Smart TV dla każdego, czyli Samsung F5500 – recenzja Spider’s Web

Recenzja/RTV 12.03.2014
Smart TV dla każdego, czyli Samsung F5500 – recenzja Spider’s Web

W tej chwili maleńki telewizor możemy dostać za ok 500 zł. Możemy też kupić wygięty OLED za… 30 tys. zł. Czy jest jednak wypasiony telewizor w przeciętnym rozmiarze za rozsądne pieniądze, powiedzmy za ok 2 – 2,5 tys. zł? Tak, właśnie taki jest Samsung F5500.

Zanim dotrą do mnie pierwsze tegoroczne modele, postanowiłem sprawdzić telewizor za naprawdę przystępną cenę. Za Samsunga UE46F5500, czyli 46-calowy model, zapłacimy 2299 zł i właśnie taką wersję testowałem.

Wersja 50-calowa kosztuje nieco więcej, bo 3200 zł. Telewizor jest też dostępny w wersjach 39 i 42 calowej. Na rynku jest też jego plazmowy odpowiednik o przekątnych 51 i 60-cali. Nawet ten największy kosztuje poniżej 5 tys. zł. To wszystko sprawia, że seria F5500 jest wyjątkowo przystępna cenowo, a przy tym mnogość rozmiarów pozwala dobrać model odpowiedni do naszego pokoju.

Samsung_F5500_recenzja_04

Ten wachlarz przekątnych 39-46 jest najbardziej popularny i pomiędzy wersjami 39 i 40 nie ma większych różnic cenowych. Niestety między 32, a 39 oraz 40, a 42 i 46 jest już spora różnica dla osób dysponujących niewielkim budżetem. Dopłata 500 zł to 1/3 czy 1/4 całej kwoty jaką przeznaczamy na telewizor.

Jeśli jednak mamy możliwości finansowe i powierzchniowe to warto wyposażyć się w model większy. Gdy myślimy o zakupie 32, rozważmy też zakup 39/40, a decydując się na 40-cali, rozważmy modele 42 i 46-calowe. Po kilku miesiącach od zakupu będziemy żałować, że nie kupiliśmy większego ekranu, a wybór telewizora wciąż dokonuje się przecież na przynajmniej kilka lat.

Plastik, na który nie można narzekać

Samsung nie jest producentem znanym z używania wyjątkowo szlachetnych materiałów wykończeniowych. Choć smartfony Galaxy S4 czy Note 3 są jednymi z najlepszych na rynku, to jednak wykończone są plastikiem. Podobnie jest w telewizorach – tutaj również nie należy doszukiwać się wykończenia aluminium, szczególnie że mowa o półce budżetowej.

Seria 5 to najniżej uplasowane modele z wbudowanym Wi-Fi i funkcjami Smart TV.

F5500 to czarna kolorystyka zarówno samego telewizora, jak i krzyżowej podstawki. O ile w dotyku materiał nie jest jakiś przesadnie przyjemny, to z większej odległości trudno cokolwiek zarzucić temu telewizorowi. Jak na swoją cenę, cienka ramka i charakterystyczna dla Samsunga podstawa prezentują się bardzo dobrze – z pewnością telewizor ten nie oszpeci naszego salonu. Jeśli jednak chcemy czegoś bardziej designerskiego to musimy wysupłać znacznie więcej pieniędzy, a zarówno w nadchodzącej serii H, jak i w ubiegłorocznych seriach F Samsung może pochwalić się kilkoma zacnymi podstawkami robiącymi świetne wrażenie.

Zawsze też możemy F5500 powiesić na ścianie.

Samsung_F5500_recenzja_02

„Budżetowość” tego modelu objawia się z tyłu ubóstwem złącz. Znajdziemy tam tylko: dwa wejścia USB, 3 złącza HDMI, pojedynczy tuner DVB-T/DVB-C, slot na moduł CI oraz złącze component, SCART, wyjście optyczne dźwięku, LAN, a także wyjście na podczerwień służącą do nadawania sygnału do dekodera kablówki lub telewizji satelitarnej.

Nie ma bogactwa, ale jest wszystko, co potrzeba przeciętnemu użytkownikowi. W końcu to telewizor służący do oglądania telewizji i skorzystania z USB, gdy przyjdą goście i trzeba pochwalić się zdjęciami z wakacji.

Samsung_F5500_recenzja_03

W zestawie jest jeden klasyczny pilot, którego osobiście nie jestem fanem. Jest długi i wąski, przez co raczej nie należy do ergonomicznych, choć warto pamiętać, że operujemy głównie przyciskami zgromadzonymi w jego centralnej części. Największą zaletą Samsung Smart TV 2013 jest współpraca z dekoderami telewizyjnymi, chociażby nc+. Dzięki prostej konfiguracji pilotem od telewizora możemy sterować dekoderem i cieszyć się dodatkowymi funkcjami w postaci rekomendacji.

Właśnie takiego obrazu spodziewałem się po F5500

Dla kogoś kto ma styczność z różnorodnymi modelami telewizorów, w tym horrendalnie drogich ekranów 4K, obraz z taniego urządzenia jest niewystarczający. Jednak gdy przesiadamy się z Rubina, czy nawet starszego 26-calowego LCD-ka, to obraz w naszym nowym Samsungu F5500 będzie oszałamiający.

Prawda zawsze leży po środku.

F5500 nie oferuje tragicznej jakości obrazu, ale też nie czaruje ani odwzorowaniem kolorów ani wybitną ostrością ani przesadną głębią. Jak na swoją klasę ma jednak bardzo przyzwoity poziom czerni. W dodatku w testowym egzemplarzu efekt cloudingu, czyli nierównomiernego podświetlania, był bardzo niewielki, a to rzecz rzadka nawet w dużo droższych modelach.

Osobiście pod względem obrazu polecam go osobom raczej niewymagającym. W podobnej cenie odrobinę lepszy obraz uświadczymy w Sony R4 ale kosztem funkcjonalności. W Samsungu natomiast warto się także przyjrzeć nieco droższej serii 6. Średnie odwzorowanie kolorów, ruchu oraz kąty sprawiają, że zalet Samsunga F5500 należy szukać gdzie indziej.

Smart TV stale w formie

F5500 to jeden z najtańszych sposobów obok zakupu kina domowego, czy odtwarzacza Blu-ray, by cieszyć się samsungowym Smart TV, czyli ponad 100 polskimi aplikacjami, a także takimi funkcjami jak S-recommendation.

Telewizor działa nieco wolniej niż topowy F8000, ale nadal płynnie. Jeśli chcemy korzystać z serwisów VOD wygodnie na telewizorze oraz licznych dodatkowych aplikacji, to wybór Samsunga jest zdecydowanie najkorzystniejszy.

Samsung_F5500_recenzja_20 Samsung_F5500_recenzja_13 Samsung_F5500_recenzja_05 Samsung_F5500_recenzja_09 Samsung_F5500_recenzja_12 Samsung_F5500_recenzja_01

Polski oddział Samsunga stara się pozyskiwać najciekawsze aplikacje dla rynku polskiego. Mamy więc HBO GO (musimy być jego abonentami), Pudelek TV, Demotywatory, TVN player, Ipla, Vodeon, Onet VOD z wersją premium i wiele innych. W dodatku jeśli się uprzemy, to korzystając z pilota, smartfona lub zewnętrznej klawiatury wklepiemy adres internetowy naszych ulubionych stron, z którymi Samsung sobie radzi naprawdę nieźle. Podobnie jak w innych telewizorach, bez problemu skorzystamy z szybkiego przerzucania filmów YouTube wysłanych ze smartfona, tabletu lub komputera.

Ważnym elementem Smart TV są oczywiście rekomendacje, które jednak są raz lepsze, raz gorsze. Nie zabrakło też opcji społecznościowych oraz wygodnej przeglądarki multimediów z sieci domowej i podpiętych dysków zewnętrznych.

Trzeba przyznać, że F5500 to taki sam kombajn multimedialny jak dużo droższe modele Samsunga.

Telewizor zarówno dla studenta, jak i gospodyni domowej

Nie każdy potrzebuje smolistej czerni, referencyjnych kolorów, czy perfekcyjnego odwzorowania ruchów. Telewizor ma służyć do obejrzenia popisów naszych skoczków narciarskich, kolejnego odcinka M jak Miłość i wieczornego wydania Wiadomości, czy Faktów TVN. W dodatku od czasu do czasu można coś obejrzeć na VOD, czy zdjęcia z pendrive’a. Całość ma być proste w obsłudze, a za telewizor mamy zapłacić mniej niż jedną średnią krajową pensję.

Wszystkie te wymagania spełnia Samsung F5500 i to nawet w wersji 50-calowej.

Samsung_F5500_recenzja_17

Telewizor prezentuje się ładnie, posiada mnóstwo funkcji, które są stosunkowo intuicyjne. Nie powala ani dźwiękiem, ani jakością obrazu, ale tragicznie nie jest. Jeśli chcemy czegoś więcej to wybierzemy serię 6 oferującą bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Tutaj mamy bardzo przyzwoitą budżetówkę, od której nie oczekując cudów będziemy zadowoleni.

Jeśli nie Samsung F5500 to co?

Tanio, ale z dobrym obrazem: Sony R4, Panasonic 42ST60
Stylowo i również Smart: Panasonic 42E6 , LG 47LA660S
Lepszy Samsung: UE46F6100, UE46F6800

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement