w mobilne aplikacje dotyczące nie tylko sąsiedztw, ale również metropolii jako całość. Aplikacja Street Bump pozwala mieszkańcom uczestniczyć w projekcie mającym poprawić jakość dróg w mieście. Street Bump działa w tle i wykorzystuje czujniki smartfonu, by wykrywać dziury na drogach i wyboje. Służb miejskie mają do swojej dyspozycji aplikację City Worker, dzięki której wygodniej im planować obowiązki oraz która pozwala im zgłaszać problemy, które należy rozwiązać a które nie leżą w ich kompetencjach. Z kolei aplikacja Adopt-A-Hydrant zachęca mieszkańców, poprzez system wirtualnych nagród, do odśnieżania hydrantów. Ufff. A jest tego więcej. Aplikacje do sprawdzania gdzie znajduje się szkolny autobus przypisany do naszego dziecka. Aplikacja dla nauczycieli ułatwiająca zlecanie uczniom prac domowych… i wiele innych.

Miasto opracowało też cyfrową kartę dla młodych ludzi. Jedna karta umożliwia dostęp do wszystkich szkół, społeczności oświatowych i bibliotek, likwidując konieczność posiadania dziesiątek legitymacji. Bardzo ważną jest też inwestycja BTM (Better Traffic Management), czyli cyfrowa sieć monitorująca natężenie ruchu i pozwalająca na skuteczniejsze nim zarządzanie. Miasto też aktywnie analizuje ów ruch, by móc celniej inwestować w komunikację miejską i udogodnienia dla rowerzystów.

Komfortowy i bezproblemowy transport w Londynie

Transport for London aktualnie testuje system płatności zbliżeniowych, który ma w istotny sposób usprawnić komunikację publiczną w tym mieście. System ten opracowany został przy współpracy z MasterCard i zapowiada się na coś wyjątkowego.

Ów system płatności ma właściwie całkowicie odciążyć dotychczasowy, który powodował, że przetwarzanie tak dużej ilości płatności czyniło Transport of London nie tylko instytucją komunikacyjną, ale również i… bankową.

Testy są bardzo obiecujące. Biorąc pod uwagę fakt, że zastosowane mechanizmy są innowacją na globalną skalę, liczba  skarg na nie jest utrzymana poniżej jednej dziennie, oznacza, że ów system działa. Co więcej, oszczędza w istotny sposób czas podróżujących, którzy nie muszą się martwić o zakup papierowego biletu, a po prostu bez wysiłku mogą dokonać opłaty za świadczoną usługę transportu. Londyn nie jest jednak jedynym liderem jeżeli chodzi o ten rodzaj innowacji. Tu my sami mamy również się czym pochwalić

Inteligentna Polska wyznacza trend

Bardzo podobny w swoich założeniach system płatności zbliżeniowych został wdrożony przez MasterCard również i w polskich miastach. Wiedzą o tym chociażby wrocławiacy, którzy już od pewnego czasu mogą płacić za przejazd autobusem właśnie w zbliżeniowy sposób.

Warszawiacy również nie mogą czuć się poszkodowani. Stacje metra w stolicy umożliwiają bezpieczne zbliżeniowe transakcje, pozwalając mieszkańcom na łatwy i bezproblemowy zakup biletu. Z kolei krakowiacy mogą zbliżeniowo dzięki rozwiązaniom MasterCard regulować opłaty za parkowanie.

mastercard-paypass-karta-kredytowa-chip-660

Korzyści z tych rozwiązań są niemałe. Użytkownicy tych rozwiązań oszczędzają swój czas i mają zapewniony prosty, wygodny i bezpieczny sposób na kupowanie biletów za przejazd czy postój samochodu w danym miejscu, a władze miasta oszczędzają niemałe pieniądze na zarządzaniu i obsłudze tych płatności. Jakby tego było mało, Wrocław przyznaje, że w znaczący sposób zwiększyło to liczbę sprzedawanych biletów za przejazd.

Barcelona budzi się z wielu koszmarów

Jedno z najpiękniejszych hiszpańskich miast jeszcze trzy lata temu miało bezrobocie na poziomie 17,2 procent, mimo iż jest krajowym ekonomicznym liderem. Problemem też jest wysoka gęstość zaludnienia, co wpływa na zdrowie i komfort życia poprzez hałas, wysokie natężenie ruchu i zanieczyszczenie. Jak Barcelona dąży do bycia smart-city?

Władze miasta słusznie uznały, że zarówno dla nich samych, jak i dla mieszkańców, obieg informacji jest kluczowy. Dlatego dokonano inwestycji w budowę światłowodowych łącz sieciowych oraz w sieci bezprzewodowe, z których mogą korzystać zarówno przedsiębiorstwa, jak i zwykli obywatele. Te sieci stanowią też fundament gigantycznej platformy czujników rozmieszczonych w całej metropolii. Dzięki nim nowowybudowane centrum operacyjnie jest w stanie rozwiązywać wszystkie kryzysy na bieżąco a nawet… je przewidywać. Te same czujniki są dostępne dla mieszkańców, by ci wiedzieli czy w okolicy znajdują się wolne miejsca parkingowe.

Miasto zaczęło też lepiej dbać o swoją infrastrukturę energetyczną. Tworzone są samowystarczalne regiony, projektowane tak, by koszt produkcji i zużycia energii był jak najniższy dla wszystkich zainteresowanych. Miasto intensywnie promuje elektryczne samochody, zapewniając im odpowiednią infrastrukturę, co ma na celu wyciszenie miasta i zredukowanie zanieczyszczenia.

Miasto inwestuje też w podziemne kanały serwisowe. Dzięki temu infrastruktura miasta, ze szczególnym uwzględnieniem tej sieciowej, może być naprawiana bez konieczności dokonywania wykopów. Z kolei systemy rozpoznawania odpadów są w stanie rozróżnić nieczystości organiczne i nieorganiczne i skierować je w odpowiednie miejsca.

Hong Kong – prawdziwe miasto przyszłości?

Hong Kong mógłby bez żadnych komputerowych efektów specjalnych „grać” w dowolnym filmie science-fiction. Ale czy to miasto również jest „smart”? Gęstość zaludnienia jest tam tak wielka, że omawiana przed chwilą Barcelona przypomina w porównaniu do Hong Kongu wiejskie okolice. Jedno z najważniejszych miast na całym świecie walczy z problemami związanymi z niewielką przestrzenią mieszkalną i zanieczyszczeniem środowiska.

Jak dokonywać inwestycji? Gdzie zacząć? Hongkońscy planiści mają nie lada orzech do zgryzienia. By móc dalej się rozwijać jako jedno z najatrakcyjniejszych miast na całym świecie, niezbędna okazała się informacja zwrotna i ogólny przepływ informacji. Hong Kong postawił na inteligentną infrastrukturę sieciową.

Miasto wykorzystuje wiele zasobów do przetwarzania Big Data i traktuje to jako jeden ze swoich priorytetów. Dokonano również wielkich inwestycji umożliwiających planistom i innym zainteresowanym urzędom bardzo łatwy dostęp do informacji i zarządzanie nią.

hong-kong

Dokonano też dużych inwestycji jeżeli chodzi o tak zwany e-rząd. Już teraz ponad 80 procent spraw urzędowych, zarówno osoby prywatne jak i przedsiębiorstwa, może być załatwionych przez Internet. Opracowano 49 mobilnych aplikacji dla mieszkańców miasta (!!) i 38 urzędowych platform webowych. Miasto ufundowało też projekt GovWiFi, czyli darmową, wysokowydajną sieć bezprzewodową dostępną dla każdego zainteresowanego, w tym dla korporacji.

Efekty tych działań widać już teraz. Miasto po dokonaniu tych inwestycji rozwija się w znacznie szybszym tempie, a poziom zadowolenia z miejskich inwestycji odnotował olbrzymi wzrost.

Dubaj będzie świecił przykładem

Najchętniej odwiedzane miasto na świecie (jak twierdzi Telegraph) ma być miejscem, w którym będą opracowywane metody i strategie na inteligentne miasta na całym świecie. Wszystko dzięki wspólnemu wysiłkowi dwóch gigantów: IBM-a i MasterCard.

W dubajskim uniwersytecie powstaje Instytut Inteligentnych Miast, który poświęci się całkowicie badaniom nad rozwojem smart cities. Praca naukowa będzie koncentrować się na rozwiązaniach mobilnych, przetwarzaniu w chmurze, bezpieczeństwie danych oraz rozwiązaniach biznesowych. Bardzo ważnym jej elementem będzie też opracowanie rozwiązań analitycznych mających pomóc władzom miasta w przetwarzaniu danych i większym rozumieniu aktualnych potrzeb jego mieszkańców.

MasterCard, dodatkowo, zapewni zintegrowane usługi przetwarzania danych dotyczących płatności dla całego regionu środkowego wschodu i północnej Afryki. Owo centrum będzie się znajdowało właśnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i będzie w szybki i sprawny sposób umożliwiało wdrożenia systemów płatności dla wszystkich zainteresowanych instytucji finansowych, rządów i firm telekomunikacyjnych. MasterCard głęboko wierzy, i wygląda na to że ma rację, że jego centrum posłuży jako katalizator dla innowacji i przemysłu płatności. To wielki skarb dla Dubaju i jego mieszkańców.

Dubai city downtown med lg_0

Dlaczego wszystkie metropolie nie są „smart”?

No właśnie. Zbierając materiały do tego tekstu trafialiśmy na opisy wdrożeń, pozytywne opinie i same peany na rzecz idei smart cities. Czemu więc inne metropolie tak się z tym ociągają? Czy uważają to za zbyt drogie? Nieefektywne? A może jedno i drugie?

Jak się okazuje, problem leży nieco gdzie indziej. Zapytaliśmy o to Krzysztofa Drzyzgę z firmy MasterCard, która wspiera inicjatywę smart cities na całym świecie. To nie koszty są problemem czy efektywność a… skala i brak organizacji.

Jak tłumaczy Krzysztof Drzyzga, miasta to wielkie i skomplikowane organizmy składające się z wielu niezintegrowanych elementów – brakuje spójnej strategii rozwoju w obszarze Smart Cities, identyfikacji elektronicznej, itp. Przykładem niech będą płatności zbliżeniowe, bowiem w tym MasterCard bez wątpienia się specjalizuje, wyznaczając trendy na całym świecie. Dopóki nie zostanie podjęta decyzja o wprowadzeniu inteligentnego systemu, poszczególne jednostki organizacyjne radzą sobie na własną rękę. Metro wykorzystuje jeden system płatności, parkometry jeszcze inny, opłaty urzędowe są obsługiwane w jeszcze innym stopniu i tak dalej.

Wyzwaniem jest zatem integracja tego wszystkiego w spójny, współdziałający ze sobą organizm. Kilka dekad temu realizowane dziś projekty nie były nawet częścią wytworów wyobraźni fantastów i nie są przygotowane do współdziałania. Połączenie ich bywa ekstremalnie trudne. Nie oznacza to jednak, że nie należy próbować. Inteligentne metropolie to nieunikniona przyszłość. Na szczęście również i w naszym kraju władze zdają sobie doskonale z tego sprawę, a mieszkańcy Wrocławia, Krakowa i Warszawy, dzięki ułatwieniom jakie zapewniają płatności zbliżeniowe, już teraz mogą się cieszyć pierwszymi udogodnieniami.

Zdjęcia pochodzą z Shutterstock

* tekst powstał we współpracy z MasterCard – partnerem cyklu „nowoczesne formy płatności”.

Dołącz do dyskusji

Advertisement