Manfrotto Compact MKC3-P01, czyli dobry statyw w rozsądnej cenie – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Foto 22.02.2014
Manfrotto Compact MKC3-P01, czyli dobry statyw w rozsądnej cenie – recenzja Spider’s Web

Jeżeli szukasz małego i lekkiego statywu w rozsądnej cenie, koniecznie sprawdź serię Compact firmy Manfrotto. Statyw o oznaczeniu MKC3-P01 mam od kilku miesięcy i jego zakup był strzałem w dziesiątkę.

Dlaczego wybrałem Manfrotto Compact? Powiem wprost – mam dość tanich statywów. Z trójnoga korzystam sporadycznie, a obciążam go jedynie lekkim bezlusterkowcem. Statyw przydaje mi się głównie do filmów timelapse, do fotografii nocnej i przy fotografowaniu z użyciem szarych filtrów ND. Mimo to, nawet w tak lekkich warunkach pracy, kilka konstrukcji mnie zawiodło.

manfrotto

Przerobiłem już kilka polecanych na forach fotograficznych statywów, ale we wszystkich w najmniej oczekiwanym momencie coś się działo. Po pewnym czasie albo coś się wygina, albo luzuje, albo całkiem łamie. Tym razem postanowiłem postawić na firmę z tradycjami – padło na statyw Manfrotto.

Manfrotto to chyba najbardziej znana firma, która produkuje statywy i głowice fotograficzne. „Frotki” kojarzą się z wysoką jakością, ale i wysoką ceną. Okazuje się jednak, że da się kupić dobry statyw Manfrotto w rozsądnej cenie. Wszystko za sprawą nowej serii Compact, która idealnie trafiła w moje potrzeby.

Tani, lekki, wytrzymały – wybierz dwa

Problem ze statywami jest taki, że nie można mieć wszystkiego. Konstrukcje małe i lekkie są w stanie zapewnić stabilne podparcie tylko dla lekkich aparatów. Chcąc używać statywu z ciężkim sprzętem, mamy dwa wyjścia.

Pierwszym jest zakup solidnego, ale bardzo ciężkiego, w pełni metalowego statywu. Trzeba się jednak przygotować na noszenie kilku(nastu?) ładnych kilogramów. Bramka numer dwa to zakup statywu wykonanego z nowoczesnych, wytrzymałych materiałów, takich jak włókno węglowe. Taki statyw potrafi bezpiecznie utrzymać sprzęt o wadze nawet dziesięciokrotnie przekraczającej masę statywu. Problemem jest jednak wysoka cena takich statywów, ciężko tutaj zejść poniżej 2 tysięcy złotych.

Manfrotto Compact MKC3-P01 – z czym mamy do czynienia?

Statyw Manfrotto MKC3-P01 jest małym, kompaktowym trójnogiem, ze zintegrowaną głowicą kulową. Jego główne elementy wykonane są z metalu (aluminium).

Manfrotto Compact-1

Nogi statywu składają się z pięciu segmentów, dzięki czemu w pozycji transportowej statyw ma tylko 40 cm długości. Mówi się, że im mniej segmentów, tym stabilniejsza konstrukcja. To prawda, ale w praktyce rzadko kiedy rozstawiam dwa ostatnie (najcieńsze) segmenty, dzięki czemu statyw jest wystarczająco stabilny. Pięć segmentów w tym wypadku przekłada się na bardzo kompaktowy rozmiar po złożeniu.

Statyw waży 1 kg, a jego maksymalny udźwig to 1,5 kg. Obciążając trójnóg taką masą mam jednak wrażenie, że spokojnie mógłby unieść nawet dwa razy tyle – zwłaszcza, jeżeli nie korzystam z maksymalnej wysokości. Między innymi takie podejście do parametrów odróżnia markę Manfrotto od innych. Większość niemarkowych statywów o podobnych wymiarach według specyfikacji potrafi unieść 3-4 kg. To jednak tylko przechwałki, które nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. Statyw owszem, da radę, ale trudno tu mówić o bezpieczeństwie. Dlatego doceniam rzetelność Manfrotto, które mówi jasno – jeśli nie przekroczysz 1,5 kg, gwarantujemy bezpieczeństwo Twojego sprzętu.

Manfrotto Compact-7

Po rozłożeniu minimalna wysokość statywu wynosi ok. 45 cm. Po rozłożeniu i wysunięciu nóg, aparat znajdzie się na wysokości 125 cm. Jeżeli dodatkowo wysuniemy maksymalnie środkową kolumnę, statyw osiąga wysokość 165 cm.

W statywie bardzo ciekawie wygląda środkowa kolumna. Można ją całkowicie wyjąć i założyć od dołu. Dzięki temu, po złożeniu statywu, głowica chowa się między nogami, a całkowita długość statywu w takiej pozycji to tylko 40 cm.

Manfrotto Compact-11

Nogi statywu można wychylać niezależnie, co umożliwia pracę w dość niecodziennych warunkach, np. na dużym pochyleniu. Maksymalny możliwy kąt wygięcia nogi nie jest szczególnie imponujący i wynosi tylko 21 stopni. Na nogach brakuje mi trochę pianki, która znana jest z droższych statywów. Zimą metalowy statyw potrafi się bardzo mocno wychłodzić. Przy transporcie przydałaby się zatem pianka, która odizolowałaby zimny metal od ręki.

Nogi statywu zakończone są gumowymi nakładkami, które umieszczone są na małych kulowych przegubach. Dzięki temu nakładki mogą zmieniać kąt nachylenia i dostosować się do podłoża pod dowolnym kątem. Takie nakładki bardzo dobrze sprawdzają się na twardej powierzchni (asfalt, kostka), ale brakuje mi tu jakichś wysuwanych kolców, które zapewniłyby stabilność także w bardziej surowym terenie.

Głowica

Głowica to najważniejszy element statywu. W serii Manfrotto Compact mamy do wyboru statywy z dwiema głowicami: fotograficzną i filmową. Ta druga ma specjalny uchwyt, dzięki któremu można osiągnąć płynniejszy ruch podczas filmowania. Ja zdecydowałem się na model MKC3-P01, z klasyczną, fotograficzną głowicą.

Manfrotto Compact-3

Podobnie jak w większości budżetowych statywów, także w serii Manfrotto Compact głowice są zintegrowane ze środkową kolumną i są niewymienne. Zastosowana głowica ma mechanizm kulowy. Mamy tu jeden zatrzask, po zwolnieniu którego możemy nachylać i obracać aparat we wszystkich kierunkach. Głowica umożliwia ustawienie aparatu zarówno w pozycji horyzontalnej, jak i porterowej.

Mój poprzedni statyw miał głowicę 3D, w której każdy kierunek był blokowany osobnym zatrzaskiem. Trochę obawiałem się precyzji głowicy kulowej, ale zupełnie niepotrzebnie. Przede wszystkim, ustawienie aparatu na takiej głowicy jest znacznie szybsze. Co do precyzji, także nie mam zastrzeżeń. Jak na tę półkę cenową, jest lepiej niż dobrze.

Manfrotto Compact-4-2

Bardzo przemyślanym dodatkiem jest gumowy pierścień tuż pod głowicą. Kiedy niechcący poluzujemy zatrzask środkowej kolumny i zacznie ona niekontrolowanie spadać, guma zamortyzuje uderzenie głowicy o dolną konstrukcję z nogami. Mała rzecz, a cieszy.

Płytka do mocowania aparatu oczywiście jest wyposażona w szybkozłączkę. Dzięki temu aparat można szybko zdjąć ze statywu, bez żadnego żmudnego wykręcania gwintu. Wystarczy zwolnić blokadę płytki i wyjąć aparat.

Manfrotto Compact-6-2

Manfrotto Compact MKC3-P01 w praktyce

Nogi składające się z pięciu segmentów sprawiają, że ostatnie fragmenty są bardzo cienkie. W praktyce większą stabilność uzyskamy, jeśli nie będziemy rozsuwać ostatniego segmentu, a zamiast tego wysuniemy do góry centralną kolumnę.

Większość elementów statywu wykonana jest z metalu, ale wszystkie zatrzaski są plastikowe. Myślę, że to newralgiczny punkt konstrukcji. Plastiki są dobrej jakości, sporo lepszej niż u konkurencji, ale jest to jednak plastik. Trudno w statywie za 250 zł oczekiwać metalu w każdym miejscu, ale myślę, że firmie Manfrotto można zaufać. Po kilku miesiącach używania statywu nic złego się nie dzieje – wszystko działa tak, jak po wyjęciu z pudełka.

Manfrotto Compact-2

Bardzo polubiłem głowicę kulową. Jest szybko, prosto i precyzyjnie. Mój aparat posiada wbudowaną poziomicę, ale jeśli Twój aparat nie ma tej funkcji, warto zaopatrzyć się w małą poziomicę nakładaną np. na sanki lampy błyskowej. Sama głowica nie ma żadnych oznaczeń, które umożliwiłyby wypoziomowanie aparatu.

Podsumowując:

Statyw Manfrotto Compact MKC3-P01 będzie świetnym wyborem, jeśli:

  • szukasz statywu do niewielkiego aparatu (bezlusterkowiec lub mała lustrzanka z podstawowym obiektywem),
  • zależy Ci na statywie małym, lekkim i kompaktowym,
  • chcesz wydać pieniądze raz, a dobrze, bez sprawdzania tańszych, ale wątpliwych statywów.

 

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement