Jeśli strony mają rosnąć wszerz to cała nadzieja spoczywa na Google, czyli wnioski po odsłonie nowej wersji YouTube’a

Artykuł/Social media 21.02.2014
Jeśli strony mają rosnąć wszerz to cała nadzieja spoczywa na Google, czyli wnioski po odsłonie nowej wersji YouTube’a

Cenię firmę Google za to, że doskonale rozumie Internet. Na rynku jest sporo firm równie silnych i wpływowych, jak chociażby Facebook, Microsoft, Apple czy Yahoo. Jednak nie każdy z tych graczy potrafi odnaleźć się w internetowym środowisku.

Patrzę sobie na to jak opornie przychodzi Microsoftowi wdrażanie usług internetowych. Webowe dokumenty, poczta e-mail, dyski w chmurze. Na każdym polu Microsoft daje ciała, pozostaje w tyle za konkurencją i nie potrafi zaskoczyć pozytywnie klienta. To w pewnym sensie dziwne nie jest. Microsoft osiągnął wysoką pozycję jeszcze przed szerokim upowszechnieniem łączy internetowych i to nie na sieciowych rozwiązaniach firma zbudowała imperium. Dlatego można jej wybaczyć, że w tym środowisku nie porusza się zbyt sprawnie i błądzi niczym dziecko we mgle.

Po drugiej stronie mamy takiego Google’a. Firma internetowa do szpiku kości. I to widać już na pierwszy rzut oka. Świetne rozwiązania webowe, dysk w chmurze, genialna poczta i porządne serwisy społecznościowe takie jak Plus i YouTube. I to właśnie odświeżenie szaty graficznej tego drugiego sprawiło, że zacząłem dostrzegać i doceniać to jak Google dobrze radzi sobie w środowisku internetowym.

Pierwszy rzut oka na Gmaila, Gogole Plus i YouTube’a. Co widzimy? Szeroka strona. Bardzo dobrze zagospodarowana przestrzeń. Każdy cal jest na wagę złota i strony doskonale dostosowują się do aktualnej szerokości okna. Przyzwyczaiłem się do tego na Gmailu i Google Plusie. Tam nie ma zbyt wielu białych marginesów, pustych kolumn i niezagospodarowanej przestrzeni.

Teraz zaczynam się do tego przyzwyczajać na nowym YouTubie, choć jeszcze nie wszystko mi się podoba.

Nowy YouTube jest szeroki i odrobinę responsywny – dostosowuje się do wielkości okna przeglądarki, choć zmniejszając okno do minimum nie wymusimy trybu mobilnego.

youtube strona glowna

Na ekranie głównym prezentuje się sporo filmów z kanałów i źródeł, które śledzimy. Na górze strony znajduje się reklama, która możemy zminimalizować, aby nie przeszkadzała nam przeglądaniu zasobów witryny. To kolejny znak, że Google rozumie Internet i internautów. W serwisie przesyconym masą miniaturek i multimedialnych treści bannery mogą być uciążliwe i sprawiać, że strona wygląda jak choinka. Google wyświetla reklamy na YouTubie, ale często pozwala je przewinąć po kilku sekundach lub ukryć tak jak te na stronie głównej.

youtube polimaty

Strony poszczególnych profili również wyglądają ciekawie. Są bardzo czytelne i miłe dla oka. Jednak tutaj można by jeszcze kilka rzeczy poprawić. Liczyłem, że pojawią się większe miniatury, które będzie można uruchomić, bez potrzeby przechodzenia do strony z filmem.

Na 23-calowym ekranie widoczne są też  białe marginesy. Spodziewałem się, że Google dopilnuje tego i jeszcze lepiej dostosuje stronę pod większe ekrany, tak jak zrobiono to z Google Plus czy Gmailem. Jednak mimo wszystko nowy YouTube to krok w dobrym kierunku. Liczę na to, że kolejne wersje będą jeszcze lepsze.

Tymczasem pośmiejmy się z tego jak w 2014 roku wygląda Facebook na 23 calach.

facebook

Ile miejsca na stronie głównej zajmują ważne treści? 🙂

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement