Zintegrowane karty graficzne nie nadają się do niczego? To już tylko mit

Zintegrowane karty graficzne nie nadają się do niczego? To już tylko mit

Podstawą mocnego komputera do gier jest bardzo mocna karta graficzna, wie o tym każdy fan gier i nowych technologii. Okazuje się jednak, że jeśli chcemy grać w nowe tytuły, wcale nie musimy kupować drogiego komputera wyposażonego w najmocniejszą kartę graficzną. Do coraz większej liczby gier karta graficzna… w ogóle nie jest potrzebna.

Jeśli uznaliście, że właśnie powiedziałem coś szalonego, oczywiście macie rację. Każdy komputer potrzebuje elementu odpowiedzialnego za wyświetlanie grafiki, ale obecnie jest on najczęściej montowany bezpośrednio w procesorze. Rozwiązanie te stosują wszystkie firmy zajmujące się produkcją tego typu układów: AMD, Intel oraz producenci układów do smartfonów i tabletów. Doszło do sytuacji, w której o wiele łatwiej jest znaleźć układ wyposażony w zintegrowany układ graficzny niż taki pozbawiony tego elementu. I choć zintegrowane układy graficzne nie są rozwiązaniem nowym, to dopiero od niedawna pozwalają na uruchomienie gier. I w dużej mierze zawdzięczamy to firmie AMD, która jako pierwsza postanowiła rozwijać koncepcję Fusion, czyli możliwość połączenia układu graficznego i procesora w jeden mały, energooszczędny chip.

Stworzenie takiego układu nie było łatwe, jednak stało się możliwe.

W dużej mierze stało się tak ze względu na fakt, że AMD zdecydowało się w 2006 roku wykupić firmę ATI, czyli głównego konkurenta Nvidii produkującego karty graficzne Radeon. Mając zaplecze inżynierów specjalistów zajmujących się zarówno produkcją procesorów i kart graficznych udało się stworzyć odpowiedni układ nazwany jako APU, czyli Accelerated Processing Unit, analogicznie do CPU (procesora) i GPU (układu graficznego). Warto zauważyć, że jego stworzenie zajęło aż 5 lat, pierwsza rodzina takich układów o nazwie roboczej Llano. Generacja ta nie spełniła jeszcze obietnic AMD o zintegrowanej karcie o mocy Radeona HD 5770/HD 4850. Nie można jednak traktować tego jako porażki, bo już rok później, przy okazji premiery układów Trinity osiągnięto podobny poziom wydajności.

radeon hd 7770 front

Przez ten czas główny konkurent AMD, Intel, już zdołał stworzyć procesory ze zintegrowanymi układami graficznymi. Jednak podejście obu firm znacznie różniły się. Intel stworzył, jak ma w zwyczaju, bardzo szybkie procesory, do których układ graficzny był tylko dodatkiem. Bardzo przydatnym, żeby oddać sprawiedliwość. Mogły z niego skorzystać osoby, które nie potrzebowały dużej mocy obliczeniowej i używały komputera do najprostszych zadań, takich jak przeglądanie stron internetowych, praca z pakietem biurowym czy przeglądanie multimediów.

Podejście AMD było zupełne inne.

Firma ta wyczuła zmiany zachodzące na całym rynku elektroniki. Wiedziała, że komputerów używa coraz więcej osób, które nie są ogromnymi entuzjastami nowych technologii. Co za tym idzie, nie chcą wydawać na komputer ogromnych kwot pieniędzy. Chcą mieć sprzęt, który będzie kosztował stosunkowo niewiele, a w zamian spełni ich podstawowe wymagania. Wymagania, które są nieco większe niż pracownika biurowego i obejmuje między innymi uruchamianie gier. Oczywiście nie chodzi mi tu o granie przy wykorzystaniu maksymalnych ustawień graficznych, a możliwość zwykłego cieszenia się grą, czyli de facto płynnej rozgrywki w dowolnych ustawieniach.

ultrathin amd brazos 2.0

Dla wielu może wydawać się to herezją, jednak większość osób nie będzie widzieć różnicy między grą uruchomioną w średnich czy minimalnych i najwyższych ustawieniach grafiki. Oczywiście, gdyby uruchomić ten sam tytuł w różnych ustawieniach na dwóch stojących obok siebie ekranach, różnica byłaby widoczna na pierwszy rzut oka i zobaczyłby ją nawet laik. Jednak jeśli będzie po prostu grać, grafika będzie wydawać mu się ładna. Jest to typowe podejście osoby nie mającej wiedzy na jakiś temat. Dopóki nie zapozna się z lepszym rozwiązaniem, nie będzie wiedziała, co traci.

Doskonale widać to na przykładzie fanów komputerów PC i konsol do gier. Ci pierwsi, jeśli dysponowali dobrym komputerem, często nie mogą patrzeć na poziom grafiki na słabszych sprzętowo konsolach. Z kolei użytkownicy konsol mają zupełne inne podejście i twierdzą, że grafika nie przeszkadza im w grze. To zrozumiałe, gdyż przyzwyczaili się do czegoś innego. Sam nie używam audiofilskich słuchawek, bo nie jestem w stanie poczuć różnicy między nimi, a sprzętem kosztującym 200-300 zł.

AMD postawiło na produkcję układów bardziej zbilansowanych i tańszych.

Ich część procesorowa jest słabsza niż w przypadku Intela, ale część graficzna zostawia konkurencję daleko w tyle. Oczywiście jeśli mówimy o podobnej półce cenowej. Intel też ostatnio się postarał i stworzył bardzo dobrą zintegrowaną kartę graficzną Iris Pro, jednak jest ona dostępna tylko i wyłącznie w najdroższych procesorach mobilnych. Przez to by skorzystać z jej możliwości trzeba kupować komputer z najwyższej półki cenowej, a nie każdego stać na takie rozwiązanie. Czy jest to dobre rozwiązanie? To zależy.

intel_vs_amd.png

Na pierwszy rzut oka tak, bo są to procesory zbudowane pod typowego użytkownika. Jednak w praktyce wielu ludzi nie rozumie strategii AMD i kieruje się tylko słupkami wydajności, które nadal są bardzo ważne, ale… znacznie mniej niż jeszcze kilka lat temu. W końcu jeśli patrzylibyśmy tylko na słupki wydajności, zostalibyśmy przy mocarnych pecetach. Netbooki, smartfony i tablety nie zdobyłyby popularności, a jakieś zegarki by nas nie interesowały. Bardzo szybko okazało się, że od wydajności bardziej interesuje nas użyteczność, wygląd, jakość wykonania. Tego niestety nie da się odwzorować na żadnych słupkach i wykresach.

Także twórcy gier zauważyli, że słupki wydajności przestają być najważniejsze.

Starają się, by ich tytuły działały chociaż w najniższych ustawieniach szczegółowości grafiki na komputerach wyposażone w komputery ze zintegrowanymi kartami graficznymi. Dotyczy to zwłaszcza modeli z najlepszymi zintegrowanymi grafikami, czyli laptopów z procesorami Intel Core i7 i grafiką Iris (4000 zł i więcej) lub modeli z układami AMD A8 lub A10 i kartą graficzną Radeon HD 8670M (2000 zł i więcej). Na takich maszynach zadziała większość nowych gier w niskich i średnich ustawieniach szczegółowości grafiki przy rozdzielczości 1366×768 pikseli. A właśnie taką rozdzielczość nadal ma większość komputerów ze średniej półki cenowej.

Oczywiście model z układem Intela ze względu na znacznie większą wydajność procesora i nieco większą wydajność zintegrowanej karty graficznej lepiej nada się do skomplikowanych zadań, nie tylko gier, ale również obliczeń. Warto jednak pamiętać o tym, że także układy AMD pod tym względem wypadają coraz lepiej, dzięki wykorzystaniu OpenCL oraz przyspieszania obliczeń za pomocą karty graficznej. Jedyną, niestety jeszcze odczuwalną, niedogodnością, że OpenCL działa tylko w specjalnie dostosowanych do niego aplikacjach. Tych jeszcze ponad rok temu praktycznie nie było, zaś teraz OpenCL przebija się do mainstreamu. Są całkiem duże podstawy by twierdzić, że niebawem stanie się on ogólnie wykorzystywanym standardem.

AMD OpenCL

Można tak myśleć, zwłaszcza że AMD stara się, by jak najwięcej osób mogło dostrzec korzyści z wykorzystania OpenCL. Opisywane przeze mnie wcześniej funkcje FaceLogin oraz Gesture Control działają właśnie w oparciu o OpenCL i wykorzystanie mocy zintegrowanej karty graficznej. W przyszłości będzie można za jego pomocą do komputerów dodawać kolejne Po prostu połączenie mocy karty graficznej i procesora ze średniej półki cenowej jest rozwiązaniem tańszym od tworzenia bardzo mocnego procesora.

Dlatego dla większości użytkowników wystarczy rozwiązanie prostsze i o wiele tańsze.

W końcu zadziała na nim Skyrim, Diablo 3 oraz ukochana przez niemal wszystkich FIFA. A że nie w najwyższych ustawieniach grafiki? Jak już wcześniej wspominałem, nie wszystkim to przeszkadza. Nie oznacza to jednak, że nie istnieją gry, które nie zadziałają w wysokich lub najwyższych ustawieniach graficznych. Lista takich tytułów jest długa i obejmuje także całkiem głośne tytuły, takie jak Titanfall, League of Legends, Devil May Cry, Torchlight 2, Dark Souls 2 oraz EVE.

gry

Oznacza to, że po pierwsze, AMD postarało się tworząc dobry układ APU oraz, że… twórcy gier nieco obijali się, bo trochę przykre jest, że stosunkowo nowa gra działa tak samo na komputerze kosztującym 2000 zł i znacznie droższym. Jestem zatwardziałym pecetowcem, więc budzi to moja irytację, jednak fakt jest taki, że w grach tych układ z mocną, zintegrowaną kartą graficzną sprawdzi się równie dobrze jak o wiele droższa maszyna wyposażona w dedykowane GPU. Oczywiście z czasem wymagania gier powinny rosnąć, ale jeszcze przez jakiś czas układy APU powinny pozwolić na uruchamianie gier i płynne używanie ich.

Leży to w interesie samych producentów gier, którzy chcą, by ich tytuły dotarły do jak największej liczby odbiorców. A przecież o wiele większa liczba użytkowników posiada wolne i tanie komputery niż najszybsze maszyny. Świadczą o tym chociażby statystyki Steam, według których niemal połowa użytkowników tej platformy dla graczy ma komputer wyposażony w… zintegrowane karty graficzne Intela, najczęściej takich sprzed kilku lat. Przy tych układach obecne na rynku chipy Intela i AMD są naprawdę potężnymi układami.

O mocy zintegrowanych kart graficznych mogą świadczyć też konsole do gier nowej generacji.

XBox-One-PlayStation-4-Controller

W nich też znajdują się układy APU wyposażone w procesor AMD z rdzeniami Jaguar i nieco mocniejszą niż zwykle zintegrowaną kartę graficzną. Należy jednak to zrozumieć, ponieważ konsole do gier to urządzenia stacjonarne o zupełnie innej specyfice niż laptop. Duża część użytkowników obecnie decyduje się na wymianę komputera co trzy lub cztery lata. Z kolei konsole do gier to sprzęty, które mają wytrzymać na rynku nawet pięć do siedmiu lat. Z tego powodu w chwili swojego debiutu ich wydajność musi być większa niż najwolniejszych, zintegrowanych rozwiązań. Gdyby tak nie było, najzwyczajniej w świecie nie wytrzymałyby próby czasu.

Podsumowując, zintegrowane karty graficzne to ciekawe rozwiązania, z których zdecydowanie warto korzystać. Warto jednak przy ich ocenie pamiętać, że nie są to sprzęty dla entuzjastów gier oraz najnowszych podzespołów. Zostały one stworzone z myślą o wszystkich użytkownikach, którzy nie interesują się komputerami, a po prostu ich używają. Oprócz korzystania z komputera w mniej wymagający sposób chcą po prostu zagrać w nowe, modne tytuły bez zastanawiania się, jaką rozdzielczość i ustawienia grafiki wybrać. Nie myśleć o swojej maszynie, o jej wydajności, liczbie klatek na sekundę i tysiącu innych rzeczy. Po prostu usiąść i grać.

Zdjęcia Modern wireless technology and social media illustration ,two friends pushing each other while playing video games pochodzą z serwisu Shutterstock.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement